Może trudno w to uwierzyć, ale pomysł powołania klubu piłki ręcznej kobiet przez ostatnie 40 lat nie mógł doczekać się realizacji. Przez te wszystkie lata kolejni trenerzy szkolili dziewczęta, których kariera kończyła się na wieku juniorki. Potem odchodziły z Płocka, trafiały do ekstraklasy, lig zagranicznych i kadry narodowej Polski.
W Jutrzence przez te wszystkie lata pracowało z dziewczętami wielu doskonałych trenerów. Zajęcia prowadzili, między innymi: Zdzisław Witkowski, Lech Franczak, Wojciech Majchrzak, Jan Królikowski, Zbigniew Chrobociński, Marek Bębenista, Krzysztof Maliszewski, Grzegorz Stelmasiak, Krzysztof Iwiński, Krystyna Snopczyńska i Barbara Skibińska. Do tej długiej listy trzeba także dodać trenerów dziś szkolących zawodniczki: Marka Jagodzińskiego, Marka Przybyszewskiego, Jarosława Stawickiego oraz tych, którzy w szkołach podstawowych stawiają pierwsze kroki w tej dyscyplinie.
Niestety, kariery dziewcząt kończyły się na wieku juniorek i trudno się dziwić, że wszystkim marzył się wielki wyczyn. – Zawsze w sercu bolało, że dziewczęta osiągały wysoki poziom, nawet trafiały do reprezentacji Polski, ale ktoś potem spijał tę śmietankę – mówi Marek Bębenista, za którego sprawą powstał klub AZS PWSZ Jutrzenka Płock.
Dziś niewielu już pamięta nazwiska dziewcząt, które w tej dyscyplinie zrobiły prawdziwą karierę. Hanna Popławska, Krystyna Rosochacka, Anna Garwacka, która grała w ekstraklasie w Montexie, a ma też na swoim koncie ponad 200 występów w reprezentacji Polski i jako jedna z niewielu w kraju dostąpiła zaszczytu gry w reprezentacji świata. Reprezentantką Polski była Marzena Sokołowska, która występowała w Pogoni Szczecin, bramkarka Renata Gawrońska oraz zawodniczki AZS AWF Warszawa: Anna Jedlińska, Joanna Dądzik, Monika Wojda, Agnieszka Sikorska i Małgorzata Osiecka. W reprezentacji młodziczek i AZS Gdańsk z sukcesami grała Monika Puczek, a nie można zapomnieć o: Ani Mossakowskiej, Marcie Sadeckiej, Agnieszce Stanisławskiej oraz Monice Wiechowskiej, która kontynuowała karierę w Islandii. – Z nich spokojnie można byłoby stworzyć ligową drużynę – dodaje M. Bębenista. – Zresztą od dawna takie było moje i kolegów trenerów marzenie. Czekaliśmy tylko, by nadarzyła się okazja, by je spełnić.
W Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Płocku działa od kilku lat AZS o profilu środowiskowym, bez wyczynu. Mógł tam szlifować swoje umiejętności każdy, kto chciał utrzymać swoją sprawność fizyczną na poziomie wyższym od przeciętnego.
Tymczasem okazało się, że sympatycy piłki ręcznej nie są skupieni tylko wokół Wisły. Ta dyscyplina ma swoich życzliwych ludzi także w PWSZ. I tak, dzięki przychylności rektora uczelni prof. Jacka Grzywacza, prezesa klubu prorektora Jana Kalinowskiego i kanclerza Romana Siemiątkowskiego, przy AZS powstała sekcja sportu wyczynowego.
Ponieważ w szkole studiuje dużo kobiet, stąd sekcja żeńska. W związku z tym, że w Płocku nie ma żadnej sekcji seniorek w grach zespołowych, a bliska Markowi Bębeniście, kierownikowi Studium Wychowania Fizycznego była właśnie piłka ręczna, stąd decyzja o powołaniu drużyny w tej dyscyplinie i zgłoszenie jej do rozgrywek II ligi. Oczywiście, nad powstaniem klubu czuwał prezydent miasta Płocka Mirosław Milewski, który obiecał wsparcie i daleko idącą pomoc.
PWSZ nie ma swoich wychowanek w tej dyscyplinie, stąd konieczność nawiązania współpracy i podpisanie porozumienia z MMKS Jutrzenka Płock. Władze Jutrzenki chętnie przystąpiły do porozumienia, bo i prezes klubu Jacek Wróblewski i wiceprezes Sławomir Jarosz oraz członkowie zarządu Ala Kijek i Edward Piątkiewicz włożyli swój wkład w powstanie nowego klubu. – Na razie nie liczymy na jakieś sukcesy. Daliśmy sobie parę sezonów na to, by okrzepnąć w II lidze, znaleźć sponsorów i by się rozwijać – wyjaśnia zadania sekcji M. Bębenista.
Trenerem II ligowej drużyny seniorek AZS PWSZ Jutrzenka Płock jest Jarosław Stawicki. – Zespół zostanie stworzony z dziewcząt, które grają w juniorkach oraz z tych, które w tym roku skończyły wiek juniorek. W sumie będzie 15 dziewcząt. Przygotowania rozpoczniemy na początku sierpnia. 11 sierpnia na 10 dni wyjedziemy do Jeleniej Góry na zgrupowanie. W sezonie będziemy trenować w hali w Borowiczkach i w Gimnazjum nr 5. Mamy zamiar korzystać z siłowni i małej salki należących do PWSZ. Na pewno II liga, złożona z drużyn reprezentujących województwa: mazowieckie, lubelskie, łódzkie i podlaskie, powstanie. Na dziś wiem, że tylko z Mazowsza zgłosiło się sześć zespołów. Rozgrywki ruszą prawdopodobnie pod koniec września.
Kiedy wreszcie udało się powołać nowy klub, w którym dziewczęta będą mogły kontynuować karierę, wszyscy zadają sobie pytanie, dlaczego dopiero teraz. Przez te lata nie tylko rozmawiali o tym trenerzy, także same zawodniczki, które z ogromnym żalem, po ukończeniu wieku juniorek szukały szczęścia w innych klubach. Teraz będą mogły grać w piłkę ręczną w Płocku. Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze