Reklama

Biegacz szuka sponsora

18/02/2004 13:34
Przed tygodniem pisaliśmy o tym, że zawodnik badmintona Michał Łogosz, złoty i srebrny medalista Mistrzostw Polski, obecnie reprezentujący barwy SKB Suwałki, ma szanse, by wywalczyć sobie awans na Igrzyska Olimpijskie do Aten.
Dotąd żaden z płocczan nie wywalczył sobie nominacji olimpijskiej. Taką możliwość mieli: Ireneusz Jeleń i Wahan Gevorgyan, piłkarze nożni Wisły oraz piłkarze ręczni: Tomasz Paluch, Adam Wiśniewski i Andrzej Marszałek. Jak kibice doskonale wiedzą, nie ma już takiej możliwości, by zawodnicy startujący w grach zespołowych startowali w Atenach. W Portugalii przygotowują się do najważniejszego startu wioślarze, którzy trenują pod okiem płockiego trenera Wojciecha Jankowskiego. Kwalifikacja olimpijska dla nich odbędzie się w maju, w Lucernie. Wtedy też okaże się, czy któryś z trzech pretendentów do ósemki: Bogdan Zalewski, Piotr Buchalski, a może Artur Sakowski, nie tylko znajdą się w osadzie, ale jeszcze awansują do Igrzysk.
Okazuje się, ze obok Łogosza i wioślarzy, Płock ma szanse na jeszcze jednego olimpijczyka. Tym razem może to być lekkoatleta, co jest ewenementem w historii płockiego sportu. Przed taką szansą stoi teraz biegacz długodystansowy Sławomir Kąpiński. 38-letni sportowiec od kilku lat mieszka w Płocku, tu założył rodzinę. Jego kontrakt z zawodowym klubem skończył się rok temu. Teraz biega w barwach TKKF Płock, ostatnio sponsorowała go firma Serwikom z Płocka.
W 1994 roku S. Kąpiński reprezentował Polskę na Mistrzostwach Europy w Helsinkach. Był mistrzem kraju w biegu na 5 km oraz medalistą (srebrnym i brązowym) na 10 km, w półmaratonie, maratonie i biegach przełajowych. Jego rekord życiowy w maratonie wynosi 2 godz. 13 min., co daje mu klasę mistrzowską międzynarodową. Minimum kwalifikacyjne do Aten, Polski Związek Lekkiej Atletyki ustalił na 2 godz. i 15 min. W roku ubiegłym S. Kąpiński wygrał 12 biegów ulicznych i dwa na bieżni. Maraton Solidarności ukończył z niezłym czasem 2 godz. 18 min. Tylko w 2003 roku przebiegł 7200km.
Wynik 2 godz. 15 min. leży w tym roku w zasięgu możliwości płockiego biegacza. By jednak uzyskać to minimum potrzebne są pieniądze na odpowiednie przygotowania, czyli na obozy sportowe, sprzęt, odżywki i przede wszystkim starty w zawodach.
Zdaniem Kąpińskiego, niezbędnym minimum jest 5 tys. zł miesięcznie. Taka suma daje wielką nadzieję na uzyskanie minimum ustalonego przez PZLA. Po raz drugi apelujemy do płockich biznesmenów. Kto kupi olimpijczyka? Nie trzeba dodawać, że reklama, nie tylko w płockich mediach jest zapewniona, a i wkład w sport także bezapelacyjny.
S. Kąpiński stoi przed swoją życiową szansą. Za cztery lata raczej już nie będzie próbował zakwalifikować się do kolejnych igrzysk. Jest to więc dla niego ostatnia możliwość. Czy płocczanie pomogą jemu albo Michałowi Łogoszowi?

Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości