Reklama

Beton na bobry?

04/04/2002 13:26
Poruszana na naszych łamach „bobrza sprawa” wciąż budzi zainteresowanie czytelników, ale także ich sugestie i uwagi. Zwłaszcza te, które dotyczą niszczenia przez zwierzęta nadwiślańskich wałów przeciwpowodziowych. Jeden z pomysłodawców zaproponował, aby wały wyposażyć w betonowe przegrody.Żeby woda nie zalewała wałów, a ludzi nie zalewała krew, Jan Masztakowski z Płocka proponuje, aby wewnątrz wału ustawić betonową ściankę: - Niezbyt grubą, cementową, nie przepuszczającą wody, ale i zwierząt. Może być monolitem lub powstać z segmentów. Później wszystko trzeba zasypać piaskiem. Wtedy to, co żyje, będzie sobie mogło chodzić do i od wody, i mamy spokój na sto, a może nawet więcej lat – sugeruje innowator. Masztakowski swój pomysł próbował przedstawić najwyżej – napisał do ministra od spraw powodzi w poprzednim rządzie, dołączając szkic pomysłu. Odpowiedź była kurtuazyjna, dziękowano w niej za „prawdziwie obywatelską postawę i gotowość służenia radą i pomocą w rozwiązywaniu trudnych problemów bezpieczeństwa na wypadek katastrof ekologicznych”. Pomysł miał zostać przekazany do ewentualnego wykorzystania bezpośrednim realizatorom programu odbudowy wałów przeciwpowodziowych. Do pomysłu raczej sceptycznie odnosi się Adam Bartosiak, odpowiedzialny za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe członek zarządu w Starostwie Powiatowym w Płocku: - Nowe pomysły na modernizację wałów są bardzo drogie – stwierdza. – Kiedy w 1979 roku była powódź w Pułtusku, postanowiono zabezpieczyć wały ekranami z folii. Okazało się to bardzo kosztowne i nie przyniosło efektów, ponieważ ekrany szybko uległy zniszczeniu. W przypadku Płocka, rozpatrywano możliwość założenia metalowej siatki od strony Wisły, ale trzeba byłoby zabezpieczyć w ten sposób wały na długości 70 km, a to jest drogie i technicznie trudne do wykonania. Żeby sprawę niszczenia przez bobry nadwiślańskich wałów zamknąć ostatecznie, trzeba przede wszystkim zrobić akcję przeprowadzki zwierząt w inne miejsce (na przykład do Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego). Pada także propozycja kontrolowanego odstrzału (choć bobry podlegają ścisłej ochronie). Problem musi być jednak rozwiązany jak najszybciej, ponieważ za 10 lat powiat nie będzie sobie w stanie poradzić z upartymi bobrami. Już teraz drążone przez nie w wałach tunele muszą być zasypywane podczas technicznego przeglądu wałów. O zaradzeniu sytuacji myśli Ministerstwo Ochrony Środowiska i Generalna Dyrekcja Dróg Wodnych. Ostateczne rozwiązanie tego nowego dla powiatu problemu ma zostać przeprowadzone do jesieni. (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości