W wielu gminach pojawiły się oddolne inicjatywy, które mają na celu pomoc w walce z koronawirusem. Tak jest także w gminie Brudzeń Duży. To właśnie tu – w Sobowie powstała inicjatywa, która swoim rozmachem już dawno wykroczyła poza granice gminy i zaangażowała w pomoc całą rzeszę ludzi. Chodzi o grupę „Zamaskowane anioły”, którą zainicjowała mieszkanka gminy Monika Jabłońska oraz jej siostra Iwona Rogozińska. Co robią „anioły”? Szyją maseczki ochronne, tak potrzebne w obecnej sytuacji służbom medycznym, instytucjom publicznym czy mieszkańcom.
Maseczki to podstawa. A to właśnie ich brakuje najbardziej pielęgniarkom, lekarzom czy ratownikom medycznym. Szpitale apelują o pomoc, ponieważ są one niezwykle trudno dostępne na rynku. Stały się towarem deficytowym, którego ceny są po prostu astronomiczne w porównaniu z tym, co było jeszcze kilka tygodni temu. Na te apele bardzo szybko odpowiedziały organizacje społeczne, stowarzyszenia i mieszkańcy całego kraju. Tak jest również w gminie Brudzeń Duży, której mieszkańcy licznie zasiedli do maszyn, aby w ten sposób nieść pomoc.
W Sobowie narodziła się inicjatywa „Zamaskowane anioły” stworzona przez Monikę Jabłońską i Joannę Rogozińską, która rozrosła się do bardzo pokaźnych rozmiarów. – Na swojej facebookowej stronie „Handmade by Przytulanka” zainicjowałam akcję szycia bezpłatnych maseczek, mając na uwadze potrzeby osób na tzw. „pierwszym froncie”, czyli przede wszystkim personelu medycznego. Zaczęło się do mnie zgłaszać wiele osób, które chciały pomóc. Wtedy wspólnie z siostrą wpadłyśmy na pomysł założenia grupy dedykowanej wyłącznie tej akcji. Tak powstały „Zamaskowane anioły”. Do grupy może dołączyć każda osoba, która chce pomóc. I nie chodzi tu wyłącznie o szycie, ale także, można pomóc w inny sposób np. poprzez przekazywanie informacji o naszej działalności czy poprzez kupno materiałów. Odzew przekroczył nasze oczekiwania. Jest już nas prawie 400! – mówi Monika Jabłońska.
„Zamaskowane anioły” to prawdziwa grupa pomocowa, w której znajdziemy ludzi o różnych zawodach i z różnych miejsc. Ich cel jest jeden – pomoc potrzebującym. – W promowaniu tej inicjatywy bardzo pomogła mi moja siostra Joanna Rogozińska. Dzięki temu mogliśmy już pomóc m.in. GOPS-owi w Brudzeniu Dużym, PCK, kilku oddziałom szpitala na Winiarach, DPS-owi czy toruńskim służbom mundurowym. To właśnie im pomagamy w pierwszej kolejności. Również osoby prywatne w szczególnej sytuacji życiowej mogą liczyć na naszą pomoc. Dotyczy to przede wszystkim pacjentów onkologicznych i ich rodzin, którzy są bardzo zagrożeni – wyjaśnia inicjatorka akcji.
Pierwsze maseczki Monika Jabłońska sfinansowała z własnych środków, potem zaczęła pomagać rodzina i znajomi. Dzięki inicjatywie pojawili się również prywatni darczyńcy, którzy zakupują niezbędne materiały. – Na facebookowym profilu „Zamaskowne anioły” wszyscy, którzy chcieliby pomóc, mogą znaleźć informacje, jak to zrobić. Najbardziej potrzebne są tkaniny, w tym fizelina medyczna, którą bardzo trudno teraz dostać. Przydadzą się także nici i taśma bawełniana – mówi Monika Jabłońska.
Do akcji „Zamaskowane anioły” dołączają kolejne osoby i organizacje włączyły się w nią m.in. lokalne koła gospodyń wiejskich - KGW „Kreatywne Kobiety” ze Strupczewa Dużego, KGW „Biedronki” z Sobowa oraz KGW „Aktywny Brudzeń” z Brudzenia Małego, a także niezrzeszone mieszkanki gminy.
Dodatkowo KGW „Aktywny Brudzeń” włączyło się także w akcję stworzoną przez Aleksandrę Szabert, Krzysztofa Stańczaka oraz Magdalenę Carter w ramach której również szyją maseczki. - Nasze koło współpracuje nie tylko z „Zamaskowanymi aniołami”, ale także w ramach innej inicjatywy. Jest to akcja szycia maseczek fizelinowych dla płockich szpitali, którą zainicjowała trójka przedsiębiorców. Jest to potężna inicjatywa, której zasięg obejmuje m.in. gminy Brudzeń Duży, Stara Biała, Łąck oraz Płock. Każda osoba czy organizacja, która zadeklarowała chęć włączenia się w akcję dostaje zorganizowany przez pomysłodawców materiał i szyje po 300, 500,czy 1000 maseczek. To bardzo sprawnie zorganizowana akcja – Magdalena Carter zajmuje się krojeniem i paczkowaniem materiału, a później Krzysztof według opracowanej logistyki rozdysponowuje go po kołach czy też osobach szyjących – mówi przewodnicząca koła Katarzyna Wrześniewska-Kamińska.
Wójt gminy Brudzeń Duży Andrzej Dwojnych nie kryje swojego podziwu dla wszystkich, którzy bezinteresownie włączyli się w pomoc. - Inicjatywy są godne pochwały i naśladowania. Oczywiście, jestem dumny, że na terenie naszej gminy mamy kobiety wielkiego serca, niosące pomoc w czasie pandemii. Specjaliści cały czas podkreślają, że noszenie maseczek przez osoby chore i będące nieświadomymi nosicielami wirusa w znaczący sposób ogranicza rozprzestrzenianie się patogenu. To właśnie m.in. dzięki działaniom naszych mieszkanek takie maseczki trafiają do tych, którzy ich najbardziej potrzebują – mówi Andrzej Dwojnych.
Wszyscy robią to w jednym celu – aby pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Każdy może im pomóc. Nie trzeba umieć szyć, wystarczy podarować potrzebne artykuły. A tych wciąż ubywa, bo szycie idzie pełną parą. Potrzebne są materiały, w tym fizelina medyczna, nici, gumki i tasiemki. „Zamaskowane anioły” oraz inicjatorów drugiej akcji znajdziecie na Facebooku – jeśli chcecie pomóc to właśnie tam znajdziecie informacje, jak to zrobić oraz co jest w danej chwili najbardziej potrzebne.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze