Reklama

Artyści z Zakrzewa

16/07/2019 12:15

Zaskakują, kiedy na scenie grają tak, że zapiera dech. Zaskakują, kiedy ogląda się ich prace, rysunki, słucha piosenek. I to wcale nie tylko biesiadno-discopolowych. Wydaje się niesamowite, że osoba niepełnosprawna tworzy coś tak wspaniałego. Obrazy pani Basi zaskakują nie tylko wyjątkowym sposobem malowania, ale również dopisywanymi do nich później tekstami. Piosenki hip-hopowe pana Piotrka to niezwykłe opowieści o scenie życia. Pan Andrzej na komputerze tworzy niepowtarzalne prace, swoiste opowieści polityczne z własnymi, dotyczącymi bieżących wydarzeń ilustracjami i komentarzami. – A to tylko kilka osób z naszej licznej artystycznej, bardzo utalentowanej rodziny – mówią współpracujący z nimi na co dzień terapeuci i wychowawcy.

Gdy się posłucha, popatrzy i porozmawia z samymi artystami oraz ich opiekunami, to ma się nieodparte wrażenie, że tu sztuka ma się bardzo dobrze. – Żeby odkryć te różnorodne i nie bardzo oczywiste talenty, trzeba też mieć artystyczną duszę. Umieć patrzeć, słuchać trochę inaczej. Dlaczego? Bo zazwyczaj podobają nam się rzeczy, które podobają się wszystkim. A tak naprawdę w artyzmie potrzebna jest inność. A kiedy jest to coś innego, nie zawsze spotyka się z uznaniem – tłumaczy Iwona Paradowska – Olkowska, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Zakrzewie, dodając, że tej artystycznej inności w ich placówce nie brakuje. Na większym forum, dla większej publiczności jest prezentowana podczas dorocznego, organizowanego od 26 lat „Dnia Humoru i Satyry”. – Ale na co dzień powstaje w pokojach mieszkańców, podczas zajęć w pracowniach, czasami w zupełnie zaskakujących momentach – mówi dyrektor DPS w Zakrzewie.

Krowa to, a co!
Wielką osobowością artystyczną DPS w Zakrzewie, której prace robiły i robią wrażenie była nieżyjąca już Barbara Chęcka. Bardzo kolorowa osoba, wprost nie z tej ziemi. Bardzo pogodna. Tak o niej mówią ci, którzy ją znali, a także ci, którzy dziś oglądają jej prace zdobiące korytarze i sale domu w Zakrzewie. – Miała naprawdę wiele talentów, artystycznych wizji. Przede wszystkim plastycznych, ale i literackie. Swoje prace tworzyła od niechcenia. Nigdy ich specjalnie nie szanowała. Czasami przychodziła pokazywała je i mówiła: „To co, wysyłam” i wyrzucała do kosza. Bogata wyobraźnia, bardzo kolorowa postać, która mnie i myślę, że wielu osobom zapadła bardzo mocno w pamięci – wspominała artystkę dyrektor Paradowska – Olkowska.
Pani Barbara słynęła z tego, że coś rysowała, a później dopisywała teksty. Równie niesamowite jak i obrazy. Jak chociażby ten brzmiący: „Krowa to, a co!” czy: „Śniło mi się, że wychodzę za mąż. Duży mąż”.
Panią Genią, kolejną artystką z Zakrzewa, interesowali się prowadzący muzeum sztuki art brut we Francji. Przekazała im kilka prac. Jej charakterystyczne i rozpoznawalne rysunki zostały wyeksponowane na wystawie ukazującej piękno sztuki naiwnej.
Niesamowitą osobowość artystyczną ma też pani Renia. – Samo obserwowanie jej przy pracy było czymś niezwykłym. Po prostu brała jakiś rysunek, obrazek, ilustrację, zdjęcie i patrząc na nie rysowała to, co widzi. Powstawały genialne, świetne prace oczywiście zawsze zupełnie różne od oryginału. Z doskonale dobranymi kolorami. Mocnymi kolorami, które o dziwo jakoś doskonale się łączyły – mówili terapeuci pracujący w Zakrzewie. Czy to zaskakujące? – Tak, swoją niezwykłością. Bo kiedy stoimy przed dobrym dziełem, to ono jest świetne nie dlatego, że jest kropka w kropkę takie jak w naturze. Tylko dlatego, że nas zaciekawia, inspiruje, zastanawia, co autor miał na myśli – dodają pracownicy DPS.

Reklama

Eliza Kinalska
fot. DPS Zakrzewo

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości