Reklama

Ahoj, przygodo! 7 portów, 4 jeziora. Uczniowie z płockiej Siedemdziesiątki na żeglarskiej przygodzie

08/06/2023 17:00

Manewry w porcie, praca na silniku czy zwroty przez sztag i rufę, trzymanie kursu czy podejście do człowieka za burtą. To tylko część zadań, z jakimi zmierzyli się uczestnicy „Szkoły pod żaglami”, zorganizowanej przez Szkolny Klub Żeglarski „Siedemdziesiątka” działający w Zespole Szkół Technicznych w Płocku.

Do tradycji żeglarskich obozów w szkole powrócono po długiej przerwie. Udało się to dzięki nauczycielom – pasjonatom i miłośnikom żeglowania: Andrzejowi Ambroziakowi, Zdzisławowi Borowskiemu, wychowawcom i młodym żeglarzom – uczniom z Zespołu Szkół Technicznych w Płocku, którzy podjęli to niesamowite wyzwanie. – Chcemy podzielić się z młodzieżą naszymi pasjami, pokazać ciekawą, rozwijającą zarówno fizycznie, jak i umysłowo formę spędzania czasu – mówi Andrzej Ambroziak, inicjator i organizator „Szkoły pod żaglami”. – Żeglarstwo wymaga grupowego współdziałania, uczy zaradności, kształci szybkość podejmowania decyzji. Ponadto uwrażliwia na piękno przyrody. Tych cech trudno nauczyć młodzież na lekcjach w szkolnej ławce – opowiada o pięknie żeglowania Andrzej Ambroziak. 
Młodzież uczestnicząca w „Szkole pod żaglami” poznawała tajniki żeglarstwa, pływając po mazurskich jeziorach i wypełniając codzienne obowiązki na jachcie. Czego się uczyli? Typowo żeglarskiego szkolenia, do którego należały manewry w porcie, praca na silniku czy zwroty przez sztag i rufę, trzymanie kursu czy podejście do człowieka za burtą. Ale również przygotowywanie posiłków, utrzymywanie porządku i czystości na tak małej przestrzeni, jaką jest pokład jachtu ANTILA 24. Poznawali także sposoby spędzania wolnego czasu poza wachtami. Po kolacji wiedli rozmowy w kubryku o wielkich ludziach morza, odkrywcach i snuli marzenia o kolejnych rejsach. 

Żagle – dobra szkoła życia
Podczas Rejsu po Wielkich Jeziorach Mazurskich uczniowie odwiedzili 7 portów i opłynęli 4 jeziora. – Wystartowaliśmy z urokliwej miejscowości Ruciane Nida, zwiedziliśmy przepiękny port jachtowy w Piaskach nad jeziorem Bełdany, następnie wypłynęliśmy na największe polskie jezioro Śniardwy, by następnie kursami bajdewind prawego i lewego halsu zawinąć do klimatycznych Mikołajek – miasteczka położonego nad Jeziorem Mikołajskim, gdzie w restauracji „Kuchnie świata” był obiad i uzupełnianie prowiantu na dalszy rejs – opowiada o żeglarskiej wyprawie Andrzej Ambroziak. 
Po położeniu masztów i przepłynięciu pod 3 mostami jachty z uczniami płockiej Siedemdziesiątki wpłynęły na Tałty – najgłębsze jezioro rynnowe w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich, skąd można dopłynąć do Giżycka i Węgorzewa. Dzień zakończył się na przystani „Kokoszka”, gdzie rozbito obozowisko, by integrować się przy ognisku. 
Fenomenalne, zaskakujące, niesamowite. Tak mówili uczestnicy żeglarskiego obozu, dodając, że z pewnością jest to dobra szkoła życia. – Nauczyłem się kilku ciekawych umiejętności i stałem się bardziej samodzielny – twierdzi Jakub z klasy I. – To mój pierwszy rejs. Nigdy nie przypuszczałbym, że żeglowanie wymaga tak wielkiej uwagi. Pięknie wygląda jacht na wodzie, ale zanim postawi się żagle, trzeba się zdrowo nagimnastykować. Ahoj! – dodaje uczeń.
W drodze powrotnej uczniowie odwiedzili przystań Polskiego Związku Żeglarskiego i ostrym kursem popłynęli do małej miejscowości Tałty po drugiej stronie jeziora, gdzie pani Ania w swoim barku, który otworzyła specjalnie na życzenie obozowiczów, uruchomiła kuchnię i poczęstowała młodych żeglarzy frytkami, krążkami cebulowymi i bardzo dobrą kawą. Nieopodal trwały treningi do „79. Rajdu Polski Mikołajki”, których obserwacja stanowiła dobrą naukę wytrwałości w dążeniu do celu. 
Pokonując Jezioro Mikołajskie, płynąc baksztagiem lewego halsu, uczestnicy „Szkoły pod Żaglami” dotarli do miejscowości Wierzba, położonej na półwyspie u styku trzech jezior: Bełdan, Śniardw i Jeziora Mikołajskiego, w której mieści się Dom Pracy Twórczej PAN, gdzie najszybciej można się dostać jachtem lub promem. – Następnego dnia po śniadaniu załoga ruszyła w kierunku macierzystego portu. Przepływając całe Bełdany dotarła do starej śluzy Guzianka, znajdującej się w tej chwili w remoncie, ale w zastępstwie bardzo dobrze funkcjonuje nowa. Po śluzowaniu można wypłynąć na urocze jezioro Nidzkie, położone na obszarze Puszczy Piskiej, i zanurzyć się w strefę ciszy, co zaplanowano na kolejną wyprawę – relacjonuje kolejne etapy przemierzone podczas „Szkoły pod żaglami” Andrzej Ambroziak. 
Po wyokrętowaniu załogi młodzi żeglarze z Siedemdziesiątki z bagażem nowych doświadczeń i wiedzy ruszyli w drogę powrotną do Płocka. 

Reklama

rad

Fot. Szkolny Klub Żeglarski "Siedemdziesiątka"

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości