Dyrektor Teatru im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku Marek Mokrowiecki wraca do Hrabala. To jego ulubiony autor, który towarzyszy mu od czasów studiów reżyserskich w Pradze.
- Hrabal napisał „Bamibini di Praga” w 1947 roku. Chciał zatrzymać obraz czeskich przedmieść, których już nie ma. Za rok zmienił się w Czechach klimat polityczny – mówił podczas spotkania z dziennikarzami Mokrowiecki. W historii o pracownikach trefnej agencji ubezpieczeniowej „Spokojna starość” autor równie barwnie sportretował i naciągaczy i mieszkańców małych miasteczek, którym usiłują sprzedać marzenia. Proza Hrabala w adaptacji teatralnej Václava Nývlta to uniwersalna opowieść o ludzkim losie, i przeplatających się w życiu radościach i smutkach.
Scenografię do „Bambini di Praga” przygotował Marian Fiszer. - Pozornie jest to skromna przestrzeń, ale wzbogacona światłem, układem choreograficznym, projekcjami video. Autorem projekcji jest nasz elektryk Robert Liberek. – powiedział scenograf.
W spektaklu usłyszymy zespół na żywo w składzie: Dominik Zachaj (akordeon), Mieczysław Grubiak (saksofon), Krzysztof Misiak (guitalele). Misiak jest także autorem muzyki i aranżacji utworów. Realizatorzy obiecują dużo piosenek (zaśpiewają m.in. Magda Tomaszewska i gościnnie Maja Rybicka) i przebojów z lat 70., wszystkie po czesku.
Na scenie zobaczymy cały zespół oraz gościnnie: Katarzynę Annę Małachowską, autorkę choreografii i Maję Rybicką. Premiera odbędzie się 26 czerwca (sobota). Na kolejny spektakl Teatr zaprasza w niedzielę o 19.00.
(lesz)
+ fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze