Reklama

Będą grać?

22/03/2006 11:01
Pierwsza kolejka rozgrywek Mazowieckiej Ligi Seniorów została przełożona na 26 marca na godz. 17.00. Na pytanie, czy zostanie rozegrana kolejna, nikt do końca nie potrafił odpowiedzieć. Bo w zależności od położenia stadionu, mróz może jeszcze trzymać kilka dni, a na oblodzonej murawie nie da się grać.Tymczasem drużyny z okręgu płockiego będą podejmować rywali na swoim stadionie. 25 lub 26 marca, Błękitni Gąbin mieli zagrać z Naprzodem Zielonki, Kasztelan Sierpc z MKS Ciechanów, a Mazowsze Płock z Legionovią II.
Bez względu na to, jaką decyzję podejmie Mazowiecki Związek Piłki Nożnej, czy zadecyduje o zmianie terminu dla wszystkich drużyn czy nie, zespoły z okręgu płockiego już wiedzą, że u siebie nie zagrają. Nie ma takiej możliwości, bo nawet poprawa warunków atmosferycznych nie pozwoli na szybkie doprowadzenie boisk do stanu używalności.

Błękitni Gąbin
Całkowicie w cieniu jest boisko Błękitnych Gąbin. – My nawet nie staraliśmy się wcześniej sprzątać śniegu, prognozy były takie, że nie zachęcały do prac przy murawie – mówił Marek Ledzion, trener drużyny. – Wszystko na to wskazuje, że pierwszy mecz zagramy dopiero 1 kwietnia z liderem, Piastem Piastów i to na wyjeździe.
Celem zespołu jest utrzymanie w lidze, ale nie będzie to łatwe. Z drużyny odszedł jeden z podstawowych zawodników Tomasz Sudomir, którego ktoś musi zastąpić. Będzie to prawdopodobnie Robert Kłys lub Piotr Wenderlich, albo obaj. Wzmocnienie zespołu jest konieczne, by trener nie miał problemu z ustalaniem składu na mecz. Teraz drużyna liczy 16 zawodników, ale to może okazać się za mało. Wystarczy kilka, nawet drobnych kontuzji.
– Ale w tej rundzie nie powinienem mieć z tym problemów – cieszy się trener. – Z juniorami pracuje Paweł Chojnowski i efekty są widoczne, zawodnicy doskonale radzą sobie w swojej klasie rozgrywkowej i wcale nie jest wykluczone, że dostanę z tej grupy kolejnego młodego piłkarza.
Co prawda zespół nie miał w okresie zimowym swojego boiska, ale zawodnicy korzystali ze stadionu Wisły, gdzie rozgrywali sparingi na sztucznej nawierzchni. Gorzej było z bieganiem, niestety zima sprawiła, że okolica była zasypana i tylko zajęcia na hali mogły się odbywać zgodnie z planem.
– To będzie na pewno trudna runda – kończy rozmowę M. Ledzion. – My musimy wygrać chociaż 5 meczów, by być pewnym utrzymania. To jest możliwe. I choć okres przygotowawczy nie przebiegał zgodnie z planem, to przecież wszyscy trenowaliśmy w podobnych warunkach.
Jeśli mecz z 25 marca zostanie przełożony na inny termin, wtedy Błękitni zagrają kolejne spotkanie kontrolne z Drobinem.

Kasztelan Sieprc
Zupełnie zasypane śniegiem było przez całą zimę boisko w Sierpcu. Odśnieżanie nie miało większego sensu, bo i tak pod spodem była gruba warstwa lodu. – Myślimy, że ta kolejka zostanie przełożona z urzędu, jeśli nie, to my wystąpimy o jej przełożenie – mówi Krzysztof Stręciwilk, prezes Kasztelana. – W tym roku, we wrześniu klub będzie obchodził 80-lecie istnienia, chcielibyśmy uczcić tę rocznicę i dlatego mamy spore ambicje. Chcielibyśmy zająć dobre, pewne miejsce w tabeli. Zmieniliśmy trenera, teraz szkoleniowcem jest Rajmund Koperek, zmieniliśmy też trochę skład zespołu.
Do drużyny od tej rundy wrócą: Robert Bielecki i Artur Markowski z Wkry Bieżuń, Tomek Włoczewski z Proboszczewic, Krzysztof Czubak z wojska. – To są zawodnicy, którzy grali w barwach Kasztelana, czasowo odeszli, żeby sprawdzić się w innych klubach, ale teraz wracają, bo uznali, że w Sierpcu jest najlepiej – śmieje się prezes. Wszystko na to wskazuje, że do zespołu dojdzie Artur Fortuna ze Stoczniowca i bramkarz, Mariusz Ostrowski z Lelic. W barwach Kasztelana nie wystąpią już, bramkarz Sergiej Ostapczuk i Mike Mouzie, który odszedł do II-ligowego klubu.

Mazowsze Płock
Tylko i wyłącznie awans do IV ligi interesuje Mazowsze Płock. Drużyna prowadzona przez trenera Pawła Dylewskiego jest doskonale przygotowana do sezonu. – Zawodnicy trenowali 6 razy w tygodniu, rozegraliśmy 13 sparingów i wszystkie zakończyły się naszym zwycięstwem – mówi Jerzy Jarzyna, prezes Mazowsza. – Drużyna jest dobrze poukładana, świadoma celu, jaki przed nią postawiliśmy.
Zespół został wzmocniony ośmioma zawodnikami. W Mazowszu zamierzają kontynuować karierę: Piotr Soczewka, Łukasz Pachelski, Paweł Winnicki, Konrad Bagiński, Krzysztof Makowski oraz Tomasz Grysiuk z Gdańska, bramkarz Artur Karpiński i napastnik Piotr Stańczak, obaj z Płońska.
Drużyna cały czas przygotowywała się do sezonu na sztucznej nawierzchni bocznego boiska i jest gotowa rozegrać spotkania zgodnie z terminarzem. Piłkarze już nie mogą się doczekać, by wybiec na boisko i wygrywać. Bo tylko zwycięstwa dają im szanse na to, że wywalczą upragniony awans do IV ligi.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości