Funkcjonariusze Płockiego oddziału Centralnego Biura Śledczego wsparci przez brygadę antyterrorystyczną mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji zatrzymali trzech przestępców zajmujących się ściąganiem haraczy i lichwą. Policjanci weszli na teren trzech posesji w Sochaczewie, tuż po godzinie 6.00 rano, w niedzielę 28 kwietnia. Zaskoczeni przestępcy zostali błyskawicznie obezwładnieni. Zatrzymani mają od 28 do 45 lat – powiedział podinspektor Jarosław Brach, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Płocku. – Niedzielne działania zostały poprzedzone dokładnym rozpracowaniem grupy. Policjanci dotarli do osób pokrzywdzonych i zebrali dowody przestępczej działalności co pozwoliło na przerwanie procederu. Zatrzymani mężczyźni są doskonale znani policji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mieli szerokie powiązania z innymi grupami przestępczymi, między innymi z Kutna. Z nieoficjalnych informacji wynika, ze przestępcy wymuszali haracze głownie w okolicach Sochaczewa, działali też na terenie województwa mazowieckiego. Nie ma na razie informacji, żeby wymuszali pieniądze od kogoś z Płocka lub okolic, ale działania procesowe toczą się dalej. Sposób działania przestępców był prosty. Mózgiem grupy był najstarszy z nich o wdzięcznym pseudonimie “Papa Smerf”. Dwaj młodsi zajmowali się przekonywaniem osób, którym pożyczali pieniądze do ich jak najszybszego oddania, oczywiście z bardzo wysokim procentem. Jeżeli płatnik się spóźniał, doliczano odsetki od odsetek, w ten sposób długi rosły niebotycznie. Dwaj “żołnierze” groźbami przypominali, że trzeba je spłacać. Proceder musiał był opłacalny, ponieważ szef grupy mieszkał w dużej willi z basenem i kortem tenisowym, a oficjalnie był bezrobotny. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, rozpoczął też już budowę drugiej takiej posiadłości. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze