Reklama

Bez wniosków, bez zastrzeżeń

10/04/2014 08:34
Raport Najwyższej Izby Kontroli „Planowanie i realizacja inwestycji na terenach zagrożonych powodzią” nie jest zbyt optymistyczny dla władz samorządowych. Jednak kontrolerzy NIK-u nie mieli zastrzeżeń do Urzędu Miasta i Gminy w Gąbinie. Podobnie jak i do płockiego Starostwa Powiatowego oraz Urzędu Miasta.
Celem kontroli NIK-u była ocena działalności organów samorządu terytorialnego w zakresie planowania sposobu zagospodarowania terenów zagrożonych powodzią i wyrażania zgody na realizację inwestycji na tych terenach, a także ustanawiania szczególnych warunków w zakresie możliwości lokalizowania inwestycji. Kontrola objęła lata 2010–2012 i została przeprowadzona w 24 urzędach miast i gmin oraz sześciu starostwach.
Ogólne wnioski z kontroli nie są pozytywne dla samorządów. W ocenie NIK organy samorządu nie podejmowały wystarczających działań w zakresie ustanawiania szczególnych warunków lokalizacji inwestycji, a w tym ograniczania zabudowy na terenach zagrożonych powodzią. Tylko 12 proc. powierzchni terenów zagrożonych powodzią objęto miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. A mimo opracowania tych planów w większości z nich nie wprowadzano żadnych zakazów lub warunków w celu ograniczenia zabudowy na terenach zagrożonych powodzią.
W wypadku braku planów miejscowych dla takich terenów gminy wydawały decyzje o warunkach zabudowy. W 21 proc. skontrolowanych urzędów w takich decyzjach nie zawierano informacji o zagrożeniu powodziowym występującym na terenie planowanej inwestycji. W 22, czyli 92 proc. skontrolowanych urzędów w decyzjach o pozwoleniu na budowę nie informowano inwestorów o skutkach i zagrożeniach wynikających z faktu realizacji inwestycji na terenach zagrożonych powodzią.
Te wnioski właściwie nie dotyczą Gąbina. W swoim pokontrolnym wystąpieniu pracownicy NIK-u, którzy odwiedzili Gąbin, napisali m.in. „Najwyższa Izba Kontroli ocenia pozytywnie działalność burmistrza Gąbina w zbadanym zakresie w latach 2010–2012. Ustalenia kontroli wskazują na prawidłowe kształtowanie polityki przestrzennej w Gminie Gąbin w odniesieniu do terenów potencjalnie zagrożonych powodzią. W studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta i Gminy Gąbin określono tereny narażone na niebezpieczeństwo powodzi oraz wprowadzono ograniczenia zabudowy na tych terenach w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego”.
Gąbin, jako jedna z niewielu kontrolowanych gmin, ma miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obejmujący cały teren gminy. Z planu wynika, że tereny narażone na powódź to obszar nieco ponad 3,1 tys. hektarów, co stanowi 21,6 proc. powierzchni gminy. NIK zaznacza, że w planie określono, że przy wałach przeciwpowodziowych należy zachować odległość minimum 50 m od stopy wału dla obiektów budowlanych oraz 3 m dla ogrodzeń i nasadzeń, natomiast wzdłuż istniejącej skarpy pradoliny należy zachować strefę szerokości minimum 50 m, wolną od zabudowy i ogrodzeń. Ponadto w planie wskazano, że budowa obiektów stałych na terenie zagrożenia powodziowego stanowi wyłączne ryzyko inwestora.
Z pokontrolnych ustaleń NIK-u wynika, że na terenach potencjalnego zagrożenia powodzią jest 450 budynków, w tym m.in. 11 budynków i obiektów użyteczności, to np. szkoła w Borkach, placówki oświatowe oraz ośrodek zdrowia, kościół, remiza OSP i przepompownia w Dobrzykowie, a także kościół i remiza w Troszynie Polskim. Na tym terenie jest też 14 budynków usługowych oraz dwie fermy drobiu. Na terenach potencjalnego zagrożenia powodzią mieszka 2,1 tys. osób.
Dokument NIK-u opisuje również straty poniesione przez mieszkańców i gminę podczas powodzi w 2010 r. Kontrolerzy nie sformułowali żadnych wniosków pokontrolnych.
– Oczywiście jestem zadowolony, że NIK pozytywnie oceniła nasze działania. Wypadliśmy dobrze, ale to efekt wieloletniej pracy. Zarówno ja, jak i radni bardzo dbamy o sprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Jesteśmy związani z Wisłą na odcinku 12 kilometrów i trzeba być przygotowanym na różne ewentualności. Dlatego inwestujemy w sprzęt dla naszych jednostek OSP. Podjęliśmy decyzję o wyszkoleniu i zakupie sprzętu dla sekcji strażaków-płetwonurków – mówi burmistrz Gąbina, Krzysztof Jadczak.
Dodaje, że równie istotna jest współpraca podczas sytuacji kryzysowej. A ta była wręcz modelowa w 2010 r. Burmistrz wyraził też nadzieję, że nadal będą kontynuowane prace związane z pogłębianiem Wisły, co w znacznym stopniu zmniejsza ryzyko powodzi.
Ale w pokontrolnym raporcie NIK-u znalazła się łyżka dziegciu. Dotyczy ona wyposażenia magazynu przeciwpowodziowego zlokalizowanego w Gąbinie. Kontrolerzy stwierdzili, że biorąc po uwagę skalę zniszczeń spowodowanych powodzią w 2010 r., wyposażenie magazynu przeciwpowodziowego jest niewystarczające dla zabezpieczenia mienia użyteczności publicznej i mieszkańców gminy Gąbin, zlokalizowanych na terenach zagrożonych wystąpieniem zjawisk powodziowych. Z tym stwierdzeniem nie do końca zgadza się burmistrz.
– Myślę, że kontrolerzy nie mieli świadomości o wyposażeniu naszych jednostek OSP np. w Dobrzykowie. Magazyn w Gąbinie to tylko jeden z punktów ze sprzętem przeciwpowodziowym na terenie gminy – mówi Krzysztof Jadczak.    (gsz)
fot. Jan Waćkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości