Reklama

Burmistrz zapewni bezpieczny dom

22/09/2010 08:20
Miasto i gmina Gąbin otrzymała ze środków Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji 40,5 mln zł na projekt dotyczący zabezpieczenia potrzeb mieszkaniowych osób poszkodowanych w czasie ostatniej powodzi. Przeznaczony jest dla mieszkańców, których domy nadają się jedynie do rozbiórki oraz dla tych, którzy zadeklarują wolę przeniesienia się w bardziej bezpieczne miejsce.
Projekt firmowany przez burmistrza Gąbina Krzysztofa Jadczaka zakłada wybudowanie 150 domów mieszkalnych dla powodzian, na terenach gdzie ewentualna fala powodziowa na pewno nie dotrze. Pomysł jest unikalny w skali całego kraju.
– Program jest dla wszystkich mieszkańców, którzy w tym roku zostali poszkodowani przez powódź i którzy nie czują się bezpiecznie mieszkając w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły. Te tereny są najniższą częścią doliny iłowsko-dobrzykowskiej i bardzo duża część mieszkańców chce się przenieść w bezpieczne tereny – zaznacza burmistrz.
Program jest skierowany do mieszkańców miejscowości: Troszyn Nowy, Troszyn Polski, Borki, oraz części miejscowości Dobrzyków, Piaski, Stara Korzeniówka i Nowe Wymyśle.
Krzysztof Jadczak podkreśla, że z obszarami pod budownictwo nie będzie problemu. Gąbin w 2005 i 2006 r. przyjął plan zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy. W planie są duże powierzchnie przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Mieszkańcy oczekują, że nowe domy będą mogli pobudować niedaleko swoich gospodarstw, po to aby mogli nadal trudnić się rolnictwem. Burmistrz zaznacza, że odległość od gospodarstw nie powinna być większa niż 2 km, dlatego praca na roli nie będzie problemem. Zainteresowanie programem jest duże, przekracza nawet granice gminy Gąbin. Chęć przeniesienia w miejsce bezpieczne zadeklarowały do tej pory 104 rodziny. Dla nich to trudna decyzja, bo muszą opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania i zacząć życie na nowym terenie. – Na gminnych działkach staną budynki komunalne, domy budowane wspólnie przez gminę i mieszkańców oraz te stanowiące wyłączną własność mieszkańców. To jest dla nich szansa na odzyskanie poczucia bezpieczeństwa – dodaje burmistrz.
Pomysł gospodarza Gąbina popiera wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. – Jest to trwałe rozwiązanie problemu powodziowego, jednak ważne jest to, aby na tym pozostawionym przez mieszkańców terenie zalewowym nie osiedlały się kolejne rodziny. Po poprzedniej powodzi w latach 80 były środki na zakup nieruchomości po ulgowych cenach dla tych, którzy chcieli się przenieść na tereny bezpieczne. Ludzie z tego skorzystali i przenosili się na wyżej położone tereny, ale na ich miejscu budowali się następni. Musi to być trwała przeprowadzka poza tereny zalewowe – wyjaśnia wojewoda. Wojewoda i burmistrz Gąbina zaprzeczają jakoby władze chciały mieszkańców wysiedlać i likwidować całe miejscowości. – Program jest całkowicie dobrowolny, na nikogo nie wywieramy presji – wyjaśnia Jacek Kozłowski.
Kiedy program ma szansę ruszyć? Zdaniem Krzysztofa Jadczaka w momencie, kiedy znajdą się na jego realizację środki, władze gminy przystąpią do pracy niezwłocznie. – Rada Gminy założenia do programu przyjęła już w lipcu i już zaczęliśmy pozyskiwanie gruntów. Wiadomo, że całości przedsięwzięcia nie uda się przeprowadzić w jednym roku, ale ta przyznana kwota pozwoli na dość szybkie jego przygotowanie. Burmistrz wyjaśnia, że mieszkańcy mają szansę pozyskania bezpłatnie projektów domów od przedsiębiorców, którzy taką pomoc już zadeklarowali.
Koszty programu będą bardzo duże, ale jak duże nikt jeszcze nie wie, ponieważ program jest innowacyjny w skali kraju. Skąd gmina weźmie pieniądze na jego realizację? – Przewidujemy w programie udział finansowy mieszkańców. Ponieważ wiele domów zalanych przez powódź nie nadaje się do zamieszkania, ich mieszkańcy otrzymali kwoty zasiłków od państwa do 100 tys. zł i mogą przeznaczyć je na odbudowę – wyjaśnia Krzysztof Jadczak. Na budynki komunalne samorząd będzie mógł otrzymać dodatkowe środki z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Program można zaszczepić także w gminie Słubice. – Nie robię żadnych problemów, aby również mieszkańcy naszej sąsiedniej gminy skorzystali z naszych terenów budowlanych, mam wiele pytań na temat szczegółów programu np. od mieszkańców Wiączemina – mówi burmistrz Gąbina. Program nie jest opatentowany i mogą z niego korzystać również inne gminy w Polsce. Jeśli pomysł się sprawdzi, może to być rozwiązanie wzorcowe dla wszystkich zagrożonych powodzią gmin.
Marcin Śmigielski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości