Rozmowa ze Stanisławem Jakubowskim – Prezesem Zarządu PERN “Przyjaźń” S.A.- Władze Polski, Ukrainy i Komisja Europejska poparły budowę ropociągu Brody – Płock, czyli brakującego odcinka rurociągu, którym miałaby płynąć kaspijska ropa. Wcześniej bardzo sceptycznie Pan podchodził do tego projektu. Jak Pan obecnie widzi szanse realizacji tego pomysłu? - Istotnie 27 maja br. w Brukseli podpisana została polityczna deklaracja w sprawie budowy rurociągu ropy naftowej Brody – Płock. Ministerstwo Infrastruktury do podjęcia takiego kroku skłoniły wstępne wnioski biznesplanu przygotowanego przez firmę konsultingową PriceWaterhouseCoopers, z których wynika, że inwestycja jest opłacalna. Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że deklaracja polityczna wcale nie oznacza, że natychmiast ruszy budowa rurociągu. W Brukseli na razie przedstawione zostały wstępne wnioski, które trzeba zweryfikować. Firma konsultingowa nie podała szczegółowych danych. Stąd też powołana została robocza grupa, której zadaniem będzie analiza wspomnianego biznesplanu i przedstawienie wniosków Ministerstwu Infrastruktury. Dlatego z oceną szans powodzenia tej inwestycji chciałbym poczekać do zakończenia prac wspomnianej grupy roboczej. - Czy PERN dysponuje własnymi analizami opłacalności budowy inwestycji ? - Tak owszem, przypomnę, że już od lutego 1999 roku nad projektem pracowała polsko – ukraińska grupa ekspertów, w której swój udział także brał PERN. Sporządzono wówczas studium wykonalności i opłacalności projektu. Stąd też wiadomo, że optymalna przepustowość rurociągu, dla zachowania ekonomicznej opłacalności musi wynosić 25 mln ton ropy rocznie. Wiadomo także, że całość inwestycji będzie kosztowała 500 mln euro. - To bardzo duża kwota. Kto sfinansuje ewentualną budowę rurociągu ? - W swoich wypowiedziach w Brukseli Premier Marek Pol podkreślał, że inwestycja ma mieć charakter komercyjny, a jej powodzenie uzależniał od opłacalności. Wydaje się, że podstawowym warunkiem realizacji projektu jest uczestnictwo w konsorcjum budującym rurociąg Brody – Płock korporacji naftowych wydobywających kaspijską ropę. Wtedy mielibyśmy gwarancje, że rurociąg zostałby wypełniony na opłacalnym poziomie. Natomiast PERN w ewentualnym konsorcjum byłby operatorem. Z racji swojego doświadczenia moglibyśmy również koordynować prace inwestycyjne. - Kiedy zapadną konkretne decyzje ? - Polityczna deklaracja, która została podpisana w Brukseli na pewno przyspieszy pewne działania w tej sprawie. W pierwszej kolejności musimy jednak poczekać na wyniki pracy powołanej grupy roboczej. Przeanalizuje ona biznesplan przygotowany przez PriceWaterhouseCoopers, a wnioski przedstawione zostaną Ministerstwu Infrastruktury. Wtedy też będziemy mogli wrócić do tej rozmowy i powiedzieć więcej szczegółów. - Dziękuję za rozmowę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze