Reklama

Alumn nadal w ekstraklasie - Co dalej?

24/04/2003 14:39
Zakończyły się rozgrywki ekstraklasy tenisa stołowego mężczyzn sezonu 2002/2003. Miło nam poinformować kibiców, że tym razem, zawodnicy płockiego Alumna nie mieli problemów z utrzymaniem w lidze. Zakończyli zawody na VIII miejscu i od nowego sezonu będą nadal występować w gronie najlepszych męskich drużyn w kraju.Ten sezon był wyjątkowo trudny dla płockiej drużyny, która miała skład znacznie słabszy niż przed rokiem, a jednak wypadła lepiej. O punkty dla drużyny walczyli: trener Jarosław Kołodziejczyk, Jaromir Pyrek - kapitan drużyny oraz Dariusz Kiełb, który zdobył w rozgrywkach znacznie więcej punktów, niż tego wcześniej oczekiwano. Jak się okazało, z powodzeniem zastąpił Simona Geradę i Jacka Wandachowicza, którzy w poprzednim sezonie występowali w barwach Alumna. Może zastąpił, to nie jest najlepsze słowo, faktem jest, że tenisiści nie mieli w pełni komfortu wiedząc, że w rezerwie jest tylko Marek Stamirowski, który jeszcze sporo musi się nauczyć, by walczyć w ekstraklasie. Czy drużyna jest zadowolona z tego sezonu? - Z punktu widzenia celu - mówi Jarosław Kołodziejczyk, grający trener drużyny Alumna, - który mieliśmy do osiągnięcia, to jesteśmy zadowoleni. Ale tak naprawdę zdajemy sobie sprawę, że możemy być zadowoleni tylko z pierwszej rundy podczas której wywalczyliśmy to utrzymanie. W II rundzie, niestety, wygraliśmy tylko jedno spotkanie. Co prawda w wielu meczach byliśmy blisko zwycięstwa, ale liczą się punkty. Ostatecznie więc cel został osiągnięty, ale musze powiedzieć, że my już jesteśmy zmęczeni wegetacją z dnia na dzień. Może to był tez powód, ze w II rundzie nie zawsze w mecze wkładaliśmy aż tak dużo serca jak zwykle. Ale chyba nam się też trudno dziwić. My mamy swoje rodziny i czasem decydowaliśmy się postawić na szali także to, co w życiu jest najważniejsze, czyli rodzinę. O sytuacji finansowej Alumna pisaliśmy wielokrotnie na łamach TP. Niestety, przez ostatni rok nie znalazła się firma, która chciałaby pomóc ks. Szczecińskiemu w finansowaniu klubu. Właśnie z tego powodu zawodnicy grali na kredyt i trudno się dziwić, że mają nadzieję na odzyskanie tych środków, które zostały im obiecane na początku rozgrywek. Oni wywiązali się z nałożonych zadań. Dziś dziwią się, że tak duże miasto jak Płock, w którym tak dobrze pracuje się z młodzieżą, z którego tak wiele talentów pokazuje się na zawodach, nie stać na to, by utrzymać ekstraklasę tenisa stołowego. Wiadomo przecież, że koszty nie są duże. Znacznie więcej kosztuje utrzymanie jednego piłkarza nożnego, niż całej sekcji tenisa. W tym sezonie w drużynie Alumna było dwóch bohaterów. W pierwszej rundzie brylował przy stole Jaromir Pyrek, na którego trudno było znaleźć przeciwnika i który miał doskonały bilans punktowy. - Szkoda wielka - żałuje J. Kołodziejczyk, - że nie dostał wtedy od nas większego wsparcia. Podobnie jak Darek Kiełb w drugiej rundzie. Z drugiej jednak strony może mniej ważne było, czy zajmiemy VI czy VIII miejsce. Gdybyśmy mieli szanse znaleźć się w play offach, wtedy pewnie inaczej wszystko by wyglądało Na razie, na pytanie co dalej, trener Kołodziejczyk nie chce odpowiadać. - Zobaczymy co będzie. Na razie czekamy, by coś się ruszyło w sprawie zaległości klubu wobec nas, dopiero wtedy będziemy myśleć o przyszłości. Mamy już swoje lata, ale i tak jesteśmy otwarci i gotowi grać dalej. Niewiele brakowało, a koniec rozgrywek nie byłby taki dobry. Tenisiści Alumna przegrali w Tęczy Nowa Wieś Lęborska 1:4, a był to ich bezpośredni partner w tabeli, który też walczył o utrzymanie. Zrobiła się niewielka różnica punktowa i gdyby nie fakt, że pozostałe drużyny, nieświadomie oczywiście, grały na rzecz Alumna, to nie wiadomo, jakby się ten sezon zakończył. - Najważniejszym okazał się - dodaje Kołodziejczyk - wygrany przez kolegów mecz z Pabianicami. Mnie wtedy nie było, a oni we trójkę poradzili sobie z przeciwnikiem i dzięki temu uratowali punkty, które dały nam utrzymanie. Rozgrywki się zakończyły, za parę miesięcy rozpocznie się kolejny sezon, czy wśród drużyn ekstraklasy będzie nadal Alumn, a jeśli tak, to w jakim składzie. Na te pytania będziemy się starali szybko odpowiedzieć. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości