Reklama

Akt oskarżenia w sprawie Tele-PERN

14/03/2007 09:39
Płocka prokuratura zamierza skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi spółki Tele-PERN. Marek S. jest podejrzany o działanie na szkodę spółki – córki Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń”, która została powołana do świadczenia usług telekomunikacyjnych.
Prokuratorzy wzięli pod lupę działania Marka S. pomiędzy 29 kwietnia a 3 sierpnia 2005 roku. To wtedy miał zawrzeć kilka umów z różnymi firmami. W efekcie tych działań prezesa, kierowana przez niego spółka poniosła straty. Najpierw została podpisana umowa o wydzierżawieniu jednej ze spółek na okres 10 lat łączy światłowodowych pomiędzy Warszawą i kilkoma miastami w Czechach. Ponieważ TELE – PERN nie dysponował taką infrastrukturą, ówczesny prezes firmy podpisał kilka umów z innymi spółkami, które takie łącza posiadały. W ten sposób wywiązał się z pierwszej umowy, ale jednocześnie spowodował straty w kierowanej przez siebie firmie. Według szacunków prokuratury, straty przekroczyły w tym wypadku kilka milionów złotych.
Na początku tego roku Marek S. został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Gdy usłyszał stawiane mu zarzuty, przyznał się do nich i chciał poddać dobrowolnie karze. Prokuratorzy wprawdzie zgodzili się, żeby podejrzany opuścił areszt, jednak zastosowali wobec niego poręczenie majątkowe, dozór policji i zabrali mu paszport. Nie przystali też na propozycję dobrowolnego poddania się karze przez podejrzanego. Markowi S. grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności.
To jednak nie jest jedyna sprawa dotycząca PERN, prowadzona w płockiej prokuraturze. Wszystkie dotyczą działania na szkodę tej należącej do skarbu państwa spółki.
– Jedno z postępowań toczy się już od około dwóch lat. Dotyczy nieprawidłowości w zakresie zawarcia umowy na budowę trzeciej nitki rurociągu. Od listopada ubiegłego roku jest opracowywana ekspertyza przez biegłych. Prawdopodobnie zostanie przekazana do prokuratury w kwietniu tego roku. Będzie to ekspertyza rozstrzygająca. To na jej podstawie zdecydujemy czy będzie można postawić w tej sprawie zarzuty, czy ją umorzyć – powiedział Jan Sadowski, naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Wszystkie remonty i inwestycje wykonywane w infrastrukturze PERN są wykonywane przez firmy zewnętrzne, wybierane w wyniku przetargów.
– Niektóre z tych inwestycji są brane pod lupę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Samo PERN nie jest skłonne do ujawniania nieprawidłowości. Raczej odwrotnie, powołują biegłych i starają się nam pokazać, że wszystko jest w porządku – dodał Jan Sadowski.
ABW prowadziła swoje dochodzenie w sprawie nieprawidłowości przy budowie trzeciej nitki rurociągu Przyjaźń. Także w innych sprawach funkcjonariusze tej agencji zebrali dokumenty, na podstawie których teraz pracują płoccy prokuratorzy. Chodzi o zbadanie, czy wykonawca prac ziemnych nie zawyżył kosztów robót przy budowie rurociągu z Bazy Manipulacyjnej w Gdańsku do Portu Północnego oraz o sprawdzenie czy przy budowie trzeciej nitki rurociągu nie zawyżono cen rur na jednym z odcinków. W tych dwóch sprawach straty PERN mogły wynieść łącznie nawet ponad 30 mln złotych.
Płoccy prokuratorzy badają także, czy nie było propozycji korupcyjnych w związku z planami zakupu przez PERN rurociągu na Słowacji. Materiały w tej sprawie zbierają także funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości