Pierwsza kolejka rozgrywek Mazowieckiej Ligi Seniorów została przełożona na 26 marca na godz. 17.00. Na pytanie, czy zostanie rozegrana kolejna, nikt do końca nie potrafił odpowiedzieć. Bo w zależności od położenia stadionu, mróz może jeszcze trzymać kilka dni, a na oblodzonej murawie nie da się grać.Tymczasem drużyny z okręgu płockiego będą podejmować rywali na swoim stadionie. 25 lub 26 marca, Błękitni Gąbin mieli zagrać z Naprzodem Zielonki, Kasztelan Sierpc z MKS Ciechanów, a Mazowsze Płock z Legionovią II.
Bez względu na to, jaką decyzję podejmie Mazowiecki Związek Piłki Nożnej, czy zadecyduje o zmianie terminu dla wszystkich drużyn czy nie, zespoły z okręgu płockiego już wiedzą, że u siebie nie zagrają. Nie ma takiej możliwości, bo nawet poprawa warunków atmosferycznych nie pozwoli na szybkie doprowadzenie boisk do stanu używalności.
Błękitni Gąbin
Całkowicie w cieniu jest boisko Błękitnych Gąbin. – My nawet nie staraliśmy się wcześniej sprzątać śniegu, prognozy były takie, że nie zachęcały do prac przy murawie – mówił Marek Ledzion, trener drużyny. – Wszystko na to wskazuje, że pierwszy mecz zagramy dopiero 1 kwietnia z liderem, Piastem Piastów i to na wyjeździe.
Celem zespołu jest utrzymanie w lidze, ale nie będzie to łatwe. Z drużyny odszedł jeden z podstawowych zawodników Tomasz Sudomir, którego ktoś musi zastąpić. Będzie to prawdopodobnie Robert Kłys lub Piotr Wenderlich, albo obaj. Wzmocnienie zespołu jest konieczne, by trener nie miał problemu z ustalaniem składu na mecz. Teraz drużyna liczy 16 zawodników, ale to może okazać się za mało. Wystarczy kilka, nawet drobnych kontuzji.
– Ale w tej rundzie nie powinienem mieć z tym problemów – cieszy się trener. – Z juniorami pracuje Paweł Chojnowski i efekty są widoczne, zawodnicy doskonale radzą sobie w swojej klasie rozgrywkowej i wcale nie jest wykluczone, że dostanę z tej grupy kolejnego młodego piłkarza.
Co prawda zespół nie miał w okresie zimowym swojego boiska, ale zawodnicy korzystali ze stadionu Wisły, gdzie rozgrywali sparingi na sztucznej nawierzchni. Gorzej było z bieganiem, niestety zima sprawiła, że okolica była zasypana i tylko zajęcia na hali mogły się odbywać zgodnie z planem.
– To będzie na pewno trudna runda – kończy rozmowę M. Ledzion. – My musimy wygrać chociaż 5 meczów, by być pewnym utrzymania. To jest możliwe. I choć okres przygotowawczy nie przebiegał zgodnie z planem, to przecież wszyscy trenowaliśmy w podobnych warunkach.
Jeśli mecz z 25 marca zostanie przełożony na inny termin, wtedy Błękitni zagrają kolejne spotkanie kontrolne z Drobinem.
Kasztelan Sieprc
Zupełnie zasypane śniegiem było przez całą zimę boisko w Sierpcu. Odśnieżanie nie miało większego sensu, bo i tak pod spodem była gruba warstwa lodu. – Myślimy, że ta kolejka zostanie przełożona z urzędu, jeśli nie, to my wystąpimy o jej przełożenie – mówi Krzysztof Stręciwilk, prezes Kasztelana. – W tym roku, we wrześniu klub będzie obchodził 80-lecie istnienia, chcielibyśmy uczcić tę rocznicę i dlatego mamy spore ambicje. Chcielibyśmy zająć dobre, pewne miejsce w tabeli. Zmieniliśmy trenera, teraz szkoleniowcem jest Rajmund Koperek, zmieniliśmy też trochę skład zespołu.
Do drużyny od tej rundy wrócą: Robert Bielecki i Artur Markowski z Wkry Bieżuń, Tomek Włoczewski z Proboszczewic, Krzysztof Czubak z wojska. – To są zawodnicy, którzy grali w barwach Kasztelana, czasowo odeszli, żeby sprawdzić się w innych klubach, ale teraz wracają, bo uznali, że w Sierpcu jest najlepiej – śmieje się prezes. Wszystko na to wskazuje, że do zespołu dojdzie Artur Fortuna ze Stoczniowca i bramkarz, Mariusz Ostrowski z Lelic. W barwach Kasztelana nie wystąpią już, bramkarz Sergiej Ostapczuk i Mike Mouzie, który odszedł do II-ligowego klubu.
Mazowsze Płock
Tylko i wyłącznie awans do IV ligi interesuje Mazowsze Płock. Drużyna prowadzona przez trenera Pawła Dylewskiego jest doskonale przygotowana do sezonu. – Zawodnicy trenowali 6 razy w tygodniu, rozegraliśmy 13 sparingów i wszystkie zakończyły się naszym zwycięstwem – mówi Jerzy Jarzyna, prezes Mazowsza. – Drużyna jest dobrze poukładana, świadoma celu, jaki przed nią postawiliśmy.
Zespół został wzmocniony ośmioma zawodnikami. W Mazowszu zamierzają kontynuować karierę: Piotr Soczewka, Łukasz Pachelski, Paweł Winnicki, Konrad Bagiński, Krzysztof Makowski oraz Tomasz Grysiuk z Gdańska, bramkarz Artur Karpiński i napastnik Piotr Stańczak, obaj z Płońska.
Drużyna cały czas przygotowywała się do sezonu na sztucznej nawierzchni bocznego boiska i jest gotowa rozegrać spotkania zgodnie z terminarzem. Piłkarze już nie mogą się doczekać, by wybiec na boisko i wygrywać. Bo tylko zwycięstwa dają im szanse na to, że wywalczą upragniony awans do IV ligi.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze