Przedsiębiorcy zrzeszeni w płockiej loży Business Centre Club w powstaniu Portu Lotniczego w Modlinie widzą ogromną szansę na rozwój naszego subregionu. – To obecnie dla nas temat numer jeden. Zastanawiamy się, w jaki sposób my – przedsiębiorcy możemy włączyć się w ten projekt — mówi Jerzy Janiak, wiceprezes zarządu BCC w Płocku, jak również prezes zarządu Naftoremont S.A. Środowisko płockiego biznesu do rozmów o tej kluczowej inwestycji Mazowsza zaprosiło Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, inicjatora inwestycji w Modlinie. Port Lotniczy w Modlinie na bazie dawnego lotniska wojskowego powstanie w 2012 roku. Oddalony jest od Płocka zaledwie o 70 km. Niestety, dojazd z naszego miasta do Modlina biegnie przez fatalną drogę nr 62. Na szczęście, w projekcie Urzędu Marszałkowskiego uwzględniona jest budowa linii kolejowej, przebiegającej przez Płock i sięgającej Nowego Dworu Mazowieckiego. Połączenie mają zapewniać pociągi rozwijające prędkość 160 km na godzinę. – Drugie co do wielkości miasto województwa tuż po Radomiu nie może być odcięte od linii kolejowej. Nie będziemy do końca życia jeździć do Warszawy przez Kutno i Łowicz - mówił Adam Struzik. Lotnisko w Modlinie otwiera nowe możliwości nie tylko przed Płockiem, ale też przed całym północno-zachodnim Mazowszem. To dobre posunięcie, które wyrównuje nasze szanse rozwojowe względem rozwijających się gospodarczo okręgów łódzkiego i warszawskiego. Obiekt jest przygotowywany na ruch krótkiego i średniego zasięgu. Powstanie tu także cargo. Już dziś pretenduje do miana drugiego lotniska na Mazowszu. Urząd Marszałkowski wystąpił o 300 dodatkowych hektarów wokół lotniska w Modlinie z przeznaczeniem na lokalizację firm i ośrodków badawczo-naukowych. I tu się otwiera furtka dla biznesu subregionu płockiego. Po pierwsze można włączyć się w budowę obiektu, po drugie będzie połączenie kolejowe, po trzecie obiecujący wydaje się teren do wykorzystania wokół lotniska i korzystanie z możliwości samego portu lotniczego. Nic dziwnego, że inwestycja w Modlinie budzi takie zainteresowanie wśród przedsiębiorców z płockiej loży BCC. Chęci i możliwości wszak im nie brakuje. – W świetle rozwoju Płocka Modlin ważniejszy jest dla nas niż dla Warszawy. Pośród nas są nie tylko ludzie, którzy budują, ale też handlują – podkreślał Jerzy Janiak, wiceprezes zarządu BCC w Płocku. Marszałek województwa również widzi ten potencjał, dowodząc, że Płock powinien być związany z subregionem. Jako ośrodek wiodący w tej części województwa powinien też współpracować z Gostyninem, Sierpcem, Płońskiem czy Nowym Dworem Mazowieckim. Projekt termy gostynińskie jest ważny także dla Płocka, podobnie składowisko w Rachocinie, gm. Sierpc, gdzie przechowywany jest azbest. Naftoremont, PERN, Orlen i inne ważne firmy są w Płocku zlokalizowane. Trzeba więc podjąć działania, by zwiększyć ich zasięg inwestycyjny. Tu zaczynają się jednak schody, bo żeby Płock mógł wyjść bardziej w region, musi najpierw poprawić swoją komunikację z resztą świata. W ostatnim czasie pomógł nam nieco Urząd Marszałkowski. modernizując drogę 567. W niedalekiej przyszłości urząd szykuje się do remontu drogi biegnącej przez Radziwie - Kamion – Kazuń. Ma być ona alternatywą dla drogi nr 62, gdzie na odcinku Wyszogród-Nowy Dwór Maz. praktycznie nie ma dnia bez kolizji i rozpędzonych TIR-ów. Na spotkanie płockiej loży BCC zaproszony został również Robert Soszyński, przewodniczący sejmiku województwa oraz prezes PERN. Jego zdaniem Port Lotniczy w Modlinie jest ważny dla subregionu płockiego, ale podkreślał też, że inwestycja ma również kluczowy charakter dla kraju. Prezes mówił też o obecnych inwestycjach PERN-u. To m.in. budowa w ciągu 6 lat 6 zbiorników o poj. 100 tys. m sześć. Po dwa powstaną w Plebance, Adamowie i Gdańsku. PERN wraz z inwestorem zachodnim szykuje się również do wejścia do Portu Gdańskiego, gdzie będzie prowadził działalność magazynowo-przeładunkową. Robert Soszyński zachęcał również płockich przedsiębiorców do większej współpracy z PERN-em. Konrad Jaskóła, prezes Polimex-Mostostal S.A., zachęcał z kolei marszałka województwa mazowieckiego do większej odwagi w walce o połączenia komunikacyjne dla Płocka. – Kolej tu nie wystarczy. Potrzebne są jeszcze drogi. Dzięki nim zbliżymy się do Warszawy, a przez to Płock do świata - zaznaczał. Na spotkaniu loży opowiedział też m.in. o miliardowej inwestycji Polimeksu. Mowa o 40-kilometrowej autostradzie z Rzeszowa do Jarosławca. Polimex-Mostostal stał się też 100-procentowym właścicielem płockiej firmy TurBud. Konrad Jaskóła zapewnia, że ważna jest dla niego obecnie stabilizacja zatrudnienia w tej firmie, jak również podniesienie kondycji przedsiębiorstwa, dokształcanie zespołu oraz pomoc w sytuacji, gdy TurBud nie będzie miał zamówień. Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze