Nie udało się Wiśle zdobyć kompletu punktów w spotkaniu z GKS Tychy. Tylko remis po niezbyt porywającym widowisku na pewno nie może zadowolić walczących o powrót do Ekstraklasy gospodarzy. A mogło być jeszcze gorzej. W 61. minucie spotkania do bramki Wisły trafił Śpiączka, jednak po interwencji VAR sędzia nie uznał trafienia. Dopiero w samej końcówce spotkania Wisła przycisnęła, ale ani Pacheco, ani Sekulskiemu nie udało się pokonać Łubika, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze