Osoby niepełnosprawne intelektualnie też mają prawo do leczenia
Nasza czytelniczka ma niepełnosprawnego syna. Stara się dbać o jego zdrowie, choć zwykle jest to bardzo utrudnione. Jak chłopaka boli głowa, to może mu dać tabletkę, jak ma kaszel, zaordynować syrop. Ale zdarzają się też inne problemy zdrowotne, a wśród nich, największy chyba, to ból zębów. – Gdy syna boli ząb, to on cierpi, a ja razem z nim – tłumaczy mama Roberta. – Nie wiem, który go boli i co tak naprawdę się dzieje. Zaczynam od szukania stomatologa, ale w większości gabinetów słyszę, że nie podejmą leczenia. Ja wiem, że to trudne przypadki, w końcu opiekuję się synem 25 lat, a nigdy nie był okazem zdrowia. Widzę, że puchnie, płacze, że go boli, ale nie jestem mu w stanie pomóc. Większości dentystów z Płocka wystarczy spojrzenie na orzeczenie o niepełnosprawności, by odmówić pomocy. Wiem, że to trudne, bo syn nie chce otworzyć ust, boi się, konieczna jest pełna narkoza, by zrobić zabieg. Po wielu poszukiwaniach znalazłam jeden taki gabinet w Płocku, gdzie lekarz podejmował się zabiegów na moim synu, ale chyba to było ostatni raz. Mama Roberta nie ma słów, by wychwalić jedynego w Płocku lekarza, który pomógł jej synowi. Wie, że podobno jest też jeden w Warszawie, ale tam się trudno dostać, trzeba długo czekać. Oczywiście mowa o zabiegach refundowanych przez NFZ. Nie jest wykluczone, że leczenie prywatne jest łatwiejsze, ale rzadko którego rodzica dziecka niepełnosprawnego na nie stać.
Naruszenie praw pacjenta
Czytelniczka odwiedziła redakcję TP, bo dostała pismo z Biura Rzecznika Praw Pacjenta. „Uprzejmie informuję, że w związku z powzięciem informacji uprawdopodabniającej naruszenie praw pacjenta rzecznik z własnej inicjatywy wszczął postępowanie wyjaśniające w Pana sprawie w przedmiocie ustalenia, czy podmiot leczniczy NZOZ naruszył Pana prawo do wyrażenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego lub odmowy takiej zgody” – czytamy w liście, który przyszedł na adres pana Roberta.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze