Bo każda kobieta może być wyjątkowa...
Fryzury autorstwa Magdaleny Motyki to sztuka sama w sobie. Z jednej strony łagodne fale tworzą klasyczne upięcia godne rzymskiej bogini. Z drugiej odważne formy i zdecydowane koloryzacje sprawiają, że kobieta w takim uczesaniu jest gwiazdą wieczoru, skupia wszystkie spojrzenia i czuje się królową balu. Do tego, by stworzyć taką fryzurę trzeba talentu, fantazji i wysokich umiejętności. By znaleźć specjalistę od takich fryzur, wcale nie musimy jechać do Warszawy.
– Wciąż pokutuje takie przekonanie, że mniejsze miasto to mniejsze możliwości, że tylko w dużych miastach jest wszystko to, co najlepsze – pierwszy sort odzieży w firmowych sklepach w galeriach handlowych i najlepsi specjaliści z branży modowej, kosmetycznej czy fryzjerskiej. To nieprawda. Wiele się w tej kwestii zmieniło – tłumaczy Magdalena Motyka. Od lat prowadzi w Płocku salon „Magdalena Motyka. La Coiffure”.
Trafiają do niej klientki nie tylko z Płocka, ale też z większych miast. Nierzadko bywa też grupa z zagranicy. Bo w Polsce są już wysokiej klasy specjaliści i za ich usługi nie trzeba płacić majątku. To dlatego wiele osób, które poukładało sobie życie za granicą, przyjeżdża systematycznie do kraju, najpierw umawiając się na wizyty do lekarzy, kosmetyczek czy właśnie fryzjerów, a dopiero potem myśląc o odwiedzinach rodziny. To świadczy też o jakości usług. A skoro wracają i polecają salon innym, to znaczy, że jest dobrze.
– Jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi trendami, zarówno jeśli chodzi o koloryzację, jak i strzyżenia.
Znamy je i stosujemy często i z półrocznym wyprzedzeniem— podkreśla Magdalena Motyka. Jeździ na pokazy i szkolenia do Francji, Włoch, Anglii, bo tam rodzą się główne trendy w modzie. Jej talent jest dostrzegany w kraju. Przez kilka edycji czesała uczestników programu „Taniec z gwiazdami” czy też artystów występujących na festiwalach Top Trendy. Było to miłe wyróżnienie, ciekawa przygoda, ale też praca pod ogromną presją czasu.
Magdalena Motyka cały czas podnosi umiejętności, realizuje własne projekty i prezentuje własne kolekcje w branżowych czasopismach. Ostatnio przygotowała specjalną sesję dla firmy Loreal, której efekty zobaczymy już w marcu.
– W tym roku nastawiam się jednak przede wszystkim na profesjonalne eventy. W czerwcu przygotowuję się do kolejnej sesji, podczas której prezentowane będą fryzury użytkowe i awangardowe – zdradza specjalistka od fryzur.
Podkreśla jednak, że najważniejsza jest dla niej praca w salonie. Tu, od samego wejścia uwagę przykuwają ogromne fotosy z ekskluzywnymi fryzurami. – Usłyszałam ostatnio od klientki, która je oglądała, że wreszcie znalazła wyjątkową fryzurę i że chciałaby się tak uczesać na imprezę. Była bardzo zaskoczona, że to moja praca – mówi autorka fryzury, którą reklamować będzie firma Loreal. Fryzjerstwem zajmuje się od 20 lat. To nie tylko wyuczony zawód. To pasja. – Uwielbiam to, że fryzury mogą być tak różnorodne i dają tak wiele możliwości, by odmienić kobietę. Nie zamykam się jednak w gamie ulubionej klasyki. Szukam wciąż inspiracji. Dają mi je zarówno fryzury znalezione na starych zdjęciach, jak i ciekawa faktura materiału sukienki, czy jej oryginalna ozdoba. To prosta droga do podkreślenia indywidualności, a tego właśnie wiele osób szuka – podkreśla Magdalena Motyka.
Wiadomo, że nowa fryzura to najszybszy sposób, by poprawić nastrój kobiecie, choć i panowie w ostatnim czasie doceniają tę metodę. Salon „Magdalena Motyka. La Coiffure” jest pod tym względem wyjątkowy, zwłaszcza dla osób, które szukają jakości usługi i indywidualnego podejścia. Oczekują dobrego strzyżenia, które sprawi, że nie tylko będą świetnie wyglądać po wyjściu z salonu, ale poradzą sobie potem w domu z modelowaniem.
– Trendy są po to, by z nich korzystać. Wśród nadchodzących wiosennych propozycji mamy teraz nawiązania do lat 90. Wracają puszyste formy, koloryzacje nawiązują do naturalności – zdradza Magdalena Motyka. Co zrobić, jeśli ktoś lubi zdecydowany rudy kolor włosów i z niego nie zrezygnuje? Jest rozwiązanie. Kolor dobiera się indywidualnie, ale ważna jest też technika położenia koloru. Przez dodanie rozświetlających pasm można kreować kształt twarzy. Strzyżeniem podkreślamy to, co w twarzy jest najładniejsze.
I tak okazuje się, że specjalistka od fryzur musi być także stylistką. – Zanim zabiorę się do pracy, pytam o styl życia, charakter pracy, styl ubierania się. Zadaję te pytania także wtedy, gdy klientka oddaje się w moje ręce i mówi, że polega na mojej wizji – opowiada specjalistka od fryzur.
Zmieniło się jednak nie tylko podejście fryzjerów do klientów w salonach. Klienci, jeśli mają swoje pomysły, częściej je konsultują. Kiedy przychodzą ze zdjęciem Małgorzaty Kożuchowskiej, to pytają, czy taki image będzie im pasować.
Jeśli klient będzie zadowolony z usługi, wróci. I ważne jest tutaj nie tylko dobre strzyżenie i koloryzacja. Na fryzjerskim fotelu czujemy się czasem jak na kozetce u terapeuty. Rozmowy schodzą na prywatne tematy. Jakie? – Dyskrecja w naszym zawodzie jest bardzo ważna. To wszystko zostaje między mną a klientem – mówi pani Magda.
Z pewnością stara się, by klienci czuli się w jej salonie dobrze. Dodatkowo dla stałych bywalców organizuje specjalne eventy z zabiegami pielęgnacyjnymi na włosy. To takie specjalne rytuały. Relaks połączony z poczęstunkiem, miła chwila wytchnienia w zabieganej codzienności. To wszystko składa się na to, że salon fryzjerski „Magdalena Motyka La coiffure” to wyjątkowe miejsce. Cieszy fakt, że już w połowie roku planowane jest otwarcie kolejnego punktu w centrum miasta. – Zapraszam osoby z doświadczeniem i pomysłami, które chciałby dołączyć do mojego zespołu – zachęca Magdalena Motyka.

Zainteresowani mogą się zgłaszać ze swoim CV do siedziby mieszczącej się w budynku na trzecim piętrze przy ul. 1 Maja 12/ 53, tuż obok Urzędu Skarbowego. Tel. 24 264 19 67 lub tel. kom.: 691 037 044.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
fot. Paweł Motyka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze