Wspaniała nazwa nie musi być długa. Dla wielu fanów motoryzacji Opel GT to kultowy samochód sportowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Teraz ta legendarna nazwa powraca w postaci zaskakującego, dwuosobowego roadstera, który także może znaleźć swoje miejsce w historii automobilizmu. Opel po raz pierwszy zaprezentował międzynarodowej publiczności całkowicie nowe GT podczas Salonu Samochodowego w Genewie (2 – 12 marca 2006 r.). Nowy Opel GT daje ogromną przyjemność z jazdy dzięki umieszczonemu z przodu silnikowi i tylnemu napędowi, które wspólnie zapewniają doskonałe rozłożenie masy, oraz dzięki benzynowej jednostce napędowej – 2,0-litrowemu silnikowi ECOTEC turbo o mocy 260 KM z wtryskiem bezpośrednim. Umożliwia ona przyspieszenie od zera do 100 km/h w czasie poniżej sześciu sekund i osiągnięcie prędkości maksymalnej ponad 230 km/h.
Innym atrakcyjnym elementem jest dach z materiału, zapewniający po jego złożeniu radość z jazdy pod gołym niebem, jakiej nie mieli okazji doświadczyć kierowcy oryginalnego GT. Dach całkowicie chowa się pod pokrywą, podkreślającą sportową sylwetkę GT z krótkimi zwisami i szeroko rozstawionymi 18-calowymi kołami.
Opracowanie nowego Opla GT to doskonały przykład międzykontynentalnej współpracy w ramach struktury GM. Design został zainspirowany samochodem koncepcyjnym VX Lightning, opracowanym w GM Advanced Design Studio w Birmingham w Wielkiej Brytanii w maju 2003 roku z okazji stulecia marki Vauxhall. Nowe GT będzie produkowane w Wilmington w stanie Delaware w USA, gdzie powstają też siostrzane modele – Pontiac Solstice i Saturn Sky. Planuje się, że Opel GT wejdzie na rynek wiosną 2007 roku.
Oryginalny Opel GT wiele zawdzięczał USA – pod wieloma względami. Jego zapierająca dech w piersiach linia zainspirowana była nowym amerykańskim designem, tzw. „kształtem butelki coca coli”, który można było również odnaleźć w modelu Corvette Stingray. Dwie trzecie wyprodukowanych egzemplarzy Opla GT zostało wyeksportowanych do USA.
szat
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze