Ponad sto eksponatów, w tym wycinanki, kompozycje z tradycyjnych materiałów, biżuteria, ceramika i lampiony, można oglądać na wystawie w Ratuszu. Przedmioty prezentowane na wystawie „Barwy smoka. Za chińskim murem” to własność prywatna oraz podarunek Ambasady Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce, która objęła honorowy patronat nad ekspozycją.
To już kolejna prezentacja tradycji i obyczajów odmiennej kultury, jaka zawitała do Sierpca. – Ekspozycja ma dać polskiemu odbiorcy możliwość dyskretnego spojrzenia poza chiński mur – mówił Jarosław Asztemborski z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Płocku.
Komisarzem wystawy i przewodnikiem po chińskiej tradycji był dr Henryk Brandys, archeolog, podróżnik oraz znawca i miłośnik kultury Dalekiego Wschodu. W swoją opowieść wplótł liczne dygresje i anegdoty na temat codzienności Chińczyków, obyczajów i ich ogromnego zamiłowania do latawców.
Co można obejrzeć na wystawie? Przy wejściu do ratusza są tzw. „strażnicy wrót”, czyli wizerunki bóstw wycinane bądź odbijane na desce i wieszane nad wejściem, by chronić domostwo przed złem. – Ściany zdobią kompozycje malowane na jedwabiu i papierze, których motywy niewiele mówią polskiemu odbiorcy. Dla mieszkańca Kraju Środka mają one jednak głęboki wymiar symboliczny i niejednokrotnie są życzeniem skierowanym do obserwatora. Zwiedzając kolejne sale, dostrzec można, że wśród wielu przedstawień z dużą częstotliwością pojawiają się żurawie, bawoły, a przede wszystkim smok i feniks. Pierwszy stanowi odzwierciedlenie archetypu męskości, a wraz z nim siły, niepokoju, naporu. Drugi natomiast to siła kobiecości z jej delikatnością, równowagą i spokojem. Wspólnie kształtują w kulturze Wschodu wszechświat, równoważąc i dopełniając się wzajemnie. Istotną rolę w sztuce regionu pełnią także rośliny. Wśród nich na pierwszy plan wysuwa się sosna, często odwzorowywana na samotnej skale – przybliża szczegóły wystawy, zapraszając do jej odwiedzania i oglądania Jarosław Asztemborski.
Nie brakuje także tradycyjnej biżuterii ze srebra, a obok niej znalazły się ręcznie wykonane zabawki i obuwie. Jest też bogaty zbiór masek teatrów ulicznych i używanych w operze tokijskiej. W jednej z sal podziwiać można ozdoby wykonane z miki, porcelany, kamionki, muszli i papieru oraz wycięte z zegarmistrzowską precyzją z korka przestrzenne pejzaże. – To zaledwie wycinek Chin, państwa niezwykle bogatego w sztukę ludową, zachwycającego różnorodnością form i orientalną tajemniczością. Warto go odkrywać i dawać się ponieść pięknu tego wypełnionego symboliką miejsca – zachęca do obejrzenia wystawy Henryk Brandys.
Ekspozycja czynna będzie do 30 kwietnia 2016 r. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze