Reklama

Biznesmeni walczą o Modlin

06/10/2010 11:32
Spotkanie w płockiej loży Business Centre Club

Przedsiębiorcy zrzeszeni w płockiej loży Business Centre Club w powstaniu Portu Lotniczego w Modlinie widzą ogromną szansę na rozwój naszego subregionu. – To obecnie dla nas temat numer jeden. Zastanawiamy się, w jaki sposób my – przedsiębiorcy możemy włączyć się w ten projekt — mówi Jerzy Janiak, wiceprezes zarządu BCC w Płocku, jak również prezes zarządu Naftoremont S.A. Środowisko płockiego biznesu do rozmów o tej kluczowej inwestycji Mazowsza zaprosiło Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, inicjatora inwestycji w Modlinie.
Port Lotniczy w Modlinie na bazie dawnego lotniska wojskowego powstanie w 2012 roku. Oddalony jest od Płocka zaledwie o 70 km. Niestety, dojazd z naszego miasta do Modlina biegnie przez fatalną drogę nr 62. Na szczęście, w projekcie Urzędu Marszałkowskiego uwzględniona jest budowa linii kolejowej, przebiegającej przez Płock i sięgającej Nowego Dworu Mazowieckiego. Połączenie mają zapewniać pociągi rozwijające prędkość 160 km na godzinę. – Drugie co do wielkości miasto województwa tuż po Radomiu nie może być odcięte od linii kolejowej. Nie będziemy do końca życia jeździć do Warszawy przez Kutno i Łowicz - mówił Adam Struzik.
Lotnisko w Modlinie otwiera nowe możliwości nie tylko przed Płockiem, ale też przed całym północno-zachodnim Mazowszem. To dobre posunięcie, które wyrównuje nasze szanse rozwojowe względem rozwijających się gospodarczo okręgów łódzkiego i warszawskiego.
Obiekt jest przygotowywany na ruch krótkiego i średniego zasięgu. Powstanie tu także cargo. Już dziś pretenduje do miana drugiego lotniska na Mazowszu. Urząd Marszałkowski wystąpił o 300 dodatkowych hektarów wokół lotniska w Modlinie z przeznaczeniem na lokalizację firm i ośrodków badawczo-naukowych. I tu się otwiera furtka dla biznesu subregionu płockiego. Po pierwsze można włączyć się w budowę obiektu, po drugie będzie połączenie kolejowe, po trzecie obiecujący wydaje się teren do wykorzystania wokół lotniska i korzystanie z możliwości samego portu lotniczego. Nic dziwnego, że inwestycja w Modlinie budzi takie zainteresowanie wśród przedsiębiorców z płockiej loży BCC. Chęci i możliwości wszak im nie brakuje. – W świetle rozwoju Płocka Modlin ważniejszy jest dla nas niż dla Warszawy. Pośród nas są nie tylko ludzie, którzy budują, ale też handlują – podkreślał Jerzy Janiak, wiceprezes zarządu BCC w Płocku.
Marszałek województwa również widzi ten potencjał, dowodząc, że Płock powinien być związany z subregionem. Jako ośrodek wiodący w tej części województwa powinien też współpracować z Gostyninem, Sierpcem, Płońskiem czy Nowym Dworem Mazowieckim. Projekt termy gostynińskie jest ważny także dla Płocka, podobnie składowisko w Rachocinie, gm. Sierpc, gdzie przechowywany jest azbest. Naftoremont, PERN, Orlen i inne ważne firmy są w Płocku zlokalizowane. Trzeba więc podjąć działania, by zwiększyć ich zasięg inwestycyjny.
Tu zaczynają się jednak schody, bo żeby Płock mógł wyjść bardziej w region, musi najpierw poprawić swoją komunikację z resztą świata. W ostatnim czasie pomógł nam nieco Urząd Marszałkowski. modernizując drogę 567. W niedalekiej przyszłości urząd szykuje się do remontu drogi biegnącej przez Radziwie - Kamion – Kazuń. Ma być ona alternatywą dla drogi nr 62, gdzie na odcinku Wyszogród-Nowy Dwór Maz. praktycznie nie ma dnia bez kolizji i rozpędzonych TIR-ów.
Na spotkanie płockiej loży BCC zaproszony został również Robert Soszyński, przewodniczący sejmiku województwa oraz prezes PERN. Jego zdaniem Port Lotniczy w Modlinie jest ważny dla subregionu płockiego, ale podkreślał też, że inwestycja ma również kluczowy charakter dla kraju.
Prezes mówił też o obecnych inwestycjach PERN-u. To m.in. budowa w ciągu 6 lat 6 zbiorników o poj. 100 tys. m sześć. Po dwa powstaną w Plebance, Adamowie i Gdańsku. PERN wraz z inwestorem zachodnim szykuje się również do wejścia do Portu Gdańskiego, gdzie będzie prowadził działalność magazynowo-przeładunkową. Robert Soszyński zachęcał również płockich przedsiębiorców do większej współpracy z PERN-em.
Konrad Jaskóła, prezes Polimex-Mostostal S.A., zachęcał z kolei marszałka województwa mazowieckiego do większej odwagi w walce o połączenia komunikacyjne dla Płocka. – Kolej tu nie wystarczy. Potrzebne są jeszcze drogi. Dzięki nim zbliżymy się do Warszawy, a przez to Płock do świata - zaznaczał. Na spotkaniu loży opowiedział też m.in. o miliardowej inwestycji Polimeksu. Mowa o 40-kilometrowej autostradzie z Rzeszowa do Jarosławca. Polimex-Mostostal stał się też 100-procentowym właścicielem płockiej firmy TurBud. Konrad Jaskóła zapewnia, że ważna jest dla niego obecnie stabilizacja zatrudnienia w tej firmie, jak również podniesienie kondycji przedsiębiorstwa, dokształcanie zespołu oraz pomoc w sytuacji, gdy TurBud nie będzie miał zamówień.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości