Z Łukaszem Naporą – rzecznikiem prasowym festiwalu Audioriver rozmawia Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska Co słychać w sztabie organizacyjnym na 5 minut przed „godziną zero”? Na co kładziony jest największy nacisk, może szykują się jakieś zmiany w ostatniej chwili? Kto najczęściej dzwoni do biura i w jakich sprawach? – W tej chwili najważniejsza jest już produkcja. Piotr Orlicz-Rabiega – szef Audioriver – przeprowadza się chyba do Płocka i zaczyna budować festiwal. Użyłem słowa „chyba”, bo to jest tak gorący okres, że staram się jak najmniej zaprzątać mu głowę telefonami i mogę nie być na bieżąco (śmiech). Jeśli chodzi o promocję, to jeszcze zlecam ostatnie materiały reklamowe i udzielam wywiadów, ale mam dużo spokojniejszą głowę niż w poprzednich latach. Tym razem jesteśmy pewni, że biletów zabraknie jeszcze przed startem festiwalu. Wiadomo, że bezpieczeństwo uczestników festiwalu jest na pierwszym miejscu i nie wpuścicie na plażę dzikich tłumów. Jak wygląda obecnie sprzedaż karnetów? Na chwilę obecną dużo ich jeszcze zostało? Trzeba spieszyć się z zakupem? fot. Bartosz Bajerski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze