Reklama

Bez pracy, bez pieniędzy

09/06/2005 12:38
Nasze smutne prognozy się sprawdziły: około 450 pracowników płockiej firmy Ajmex po śmierci jego właściciela Andrzeja Bielickiego straciło pracę („TP” nr 20 z 17 maja br.). Odeszli w maju, bez wypłaty za kwiecień. Tej starczyło tylko dla pracowników umysłowych.
– Księgowa po śmierci właściciela firmy wypłaciła pieniądze, ale tylko pracownikom umysłowym. O fizycznych zapomniała. Rodzina zmarłego i jej adwokat twierdzą, że są pieniądze na zaległe pensje, ale nie mogą ich wypłacić, bo konta bankowe są zablokowane – mówi były pracownik Ajmeksu.
Potem zaraz wymieniają inwestycje, które wykonywała firma. Wiedzą o podpisanych kontraktach i o tym, że Ajmex miał zarobić w tym roku 50 mln zł. Teraz nikt nie jest już w stanie tego sprawdzić. Za to masa ludzi została bez środków do życia. Za kwiecień im nie wypłacono pieniędzy, za maj też nie dostaną kuroniówki, bo szli się rejestrować około 15 maja: – Pracowałem w tej firmie 9,5 roku. Widziałem, jak rosła. Zostały mi 4 lata do emerytury. Zostałem na lodzie, bez pieniędzy, bez niczego – skarży się inny z pracowników.

Chodzą od instytucji do instytucji i nikt nie jest w stanie im pomóc: – Zmarł pracodawca, nie ma następcy, który przejąłby ciężar odpowiedzialności za firmę. Żona i dzieci są spadkobiercami, ale prawo daje im możliwość odrzucenia spadku. Jeśli go odrzucą, wtedy przejęty zostanie przez Skarb Państwa. Byli pracownicy będą mogli otrzymać zaległe pensje z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, ale nie będą mogli ubiegać się o odszkodowanie z tytułu przerwania stosunku pracy – wyjaśnia Tomasz Szczepański z Państwowej Inspekcji Pracy w Płocku.

Gdyby spadek przejęła rodzina, pracownicy mogliby się ubiegać o odszkodowanie równe wartości 3 pensji. Ale obecnie to niemożliwe, ponieważ na razie rodzina spadku nie przejęła i raczej tego nie uczyni.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Płocku (nomen omen sąsiadującym z firmą) do 2 czerwca zarejestrowało się około 160 byłych pracowników Ajmeksu. Zarejestrowano ich na podstawie wydanych zaświadczeń o pracy. Świadectw nie dostaną, bo jedyny właściciel firmy nie żyje. Część pracowników znalazła już zatrudnienie w innych firmach. Pozostali nie mają pieniędzy na życie.

(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości