5-lenia Ania Bardyszewska na pewno na długo zapamięta ten dzień. Jechała drogą przez las na czele kolumny 100 motocyklistów. Do tego dostała mnóstwo plakietek i pluszowego misia z imienną dedykacją. Motocykliści specjalnie dla niej zrobili pokaz palenia gumy i grali na wydechach swoich maszyn. Warto było. Uśmiech nie schodził z twarzy małej Ani. Ania mieszka z rodziną w Gąbinie. Jej beztroskie dzieciństwo przerwała choroba. W styczniu zdiagnozowano u niej białaczkę limfoblastyczną. Dziewczynka jest w trakcie chemioterapii, która przynosi pozytywne efekty. Jest remisja, co oznacza, że na tym etapie wszystkie komórki nowotworowe zostały zwalczone. Ania zostanie jednak uznana za całkowicie wyleczoną dopiero po upływie 5 lat od zakończenia terapii. Dla rodziców oznacza to lęk do końca życia. W najbliższym czasie Ania wymaga długotrwałego leczenia. O sytuacji dziewczynki dowiedział się Marek Kaczanowski, w środowisku znany jako Kaczor. To motocyklista o wielkim sercu. Co roku organizuje w Miałkówku otwarcie, a potem zakończenie sezonu motocyklowego. Na imprezę zjeżdżają motocykliści z całego kraju. Tradycją jest, że nie tylko dobrze się bawią, ale też pomagają.
Tekst i fot. Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze