21 maja był jednym z najsmutniejszych dni w historii MMKS Jutrzenki. Zawodniczki rozegrały ostatni mecz w II lidze, do awansu potrzebna była tylko jedna bramka z rzutu karnego. Niestety, to rywalki wykorzystały szansę i przed płockimi kibicami odtańczyły taniec radości.
Jednak w ZPRP doceniono wysiłek płocczanek. Ustalono, że I liga liczyć będzie 12 zespołów, co oznaczało, że Jutrzenka mogła wrócić na zaplecze Superligi. Drugą drużyną, która znalazła się w takiej samej sytuacji, była GUKS Dwójka Łomża, również zwycięzca grupy II ligi. Obydwie ekipy miały prawo pierwszeństwa w podjęciu decyzji o awansie drużyny.
Szefowie płockiego klubu zastanawiali się, czy wracać do I ligi i to nie tylko z powodów finansowych. Chcieli awans wywalczyć na boisku, a nie „przy zielonym stoliku”. – Do awansu zabrakło szczęścia. Dlatego zaraz po zakończonym sezonie przeprowadziliśmy kilka rozmów w zespole, również z trenerami i naszymi sponsorami oraz partnerami biznesowymi, odnośnie przyszłości. Założyliśmy, że powrót do I ligi musi być celem dla drużyny. Skoro jednak Związek wraca do koncepcji 12 drużyn w I lidze, to jest inna sytuacja. Nie zajmujemy czyjegoś miejsca, ale wygraliśmy swoją grupę na parkiecie i to jest nagroda. Radości wielkiej jednak w naszych szeregach nie ma, wiemy, że musimy wykonać kilka mocnych, ale spokojnych kroków, by w tej lidze pozostać – mówi Marcin Piechota, wiceprezes ds. piłki ręcznej MMKS Jutrzenki Płock.
Płocka drużyna piłki ręcznej kobiet chce się rozwijać pod każdym względem, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że I liga to inne wyzwania. Obserwatorzy spotkań Jutrzenki podkreślają, że w każdym meczu drużyna walczyła do upadłego i nawet gdy przegrywała, mogła z parkietu zejść z podniesionym czołem, bo zawodniczki dawały z siebie wszystko.
W nowym sezonie płocczanki czeka wiele ciekawych spotkań ligowych, choćby pojedynek z SMS-em Płock, rywalizacja z Koroną Handball Kielce, czy też rewanż z SPR Sośnicą Gliwice. Poza tymi drużynami w I lidze zagrają także: SPR Olkusz, Sambor Tczew, MTS Kwidzyn, GUKS Dwójka Łomża, SKF Sparta Oborniki Wielkopolskie, MKS AZS UMCS Lublin, MKS Słupia Słupsk i spadkowicz z Superligi kobiet KPR Ruch Chorzów.
Zapowiada się wiele wspaniałych spotkań, które będą rozgrywane w hali SP 16. Na razie trudno mówić o zmianach personalnych. Na pewno dołączy kilka juniorek, a być może zawodniczką Orlen Wisły będzie piłkarka ręczna, która w Płocku zechce kontynuować karierę.
Do rozpoczęcia okresu przygotowawczego gotowe będą niemal wszystkie zawodniczki Jutrzenki, z wyjątkiem Dagmary Woźnicy, która doznała zerwania wiązadeł krzyżowych w kolanie i czeka ją operacja oraz kilka miesięcy rehabilitacji. Do siebie powoli dochodzą już Marta Pietrzak i Ola Rędzińska. Teraz tylko wszyscy czekają na znak trenera, by rozpocząć przygotowania.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze