Studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Rogozinie mieli już swoje oficjalne zakończenie roku akademickiego, które odbyło się w płockim teatrze. Kilka dni później, na ostatnim w tym semestrze spotkaniu, gościli aktorkę Grażynę Zielińską.
Panią Grażynę, aktorkę Teatru Dramatycznego w Płocku cała Polska poznała, gdy zaczęła występować na szklanym ekranie. Mama Mareczka w „Na dobre i na złe”, a potem najsłynniejsza babka zielarka (serial „Ranczo”) - te role przysporzyły jej rzesze nowych fanów. Dużym powodzeniem cieszą się też obie części spektaklu „Klimakterium”, z którym Zielińska była nawet za Oceanem.
Na spotkaniu w Rogozinie aktorka wspaniale opowiadała o swojej pracy na planach filmowych. Najwięcej pytań dotyczyło „Rancza” i spotkań z Pawłem Królikowskim. Grażyna Zielińska mówiła o tym, jak wygląda dzień na planie i jak radzi sobie z dublami. – W serialu jest czasem dubel za dublem. Machniesz ręką nie na tym słowie, co trzeba i już powtórka. Kiedy rozmawiam ze statystami, komentują, że aktorstwo to bardzo trudny zawód. Ale ja go lubię i nie wyobrażam sobie innego zajęcia.
Na spotkaniu UTW w Rogozinie aktorka była po raz pierwszy, nie kryła zachwytu dla organizatorki i słuchaczy. – Tyle rzeczy się w Rogozinie dzieje! Panie mnie urzekły! Studentki biorą udział w warsztatach, wyjeżdżają na wycieczki, angażują się w akcje charytatywne. Po naszej rozmowie była biesiada z pysznymi domowymi ciastami, a do domu wróciłam obładowana prezentami – komentuje Grażyna Zielińska. Sama również angażuje się w akcje pomocowe. Nigdy nie odmawia, jeżeli jej prośby skutkują.
W wakacje nie planuje dalekich wyjazdów z powodu kotów. Ma dwa swoje i kilku rezydentów na osiedlu. Przyjęła zaproszenie na czesko-polski Festiwal (CZPL) im. Pawła Królikowskiego, który odbędzie się pod koniec lipca w Kudowie Zdroju i Náchodzie.
(l.)
Fot. Jerzy Góralczyk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze