Ania Czermińska, pochodząca z Sierpca zawodniczka Górala Żywiec, zadebiutowała na Mistrzostwach Świata w Kanadzie w podnoszeniu ciężarów. Ania jest członkinią kadry narodowej, choć nadal jest amatorką. Jest nauczycielką w szkole w Żywcu, a podnoszenie ciężarów traktuje jako wspaniałe hobby.
Debiutując w zawodach tej rangi Ania zajęła 21 miejsce, wynikiem 160 kg w dwuboju. W rwaniu uzyskała 67,5 kg, zaś w podrzucie 92,5 kg. Jej rekord życiowy jest o 2,5 kg lepszy, ale jak sama opowiada o starcie, po prostu zżarła ją trema i w pierwszym podejściu nie poradziła sobie z ciężarem, z którym normalnie radzi sobie bez problemu.
160 kg w dwuboju to piąty wynik w Europie. Jak się bowiem okazało po tych mistrzostwach, w podnoszeniu ciężarów są najpierw zawodniczki z Azji, czyli Tajlandki, Koreanki i Chinki, potem długo, długo nic i wreszcie Europejki. W kategorii 53 kg, w której startuje Ania, dopiero VIII miejsce zajęła zawodniczka z Europy, konkretnie z Rumunii. Rosjanki były jeszcze dalej.
No cóż, nie jest to temat do rozważań na łamach Tygodnika Płockiego, ale widać, że w Europie nie czyni się takich postępów jak w Azji. Trudno to oceniać, faktem jest, że ciężko jest stawać do rywalizacji z zawodniczkami, na których usługach są całe sztaby ludzi, a często i laboratoria.
Ania zajmując 21 miejsce punktowała dla polskiej drużyny, która dzięki temu będzie mogła wysłać zawodniczki na Igrzyska Olimpijskie do Aten. Ania miałaby na pewno lepsze wyniki, gdyby nie pozostała amatorką. Zrezygnowała z przebywania w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Siedlcach na rzecz swojego normalnego życia. Mimo tego, zajęła punktowane miejsce w Kanadzie. - Jest to wielka satysfakcja dla mnie i mojego męża Kazimierza, trenera ciężarów od 40 lat - powiedziała mama Ani. - Bardzo się cieszymy z tego występu, to były przecież kwalifikacje olimpijskie.
Ania jest aktualną, dwukrotną mistrzynią Polski w kategorii 53 kg.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze