Mecze Amiki i Wisły zawsze wzbudzały sporo emocji. Dwie grające na podobnym poziomie drużyny, mające więcej podobieństw niż przeciwieństw, na murawie mogły sobie udowadniać wyższość. W poprzednim sezonie dzięki Amice Wisła wystąpiła w europejskich pucharach, z kolei w meczu w Płocku, na jesieni płocczanie ulegli rywalom 0:1.W meczu z Amiką płocka obrona popełniała błędy stale. Na dodatek w bramce wcale nie czuł się pewnie Jakub Wierzchowski. Był wyraźnie rozkojarzony i nie miał kontaktu z kolegami z drużyny. Już w 8 min. spotkania wpuścił pierwszego gola, sędzia jednak go nie uznał twierdząc, że Jacek Dembiński był na pozycji spalonej.
Kolejne minuty I połowy przebiegały pod znakiem ataków gospodarzy. Kibice mogli obserwować sprawnie działających pomocników, którzy co chwila obsługiwali swoich napastników. Zresztą nie tylko napastnicy chcieli wpisać się na listę strzelców. W 22 min. próbował zaskoczyć Wierzchowskiego Marcin Wasilewski, a strzelona przez niego piłka tylko o 30 cm minęła słupek.
Po przerwie widać było zmęczenie w drużynie Wisły. Piłkarze wolniej biegali i dawali rywalom sporo swobody. W 60 min. za Dembińskiego wszedł na boisko Przemysław Pitry, który 6 minut później był autorem pięknej bramki. Z rzutu wolnego strzelał Zbigniew Grzybowski, piłka poszybowała pod nogi Pitrego, a ten posłał ją w długi róg.
Drugi gol także strzelony był przez zawodnika wchodzącego z ławki. Młodziutki Filip Burhardt zmienił Rafała Murawskiego, a w chwilę po wejściu na murawę, z podania Karola Gregorka, pokonał pięknym strzałem Wierzchowskiego.
Co prawda te dwie bramki dzieliło kilka akcji, przede wszystkim w wykonaniu Lumira Sedlacka, ale płocki piłkarz przegrywał w konfrontacji z bramkarzem Amiki Radosławem Cierzniakiem. Sedlacek próbował go pokonać w 76 min. z rzutu wolnego, strzelając w okienko, w 79 min. podał na głowę Ireneusza Jelenia, ale ten strzelił prosto w ręce bramkarza, zaś w 82 min. próbował zdobyć gola zza linii pola karnego, ale piłkę złapał Cierzniak. Potem był drugi gol Amiki, który podciął mocno skrzydła płockiemu zespołowi.
I kiedy wydawało się, że pozostaje czekać tylko na końcowy gwizdek, w 86 min. na murawę padł podcięty, a przynajmniej takie wrażenie odniósł sędzia Paweł Gil z Lublina, Paweł Magdoń. Sędzia pokazał na rzut karny, który wykonać miał Jeleń.
W meczu z Kolporterem Kielce, Jeleń też wykonywał rzut karny. Maciej Mielcarz wyczuł jego intencje, ale strzał był na tyle silny, że bramkarz z Kielc nie potrafił go obronić. Tym razem Jeleń strzelał w ten sam róg, tyle że kopnął piłkę lekko, tak lekko, że Cierzniak bez problemu ją wybił. Próbował jeszcze dobić ją Sedlacek, ale tego dnia płocki piłkarz nie miał szans z Cierzniakiem, który kolejny raz wybił jego strzał bez większych problemów.
Ostatnie minuty spotkania piłkarze rozgrywali w strugach deszczu. Lało tak, że momentami nie widać było, gdzie jest piłka. Z tej okazji chciał skorzystać Partyk Rachwał, który w 90 min. próbował zaskoczyć Cierzniaka strzelając głową, ale bramkarz Amiki nie dał się pokonać. Wisła przegrała i to w nie najlepszym stylu.
Choć Josef Csaplar obiecywał, że on przyjdzie na konferencję pomeczową, kiedy trzeba się będzie tłumaczyć, to Bogdan Pisz musiał odpowiadać na pytania dziennikarzy. – Dzisiaj Amica była znacznie lepsza – powiedział i zrzucił częściowo winę za porażkę na zmęczenie zawodników. Wydaje się jednak, że to niezbyt dobre wytłumaczenie, bo dlaczego w takim razie po boisku biegali zmęczeni piłkarze, a młodzi, żądni zwycięstw, siedzieli na ławce. Może w kolejnych spotkaniach zobaczymy ich na murawie, przynajmniej taką obietnicę złożył II trener Wisły.
Amica: Cierzniak – Wasilewski, Dziewicki, Bieniuk, Wojtkowiak – Kikut, Murawski (83 Bartczak), Simr, Grzybowski (81 Burhardt) – Dembiński (60 Pitry), Gregorek.
Wisła: Wierzchowski – Kazimierczak, Magdoń, Belada, Żivkovic (81 Obajdin) – Romuzga (69 Mierzejewski), Rachwał, Gevorgyan, Peszko (57 Zilic), Sedlacek, Jeleń.
Wyniki 22 kolejki:
Górnik Łęczna – Odra Wodzisław 0: 0, Arka Gdynia – Groclin Grodzisk 0: 0, Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 2: 0 (0: 0), Wisła Kraków – Polonia Warszawa 2: 0 (1: 0), GKS Bełchatów – Cracovia 2: 0 (2: 0), Górnik Zabrze – Lech Poznań 0: 3 (0: 2), Kolporter Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1: 1 (0: 0).
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze