Reklama

Apetyt pod kontrolą

22/05/2003 14:48
Musisz coś zjeść! To uczucie jest znane wielu osobom. Dopada nas, gdy pojawiają się kłopoty w pracy lub miłości. Tyjemy w chwilach stresu, ponieważ niepokój i napięcie staramy się zagłuszyć czekoladą i orzeszkami. Chcielibyśmy przestać, ale nie możemy. Okazuje się, że to nie tylko brak silnej woli, ale również sprawa hormonów.Pod wpływem silnego stresu w organizmie uwalniane są chemiczne związki, odpowiedzialne za nadmierny apetyt. Badania wykazały, że winien jest kortyzol (hormon stresu). Gdy uwalnia się czujemy większe zapotrzebowanie na cukier i tłuszcz Im częściej jesteśmy w stresie, tym ryzyko niepohamowanego jedzenia rośnie. - Nieważne, czy stracimy dużo pieniędzy czy tylko “zawalimy” ważny termin. W obu przypadkach reakcja organizmu jest taka sama. Włącza się chemiczny alarm i uwalniają się do krwi hormony stresu. Gdy poziom kortyzolu wzrasta, jemy nie tylko bez umiaru, ale również najchętniej coś słodkiego i tłustego. W stresie z pewnością nie zadowolimy się marchewką, raczej rzucamy się na ciastka, bo pochodzące z nich kalorie organizm najłatwiej przyswaja. Są zastrzykiem energii, która może się przydać, gdybyśmy musieli zmierzyć się z niebezpieczeństwem. Problem polega na tym, że jest je trudno spalić. Powstaje błędne koło. Jedzenie łagodzi stres, działa jak prozac, ale myśl o tym, że pochłonęliśmy pudełko czekoladek, które zamieniają się w fałdy tłuszczu, również nas stresuje i znów jemy - powiedziała Małgorzata Wawryk. Mieszanka kortyzolu z insuliną tak wpływa na przemianę materii, że tkanka tłuszczowa łatwiej się odkłada. Zestresowany tłuszcz umieszcza się na brzuchu. Tu będzie łatwiej dostępny, gdy organizm w razie potrzeby będzie chciał wykorzystać go i przerobić na energię. Ale jeśli tej energii nie zużyjemy podczas fizycznego wysiłku, to zapasów nie uda się spalić. Sterczący brzuch, to nie tylko problem kobiet z nadwagą. Również u szczupłych, jeśli mają wysokie stężenie kortyzolu, w okolicach talii może pojawić się oponka. Tłuszcz na brzuchu (tzw. otyłość otrzewnowa) jest groźny dla zdrowia. Z reguły towarzyszy mu wysoki poziom cholesterolu, nadciśnienie, podwyższony poziom cukru. Aby pozbyć się dolegliwości należy zacząć od zmiany diety. W pożywieniu powinny pojawić się węglowodany złożone, które wolno uwalniają cukier i dzięki temu równomiernie dostarczają energii. Możemy je znaleźć w pełnoziarnistym pieczywie i innych produktach zbożowych, warzywach, owocach, orzechach, nasionach. Dzięki niewielkim posiłkom (sześć w ciągu dnia) łatwiej zapanujemy nad apetytem. Dobrym sposobem jest łączenie węglowodanów z białkiem np. owoców z orzechami, brązowego ryżu z rybą. Taka kombinacja na talerzu hamuje pobudzenie kortyzolu i działa przeciwstresowo. Białko jak i węglowodany są w pełnych ziarnach zbóż, fasoli, soczewicy, orzechach. Gdy mamy ochotę na coś słodkiego, możemy zjeść kilka suszonych owoców z orzechami. Jest to zdrowa przekąska, ale kaloryczna, dlatego nie należy przesadzać z ilością. Kiedy jesteśmy w stresie tracimy dużo magnezu i witamin z grupy B. A właśnie one wzmacniają odporność na stres. Magnez znajdziemy w ciemnozielonych warzywach, grubych kaszach, razowym chlebie. Witaminy z grupy B w mleku, nabiałach, ziarnach i drożdżach. Najlepszym napojem dla zestresowanych jest woda. Porad udzielała Małgorzata Wawryk z centrum Terapii Naturalnej przy ul. Wyszogrodzkiej 96a/2. rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości