Czekaj? na ka?dego, kto cz?sto korzysta z przejazd?w komunikacji miejskiej. T?ok wewn?trz, korki na ulicach, a gdy do tego dochodzi uci??liwy kontroler, czasami ma si? autobusowej jazdy do??.Nie wietrz?c sensacji i nie chc?c by? ma?o obiektywnymi, przeanalizujemy pewien epizod dramatu, w kt?rym g??wne role odgrywali jedna z pasa?erek i jeden z kontroler?w. Scen? by? autobus linii nr 19. Premiera odby?a si? kilka tygodni temu. Wersja pasa?erki: - By?o po dziesi?tej rano, gdy w ostatniej w chwili przed odjazdem, wbieg?am do autobusu na przystanku Sienkiewicza-Misjonarska. Wyj??am bilet, chc?c go skasowa?, ale by? t?ok i nie sta?am przy kasowniku, wi?c nie mog?am tego zrobi?. Zacz??am si? rozgl?da?, komu mog? poda? bilet. Kontroler sta? z ty?u i obserwowa? mnie. Poprosi? o bilet. T?umaczenia nie pomog?y. Zda?am sobie spraw?, ?e wpad?am w pu?apk?, poniewa? ten kontroler jest znany w „19”. Kontroler odzywa? si? wulgarnie, za??da? dokumentu, okaza?am si? legitymacj? studenck?. ??da?, ?ebym poda?a imi? ojca, a poniewa? stwierdzi?am, ?e takie dane nie powinny mu by? potrzebne, powiedzia?am, ?e nie b?d? odpowiada? na jego pytania. Us?ysza?am: „Studentka, a takie g?upie my?lenie!”. Wreszcie odda? mi legitymacj? i nie podpisany przeze mnie mandat na kwot? 63 z?, kt?re mia?am zap?aci? w ci?gu 7 dni. Gdy podszed? po raz drugi po legitymacj?, w autobusie zawrza?o. Ludzie m?wili, ?eby mnie przesta? molestowa?. Zn?w co? spisa? i odda? legitymacj?. Pasa?erka z?o?y?a skarg? w „Arsenie” i odwo?a?a si? od kwoty mandatu. Spotka?a si? na w?asna pro?b? ze zwierzchniczk? kontrolera. Przypomnia?a sobie, ?e kiedy? ju? spotka?a pana kontrolera: - Wesz?am do autobusu i w?a?nie wk?ada?am r?k? z biletem do kasownika, gdy urz?dzenie zosta?o zatrzymane, poniewa? rozpocz?to sprawdzanie bilet?w. Wtedy, z opresji uratowali mnie stoj?cy obok „dresiarze”. Kontroler si? wystraszy? i da? mi spok?j – relacjonuje. Wersja pani kierownik z Arsenu: - Kontroler zwr?ci? uwag?, ?e pasa?erka autobusu nie robi konkretnego ruchu, aby skasowa? bilet. Ta pani przyzna?a, ?e nie tego nie zrobi?a. Agresja kontrolera wynikn??a z sytuacji. Musia? si? broni?, kiedy pasa?erowie reagowali nerwowo i w??czali si? w dyskusj?. Po tego rodzaju sytuacjach kontroler otrzymuje pouczenie, a pasa?er zostaje przeproszony. W przypadku tego kontrolera nie by?o zg?osze? o podobnych zachowaniach. Owszem, ma sk?onno?ci do gestykulowania, ale nie jest to agresja. Typowych skarg o wulgarnym zachowaniu nie mieli?my. Nasza firma bazuje na pracownikach, do kt?rych ma zaufanie. A kasowniki nie s? zamykane, je?li kto? nie zd??y skasowa? biletu po wej?ciu do autobusu. Mandat tej pani by? ?le wype?niony, wi?c prawdopodobnie b?dzie anulowany. Chcia?oby si? powiedzie?, ?e i wilk syty, i owca ca?a. Udzielaj?ca nam informacji pani kierownik, zaproponowa?a, aby?my sami naocznie sprawdzili, jak wygl?da kontrola bilet?w w p?ockiej „19” czyli poje?dzili po mie?cie autobusem. By? mo?e ju? niebawem skorzystamy z tej propozycji. Chocia?by po, aby nie by? pos?dzanym o wietrzenie sensacji. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze