Reklama

Bazylika katedralna - Śpiew, który niesie radość

15/05/2003 12:16
Trzydniowe koncerty w bazylice katedralnej (25 - 27 - 29 kwietnia) przeszły do historii jako płockie dni muzyki chóralnej. Zainicjowany przez Annę i Wiktora Bramskich swoisty festiwal chórów, dostarczył wielu emocji koneserom śpiewu chóralnego i przypomniał ciekawy, nieco zapomniany repertuar kompozytorów polskich XVI i XVII wieku.Także znakomite kompozycje współczesne Mikołaja Góreckiego, Romualda Twardowskiego, Georgiusa Deaka-Bardosa, obok Mozarta i Haydna. Właśnie utwory tych kompozytorów znalazły się w programie najciekawszego repertuarowo koncertu chóru Alla Polacca, pod dyrekcją Sabiny Włodarskiej. Dziecięcy i młodzieżowy chór działa przy Teatrze Wielkim w Warszawie. Bierze udział w kilkunastu operach - wystawianych na narodowej scenie m.in. Bramy raju, Carmen, Cyganeria, Tosca, Turandot, Otello, Król Roger, Pan Marimba, Dziadek do orzechów, Peleas i Melizanda. Wykonuje muzykę wszystkich epok, a w jego repertuarze są obok utworów a capella, kompozycje z towarzyszeniem orkiestry, harfy, fortepianu i organów . W Płocku chór wystąpił w składzie dziecięcym. Przy fortepianie akompaniował Tomasz Włodarski. Sławne “Poznańskie Słowiki”, czyli chór chłopięcy i męski Filharmonii Poznańskiej, pod dyrekcją Stefana Stuligrosza połączył swoje głosy z Pueri Cantores Plocenses i razem wyśpiewali już niedzielną mszę w katedrze, autorstwa Stuligrosza. Nic dziwnego, że uczestnicy mszy nie opuścili bazyliki. Jeśli dodać jeszcze tych, którzy przyszli na zapowiadany koncert o godz. 19.00, nietrudno wyobrazić sobie jak szczelnie wypełniona była katedra. I choć Stefan Stuligrosz przekonywał, że chłopcy (i mężczyźni) nie są chórem zawodowym, wykonanie zarówno pieśni maryjnych z XVI i XVII w., a przede wszystkim najcudowniejszego Magnificat Claudio Monteverdiego, aranżacja na organy Karla Mathaei, było profesjonalne. - Dla mnie Płock jest miastem historii Polski i polskiej muzyki - mówił Stefan Stuligrosz, wspominając swoją przyjaźń z druhem Wacławem Milke. Wyznał również, że czcią darzy świętą siostrę Faustynę, której opiekę czuje nad sobą. Płockim młodym śpiewakom życzył najwspanialszych przeżyć, przyjaźni z muzyką, pięknego śpiewu, który krzepi i uzdrawia ludzkie serca. - Każdy z nas śpiewających czy grających na organach jest przekazicielem bożego piękna - przekonywał sędziwy kompozytor, pedagog i dyrygent. Dodajmy jeszcze, że płockie dni muzyki chóralnej rozpoczęła nieznana ale piękna Msza o pokój Jana Szopińskiego, którą dyrygował sam kompozytor, a wykonawcami byli: Chór Collegium Vocale, Policki Chór Kameralny Postscrpitum, Zespół Wokalny Non Serio i Pueri Cantores Plocenses. Wystąpili soliści : Grażyna Flicińska-Panfil (sopran) i Wojciech Maciejewski (tenor). Festiwal chórów pod patronatem ks. Stanisława Wielgusa Biskupa Płockiego i Prezydenta Płocka Mirosława Milewskiego zorganizowało Stowarzyszenie Przyjaciół Katedralnego Chóru Chłopięcego Pueri Cantores Plocenses. Lena Szatkowska Fot. Dariusz Ossowski Podpis pod zdjęciem: Anna Bramska przedstawia Poznańskie Słowiki pod dyrekcją Stefana Stuligrosza.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości