Przysłowiowym rzutem na taśmę w ostatniej kolejce rundy rewanżowej warszawska Spójnia pozbawiła Victorię Repro Płock I miejsca w tabeli grupy mistrzowskiej na koniec rundy zasadniczej II ligi tenisa stołowego mężczyzn. Teraz płocczan czeka walka w fazie play-off o udział w barażach. Stawką jest awans do I ligi.
Płocczanie jechali na mecz do stolicy z lepszym bilansem punktowym i większą liczbą wygranych setów w pierwszym zremisowanym meczu między obiema ekipami. Do zakończenia rozgrywek na I miejscu Victorii Retro Płock wystarczył tylko remis. – Cóż, kiedyś musiało się to zdarzyć – żali się trener Victorii Repro Płock Janusz Rozner. – Do rozegrania mieliśmy 14 spotkań, ze wszystkich przegraliśmy tylko to jedno i w dodatku minimalną różnicą gier – 4:6. Nie mogę jednak nikogo winić, wszyscy zagrali na maksa.
Tradycyjnie ze swojego zadania wywiązał się popularny „Dima” – Dmitrij Fareitarau, zdobywając komplet punktów. Gdy jego partner z pierwszego, teoretycznie silniejszego stołu, Bogusław Cylwik zwyciężył tylko w jednym pojedynku, cała nadzieja spoczęła na drugim stole. – Zarówno Robert Wojnarski, jak i Andrzej Wawrzyniak walczyli jak lwy – relacjonuje Janusz Rozner. – Ale zadanie mieli wyjątkowo trudne. Ich przeciwnicy, Michał Jarosławski i Cezary Walichnowski to zawodnicy z ogromnym doświadczeniem w I lidze.
Najpierw szansę otrzymał Andrzej Wawrzyniak. Po rewelacyjnych dwóch partiach w jego wykonaniu, nie wykorzystał prowadzenia 2:1 w setach z najbardziej doświadczonym w ekipie gospodarzy Cezarym Walichnowskim. Następny pojedynek Roberta Wojnarskiego z Michałem Jarosławskim skończył się w czterech setach, ale przyniósł kibicom wiele emocji i zaskakujących zmian sytuacji. Wszystkie sety kończyły się różnicą dwóch piłek, a w trzech II-ligowcy grali na przewagi. Niestety z happy endem dla Spójni po meczu, który trwał ponad trzy godziny.
W fazie play-off płocczanie trafili na Return Piaseczno – zespół, z którym wygrali w Płocku 7:3, a na wyjeździe zremisowali 5:5. Pierwszy mecz odbędzie się w kwietniu, rewanż zaplanowano w Płocku na 10 maja, na godz. 11.00. Zwycięzca dwumeczu zagra w finale ligi przeciwko zwycięzcy drugiego półfinału między Spójnią Warszawa a LUKS Warmia Lidzbark Warmiński.
– Mimo, że do Lidzbarka mamy znacznie dalej, wolałem grać pierwszy mecz właśnie tam – komentuje Janusz Rozner. – Ale jeśli mielibyśmy wygrać play-off, to i tak musielibyśmy najprawdopodobniej pokonać zespół z Piaseczna. Nasi rywale zapowiadają występ zawodnika chińskiego pochodzenia Xu Kaia, co niewątpliwie utrudni nam zadanie.
Pochodzący z Grodna na Białorusi Dmitrij Fareiterau może się okazać najmocniejszym zawodnikiem Victorii Repro Płock. W rundzie zasadniczej w II lidze MZTS okazał się bezkonkurencyjny. Z 25 zwycięstwami i 89% wygranych pojedynków otwiera ranking indywidualny po rundzie zasadniczej, w którym sklasyfikowano aż 74 zawodników. Trzynasty na tej liście z 22 wygranymi jest Bogusław Cylwik (79%), 32. jest Robert Wojnarski (9 zwycięstw – 32%), a 34. Andrzej Wawrzyniak (12 zwycięstw 44%).
Spójnia Warszawa – Victoria Repro Płock 6:4
Daniel Draczka – Dmitrij Fareitarau 0:3 (3-11, 4-11, 6-11), Piotr Stępiński – Bogusław Cylwik 1:3 (11-5, 3-11, 15-17, 7-11), Cezary Walichnowski – Robert Wojnarski 3:0 (11-6, 11-6, 11-5), Michał Jarosławski – Andrzej Wawrzyniak 3:0 (11-7, 13-11, 11-8), Draczka/Stępiński – Fareitarau/Cylwik 1:3 (4-11, 7-11, 11-6, 6-11), Walichnowski/Jarosławski – Wojnarski/Wawrzyniak 3:2 (11-13, 11-6, 11-7, 11-13, 11-5), Draczka – Cylwik 3:1 (13-11, 11-8, 10-12, 11-9), Stępiński – Fareitarau 0:3 (8-11, 3-11, 8-11), Walichnowski – Wawrzyniak 3:2 (11:6, 7-11, 8-11, 11-6, 11-4), Jarosławski – Wojnarski 3:1 (12-10, 13-11, 9-11, 13-11).
Punkty zdobyli: Dmitrij Fareiterau 2,5 pkt; Bogusław Cylwik 1,5 pkt. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze