W 8. kolejce grupy A Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych Orlen Wisła wysoko pokonała Besiktas JK 38:29 (19:15). Na zwycięstwo zapracowała cała płocka drużyna, która skutecznie wykorzystała błędy rywali. Płocczanie wywalczyli 2 pkt. i wyprzedzili w tabeli PDD Zagrzeb, który przegrał w swojej hali z Flensburg Handewitt.
Niespodzianką dla płockiej drużyny było znaczne wzmocnienie zespołu mistrza Turcji, do którego dołączyli nieobecni przed tygodniem w Płocku dwaj doświadczeni zawodnicy: Tolga Ozbahar, najskuteczniejszy gracz Besiktasu oraz Ivan Nincevic. Obaj wrócili po dłuższej kontuzji, a dla Nincevica był to pierwszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzów. W płockim zespole z powodu kontuzji nie zagrali: Adam Wiśniewski i Marco Oneto oraz Jose de Toledo, który doznał urazu przed tygodniem w pojedynku z Turkami w Orlen Arenie.
Od pierwszych minut spotkanie toczyło się pod dyktando gości, ale w wolnym tempie, praktycznie bez dopingu – zespołom towarzyszyły puste trybuny. Po dwóch golach Dimitra Żitnikowa Orlen Wisła objęła prowadzenie, które powoli, ale systematycznie powiększała. W 28 min., po bramce Ivana Nikcevica, płocka drużyna zanotowała najwyższą różnicę – 18:14 i 4-bramkową przewagę dowiozła do przerwy. W zespole gości brylował Ramazan Done, który przez pierwsze 30 minut z 15 zdobytych przez gospodarzy goli na swoje konto wpisał 8.
Po przerwie Wicharego zastąpił Rodrigo Corrales, który obronił dwie pierwsze piłki, na które płocczanie odpowiedzieli bramkami, powiększając przewagę do wyniku 21:15. W 41 min. Orlen Wisła prowadziła 28:18, a gola zdobył Mateusz Piechowski, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. W tym meczu do gry już nie wrócił.
Tak duża przewaga była możliwa dzięki dobrej postawie Corralesa w bramce i lepszej grze drużyny w obronie. Chwilę po tym, jak trener Mufit Arin wziął czas, gospodarze doszli do głosu i rzucili trzy kolejne gole, zmniejszając rozmiary porażki do wyniku 21:29. Nie na wiele się to zdało, bo w 56 min. znów Orlen Wisła prowadziła 10 golami 36:26, po czym ponownie pozwoliła rywalom odrobić nieco strat.
Bohaterem Orlen Wisły był Dima Żytnikow, który w dniu meczu obchodził urodziny, a Besiktasu – Ramazan Done, który rzucił 9 goli, w tym 5 z rzutów karnych. Wichary obronił rzut z 7 m w wykonaniu skutecznego Turka tylko raz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze