Reklama

Biegas wrócił na Tumską. Nowa wystawa stała w Muzeum Mazowieckim

19/05/2022 09:53

Utalentowane dziecko szczęścia. Hojni mecenasi rywalizowali między sobą o to, komu najwięcej zawdzięcza. Sam artysta też świadomie kreował swoją legendę. Dziś obrazy i rzeźby Bolesława Biegasa znajdują się m.in. w Muzeum d'Orsay w Paryżu, Muzeum Sztuk Pięknych w Lyonie, Polish Museum of America w Chicago. Pokaźną kolekcją może poszczycić się Muzeum Mazowieckie, które w Kamienicy Secesyjnej otworzyło stałą wystawę prac artysty. 

Dzięki współpracy Muzeum Mazowieckiego i Towarzystwa Historyczno – Literackiego/ Biblioteki Polskiej w Paryżu, płocka placówka już w 1996 roku pozyskała do swoich zbiorów w ramach depozytu dzieła Biegasa. Wystawiono je w Kamienicy Secesyjnej przy Tumskiej. Potem jego rzeźby i obrazy były prezentowane w podziemiach NK Przedwiośnie w maju 2011 roku, w nieistniejącej już Galerii Kino. Złożyło się na nią blisko 200 eksponatów, wśród nich obrazy i rzeźby, pochodzące ze zbiorów Towarzystwa Historyczno-Literackiego, Muzeum Mazowieckiego oraz prywatnej kolekcji Roberta Szustkowskiego. 
Później Biegas był w Spichlerzu, by w rezultacie powrócić na parter Kamienicy Secesyjnej w nowej aranżacji. – To już piąte miejsce ekspozycji tej wystawy w Płocku w ciągu 25 lat – powiedział podczas otwarcia ekspozycji dyrektor MMP, Leonard Sobieraj. – W ubiegłym roku nasze Muzeum obchodziło jubileusz 200 lat działalności i ten wernisaż jest jakby przedłużeniem naszego świętowania na kolejny rok.
Najnowsza ekspozycja Biegasa liczy 57 obiektów – rzeźby z gipsu i brązu, obrazy. Jest też tkanina wykonana wg jego projektu. Większość rzeźb pochodzi z początku XX wieku. Najstarsze (projekty pomników dla USA) datują się na rok 1918 i zostały dedykowane ofiarom I wojny światowej. Obrazy są późniejsze. 

Hojni mecenasi 
Bolesław Biegas (właściwe nazwisko Biegalski) sławę i uznanie zdobył w Paryżu. Urodził się 29 marca 1877 w Koziczynie koło Ciechanowa. Po śmierci rodziców trafił pod opiekę siostry. W warsztacie stolarskim jej męża uczył się zawodu i oddawał pasji rzeźbiarskiej. Młody talent dostrzegł ks. Aleksander Rzewnicki i zorganizował zbiórkę pieniędzy, które umożliwiły wysłanie chłopca na dalszą naukę do Warszawy.
Biegas pół roku terminował u snycerza Antoniego Panasiuka, ale jak wspominał – nie był dobrze traktowany. W 1896 chory i wyczerpany uciekł z powrotem do Koziczyna. Dla podratowania zdrowia chłopca, ks. Aleksander umieścił go u lekarza Franciszka Rajkowskiego w Ciechanowie. Kolejny mecenas pozwolił mu się uczyć i swobodnie rzeźbić. Jego prace wkrótce dostrzegli hrabia Adam Krasiński rezydujący w Opinogórze i Aleksander Świętochowski. Ten drugi, przekonany o niezwykłym talencie młodego twórcy, którego nazywał „nowym Giottem”, namówił go do zmiany nazwiska i zorganizował wystawę rzeźby w księgarni Wendego w Warszawie. Zebrał również pokaźną kwotę na studia przyszłego artysty w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie. 
4 stycznia 1897 roku Biegas odebrał w Płocku paszport o numerze 60/2 wydany przez władze carskie i udał się do Krakowa. Jego pierwszym profesorem rzeźby został Alfred Daum. W 1900 roku student pokazał 7 rzeźb w salonie Krywulta w Warszawie. Wziął udział w X wystawie Secesji Wiedeńskiej (pokazał „Język myśli” i „Koniec świata”). Po jej zakończeniu, 27 marca 1901, został 67. członkiem stowarzyszenia. Był drugim polskim rzeźbiarzem (obok Wacława Szymanowskiego) w tak elitarnym gronie. Niestety pogarda dla konwencji akademickich i rzeźba „Księga życia” stały się powodem usunięcia go z akademii. 
Wyrzucenie ze szkoły nie spodobało się Aleksandrowi Świętochowskiemu. Niemniej dzięki uznaniu, jakie Biegas zdobył na wystawie Secesji Wiedeńskiej, uzyskał dla niego stypendium im. Ciszewskiego z Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Pieniądze pozwoliły na kontynuację studiów w École des Beaux Arts w Paryżu.

Reklama

Kariera w Paryżu
Biegas znalazł pracownię w dzielnicy Montparnasse. Powstały tam silnie zgeometryzowane reliefy: „Sfinks”, „Świat”, „Zagadka” i seria ekspresjonistycznych rzeźb („Chopin”, „Miłość śmierci”, „Zmierzch”). Wśród przebywającej w owym czasie w Paryżu Polonii artysta znalazł nowych mecenasów: Jadwigę i Henryka Trütschel. Został ich spadkobiercą. 
II wojnę światową spędził w Paryżu. W 1943 bomba spadła na jego pracownię. Został ranny, a część rzeźb uległa zniszczeniu. Podczas pobytu w szpitalu skradziono mu obrazy. 
Po wojnie artystę ogarnęło zgorzknienie. Nie mógł pogodzić się z tym, że Polska dostała się w sferę wpływów radzieckich. Zbliżył się do kręgów emigracji polskiej w Paryżu i 14 listopada 1948 roku został przyjęty do Polskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego. Zmarł 30 września 1954 roku w paryskim szpitalu. Swoim spadkobiercą uczynił Towarzystwo. 
– Wystawa utrzymana jest w ciemnej tonacji. Dwa miejsca zaznaczone są innym kolorem, który wzmacnia wymowę prezentowanych rzeźb. Rzeźby odbijają się również w posadzce i to jest dodatkowy efekt, który nowa sala tym obiektom dała. Aranżując przestrzeń stworzyliśmy osie widokowe. Nie widzimy od razu całej wystawy, tylko fragmenty i przemieszczając się pewne rzeczy tracimy z pola widzenia, za to zyskujemy widok na inne. Biegas stworzył rozpoznawalny język sztuki, oparty głównie na uczuciach i fantazjach z tendencją do nadużywania symboli i środków wzmagających ekspresję – mówi kurator wystawy, Szymon Zaremba. 
Twórczość Biegasa przeżywa dzisiaj renesans. Interesująca ekspozycja w Muzeum Mazowieckim zachęca do poznania niezwykłego artysty i jego dzieł. 

Lena Szatkowska

Reklama

Fot. Marta Kunavar

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości