Reklama

Będą pieniądze na rozgrywki

05/09/2013 07:59
Kilka tygodni temu sportowy Płock obiegła wiadomość, że po wycofaniu się PWSZ, sponsora drużyny piłkarek ręcznych występujących w I lidze, zespół nie zostanie zgłoszony do rozgrywek. – Byłaby to ogromna strata. Trzy lata pracy zawodniczek, trenerów i działaczy poszłyby na marne – mówi prezes Jutrzenki Sławomir Jarosz.
Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta znalezione zostało rozwiązanie, dzięki któremu piłkarki ręczne Jutrzenki mogą przystąpić do rozgrywek. Radni wyrazili zgodę, by 40 tys. budżetowych złotych zostało przesunięte do działu promocji. Te środki, po podpisaniu umowy promocyjnej, zasilą budżet płockiego klubu.
Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej do końca roku zawodniczki Jutrzenki mają zapewnione byt i możliwość startu w rozgrywkach I ligi. Oczywiście 40 tys. zł nie wystarczy, by utrzymać drużynę. To trochę za mało na długie wyjazdy i choćby skromne wynagrodzenie dla trenerów oraz stypendia dla zawodniczek, ale zarząd klubu prowadzi rozmowy z kilkoma podmiotami i nie jest wykluczone, że do budżetu dojdą kolejne złotówki.
Prezes Sławomir Jarosz nie wyobraża sobie, by mogło być inaczej. – Kiedy trzy lata temu sekcja piłki ręcznej kobiet została reaktywowana, była radość, a nawet euforia. Wszyscy cieszyli się, że po długiej przerwie dziewczęta znów zagoszczą na parkietach. Byłaby wielka szkoda, gdyby te trzy lata ciężkiej pracy i wielkiego zaangażowania wielu ludzi poszły na marne. Staramy się robić wszystko, by tak się nie stało, ale niektórych problemów nie jesteśmy w stanie rozwiązać sami – powiedział.
Chociaż nie wiadomo było, jak potoczą się losy drużyny, czy dziewczęta zostaną zgłoszone do rozgrywek, czy nie, zajęcia prowadzono. W sierpniu zorganizowano obóz dochodzący, zawodniczki trenowały w Blaszak Arenie, na siłowni i w Zespole Szkół Technicznych 70.
Start rozgrywek ligowych przewidziano na 21 września, ale tak do końca nie wiadomo, jakie drużyny zainaugurują sezon 2013/2014. Problemy finansowe ma nie tylko Jutrzenka, ale także niemal wszystkie kluby tej klasy i nie tylko tej. Związek Piłki Ręcznej w Polsce musiał podjąć decyzję o zmniejszeniu Superligi, więc nie wiadomo, w jakim składzie będzie grała I liga.
W Płocku, przynajmniej na razie, problem został zażegnany i do końca roku powinno wystarczyć środków finansowych na normalną działalność. Zarząd Jutrzenki ma nadzieję, że uda mu się porozumieć z potencjalnymi sponsorami, którzy dołożą pieniądze do wspólnej kasy. I choć będzie to trudne, drużyna jakoś przetrwa.
Na razie w Płocku patrzą optymistycznie w przyszłość. – Jesteśmy zadowoleni, że udało się znaleźć w tej trudnej sytuacji rozwiązanie – zapewnia S. Jarosz. – Cieszymy się, że ktoś potraktował nasze problemy z należytym zrozumieniem, w sposób partnerski. To pozwala zrozumieć, że jest sens we wspieraniu sportu młodzieżowego.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości