Sojusz Lewicy Demokratycznej proponuje zniesienie opłat za handel na płockich targowiskach. Ma to być sposób aktywizacji zawodowej mieszkańców i ożywienia gospodarczego miasta.
Dziś Płock odwiedzili szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller oraz przewodniczący tej partii na Mazowszu Włodzimierz Czarzasty. Razem z kandydatem SLD na prezydenta Płocka Arkadiuszem Iwaniakiem i kandydatami partii na radnych odwiedzili targowisko przy ul. Rembielińskiego. Była to okazja do rozmowy z płocczanami o ich problemach. - SLD chce znieść lub obniżyć opłaty targowe, by ludzie, którzy prowadzą handel, mogli to robić bezpiecznie. Chcemy też się dowiedzieć, co jest największą bolączka kupców. Okazuje się, że to dzienna opłata w wysokości 20 złotych za jedno stanowisko – mówi Arkadiusz Iwaniak.
Zdaniem działaczy Lewicy zniesienie opłat spowoduje spadek cen na targowiskach. Wkrótce SLD zamierza przedstawić w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. - To bardzo dobra inicjatywa. Rozmawiałem z jednym z planów. Okazuje się, że co miesiąc w formie różnych podatków i składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne musi zapłacić około trzech tysięcy złotych. Żeby wyjść na czysto musi przynajmniej tyle zarobić. Dlatego zlikwidowanie każdej daniny, czy opłaty będzie jakąś ulgą. Jeśli pan Iwaniak zostanie prezydentem Płocka, to na pewno to zrobi – mówi Leszek Miller.
Przy okazji szef SLD odniósł się także do wydarzeń politycznych w kraju. Między innymi do sprawy wyjazdu trzech byłych już posłów PiS do Madrytu. - Wszystkie wyjazdy powinny być opublikowane w internecie, tak żeby każdy mógł sobie wyrobić opinię czy wyjazd posłów był potrzebny, czy nie. Sami zgłosiliśmy konieczność przeprowadzenia audytu wyjazdów polskich posłów. Chodzi o sprawdzenie aktywności merytorycznej parlamentarzystów oraz poznanie szczegółów techniczno-finansowych – mówi Leszek Miller.
Były premier odniósł się także do przedstawionej wczoraj przez PiS kandydatury Andrzeja Dudy na urząd prezydenta RP. - To oznaka paniki. PiS w ostatnich dniach kampanii próbuje zainteresować opinię publiczną czymś innym niż wycieczka trzech muszkieterów. To się sprawdza. Dziś wszyscy mówią o Dudzie. Premier Kaczyński byłby na pewno silniejszym kandydatem, ale nie chce startować. Rozumiem to. Zawsze silniejsza władza jest w administracji rządowej niż w Kancelarii Prezydenta uważa Leszek Miller.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze