Reklama

Bezdomni w Płocku - Tym, którzy mają gorszy świat

02/01/2001 13:22
Już ponad dziesięć osób zamarzło od początku tej zimy w całym kraju. Na szczęście, póki co, zima nie dopisuje i temperatury tylko nieznacznie spadają poniżej zera. Większość ofiar była pod wpływem alkoholu.Jednak instytucje zajmujące się pomocą społeczną oraz policja i straże miejskie już od jesieni prowadzą akcję informacyjną wśród bezdomnych, którzy są szczególnie narażeni na ataki mrozów. Często ich domami są szałasy, budowane ze znalezionych szmat, gdzieś na obrzeżach miast. Tylko nieliczni mają szczęście znaleźć lokum w opuszczonym domu czy kanałach, gdzie przebiegają rury centralnego ogrzewania. Niekiedy szałasy stoją na obrzeżach wielkich blokowisk, chociaż często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tak było z mężczyzną, który swój szałas wybudował na płockich Podolszycach Północ, około osiemdziesięciu metrów od ulicy Wyszogrodzkiej, naprzeciw budowy hipermarketu. Niestety, temu mężczyźnie nie zdążono pomóc. Tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia jeden z policyjnych patroli znalazł w szałasie jego zwłoki. Jak udało się ustalić, przyczyny śmierci były naturalne. Tak więc na pewno nie była to ofiara zimy. Jednak mając na uwadze bezpieczeństwo bezdomnych każdy płocki policjant ze służb patrolowych ma przy sobie adresy noclegowni i innych placówek zajmujących się pomocą bezdomnym. - Bezdomnych odwozimy do tych placówek tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia ich zdrowia lub życia, czyli wtedy, gdy są mrozy. Na razie takiej potrzeby nie było. Mimo to, policjanci patrolujący miasto już od kilku tygodni informują wszystkich bezdomnych, gdzie mogą uzyskać pomoc, znaleźć nocleg, czy zjeść ciepły posiłek – powiedział podinspektor Jarosław Brach, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Płocku. Od późnej jesieni do wczesnej wiosny kontrolowanie miejsc, w których mogą gromadzić się bezdomni jest takim samym zadaniem policjantów jak reagowanie w przypadku zakłóceń porządku publicznego. Szczególna uwagę zwraca się na dworce, które w każdym mieście są jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc przez osoby, które z różnych powodów nie mogą mieszkać we własnym domu. Powody takiej sytuacji są różne. Niektórzy są wyrzucani przez rodzinę, inni tracą pracę i nie stać ich na utrzymanie mieszkania. Są w różnym wieku, zanim znaleźli się na ulicy prowadzili normalne życie. Najczęściej zamykają się we własnym gronie, izolując się od reszty społeczeństwa, nie oczekując z jego strony pomocy. Może dlatego, że czują się przez to społeczeństwo skrzywdzeni? Przecież nie zawsze bezdomność musi oznaczać patologię. Przekonanie tych ludzi, żeby przynajmniej zimą skorzystali z miejsc w noclegowniach czy z ciepłych posiłków jest bardzo trudne. Gdzie szukać pomocy? Miejskie placówki gwarantujące pomoc osobom bezdomnym, przygotowania do okresu zimowego rozpoczęły już we wrześniu. Są one głównie skoncentrowane na zabezpieczeniu jak największej liczby miejsc noclegowych oraz ciepłych posiłków w czasie największych mrozów. - Podobnie jak w latach ubiegłych opłaciliśmy miejsca noclegowe, do ewentualnego wykorzystania, w Noclegowni dla Kobiet, funkcjonującej przy Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Płocku oraz Domu dla Bezdomnych Mężczyzn prowadzonym przez płocki Caritas. W tym roku łącznie w obydwu placówkach zabezpieczyliśmy miejsca dla siedemdziesięciu osób - powiedziała Romana Manista, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku. Współpraca w tym zakresie jest także prowadzona z Policją, Strażą Miejską, Wydziałem Spraw Obywatelskich. To pozwala na płynne przekazywanie informacji i szybszą pomoc osobom jej potrzebującym. Równocześnie, w okresie jesienno - zimowym prowadzona jest specjalna akcja informacyjna. Na dworcach, w barach umieszczane są plakaty z adresami, telefonami placówek, do których mogą zgłosić się osoby bezdomne. Jak poinformowała nas dyrektor Manista, pod koniec grudnia, na terenie Płocka, odnotowano dziewięćdziesiąt osób bezdomnych. Siedemnaście (osiem kobiet i dziewięcioro dzieci) umieszczono w Noclegowni przy ulicy Kościuszki w Płocku. Trzydziestu dwóch mężczyzn skierowano do placówki prowadzonej przez Caritas. - Pozostałych czterdzieści jeden osób nie skorzystało z tej formy pomocy. W okresie zimy mieszkają nadal w piwnicach lub u znajomych. Tym pomagamy w inny sposób. Otrzymują ciepłe posiłki lub celowe zasiłki na egzystencję. Na zabezpieczenie miejsc osobom bezdomnym w Noclegowni przeznaczono kwotę 56 tysięcy złotych. Miesięczny koszt utrzymania wynosi 180 złotych. W placówce, prowadzonej przez Caritas - 315 złotych. Tu skierowano środki w wysokości 158 tysięcy złotych. Najwięcej osób poszukujących schronienia zgłosiło się w okresie przedświątecznym. - Część kobiet do nas dowieziono, część skierowano. Przed samą wigilią przyjęliśmy dwie kobiety samotne i jedną z trójką dzieci. Obecnie przebywa u nas dwadzieścia siedem kobiet i siedemnaścioro dzieci. Mamy trzydzieści miejsc noclegowych. Możemy zatem przyjąć jeszcze tylko kilka osób, które ewentualnie do nas się zgłoszą - powiedziała Grażyna Cieślik, prezes Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej w Płocku. Czas pobytu kobiet w placówce jest różny. Zdarzały się przypadki, że bezdomne kobiety przebywały tu nawet przez okres dwóch lat. Dopiero po upływie takiego czasu miały szansę uzyskania innego lokalu, do którego mogły się przeprowadzić. W okresie zimowym sporą grupę wśród zgłaszających się do noclegowni, stanowią te same kobiety, które szukały schronienia także w latach poprzednich. Noclegownia przy ulicy Kościuszki jest jedyną placówką w rejonie, do której mogą w okresie zimowym zgłaszać się bezdomne kobiety. To powoduje, że w czasie największych mrozów liczba zgłaszających się jest znacznie większa niż możliwości lokalowe. Liczba osób kierowanych lub zgłaszających się indywidualnie po pomoc wzrosła także w domu dla bezdomnych mężczyzn. Jeszcze do niedawna było tam niespełna czterdziestu mężczyzn. W okresie przedświątecznym jest znacznie więcej. Jak poinformował nas ksiądz Wiesław Szymański, w ubiegłym roku podczas największych mrozów w placówce przebywało ponad siedemdziesięciu mężczyzn. - Nie wiemy, ilu mężczyzn może się jeszcze zgłosić. Będziemy starali się pomóc jak największej liczbie osób, tak aby uniknąć dramatycznych sytuacji. Poza posiłkami zapewniamy oczywiście pomoc i opiekę lekarską wszystkim przebywającym w naszej placówce. Placówki zapewniają także pomoc rzeczową. Przez cały rok prowadzona jest zbiórka odzieży zimowej. Są gromadzone środki gospodarstwa domowego. Jak poinformowała nas prezes Cieślik, z pomocy rzeczowej korzystają mieszkańcy Płocka, powiatu płockiego, sierpeckiego, gostynińskiego, a nawet płońskiego. Tego rodzaju pomoc gwarantuje również PCK, który przygotowuje paczki żywnościowe oraz prowadzi zbiórkę ciepłej odzieży. W bieżącym roku na prowadzenie pomocy dla najuboższych mieszkańców regionu Mazowsza, zarząd województwa mazowieckiego przekazał organizacjom pozarządowym 210 mln. złotych ( o 60 mln. więcej niż w ubiegłym roku). Pomoc taka jest gwarantowana od dwóch lat, niezależnie od realizacji licznych programów celowych z zakresu polityki społecznej. Środki te są przeznaczane między innymi na wspieranie dzieci z rodzin niepełnych i niewydolnych wychowawczo, osób niepełnosprawnych, dotkniętych ubóstwem oraz bezrobociem. Dodatkowo płockie organizacje będą mogły skorzystać ze środków finansowych pochodzących z funduszu uruchomionego przez premiera Jerzego Buzka, przeznaczonych na realizację działań pomocowych w obszarze bezdomności. Teresa Radwańska Jacek Danieluk Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości