Reklama

A rzeczywistość nie wygląda optymistycznie

28/05/2008 10:49
Dokładnie rok temu, 3 czerwca, przy błyskach fleszy fotoreporterów i rejestrujących kamer telewizji, Mirosław Milewski, prezydent miasta Płocka i ówczesny prezes PKN Orlen Piotr Kownacki, podpisali „Pakiet dla Płocka”, dokument, który regulował współpracę w zakresie finansowania i współfinansowania przez Koncern inwestycji lokalnych na rzecz Płocka i jego mieszkańców.

Porozumienie, które zostało zawarte i podpisane przed rokiem odnosiło się do kilku zasadniczych form współpracy, a było bardzo optymistycznym otwarciem na szeroką współpracę, nie tylko ograniczoną do sponsorowania imprez kulturalnych.

Najważniejszym elementem „Pakietu” było przekazanie środków pieniężnych na inwestycje lokalne. – Wskazaliśmy, jako priorytetowe dwie inwestycje - przypomina Mirosław Milewski, prezydent miasta Płocka. – Pierwsza, to powtórzona z wcześniejszych porozumień, budowa hali widowiskowo - sportowej w Płocku. Orlen zobowiązał się do wsparcia tej inwestycji kwotą 12,5 mln zł. Drugą jest udział Orlenu w kluczowych inwestycjach drogowych.

Ponad dwa lata temu prezydent miasta i ówczesny prezes Orlenu Igor Chalupec podpisali list intencyjny w sprawie wspólnego finansowania hali. Trzeba było sporo czasu i przezwyciężenia wielu problemów, by dziś podać precyzyjne terminy realizacji tej inwestycji. – Niestety, na dziś nie ma podpisanej umowy przez PKN Orlen, w której firma zobowiązywałaby się do przekazania środków, jakie deklarowała - tłumaczy M. Milewski. – Nie potrafię powiedzieć, dlaczego Orlen odwleka tę sprawę. Mówię – odwleka, bo nie sądzę, by firma zrezygnowała ze współfinansowania hali. Bez względu jednak na to, czy umowa zostanie podpisana, czy nie, prace zostały rozpoczęte, zbliżamy się do końcowej fazy projektowania technicznego hali. Mam nadzieję, przynajmniej projektant obiecuje optymistycznie, że zakończy je w lipcu-sierpniu tego roku. Jeśli to się uda, od razu ogłaszamy przetarg i jest ogromna szansa, że jeszcze w tym roku rozpoczniemy prace budowlane. Cykl realizacji inwestycji trwa 1,5 roku, więc w 2010 hala powinna zostać oddana do użytku.

Hala będzie kosztować około 90 mln zł i jeśli się to uda, to będzie spory sukces, bo w ostatniej chwili została zwiększona pojemność widowni do 5,5 tys. osób, co wymagało kilku przeróbek. Hala będzie finansowana z trzech źródeł. PKN Orlen obiecał 12,5 mln zł, są potwierdzone deklaracje Ministerstwa Sportu, które ma partycypować w kosztach do 50% części sportowej, czyli w wysokości około 35 mln zł, resztę trzeba będzie dołożyć z budżetu miasta. Prezydent deklaruje, że niezależnie od tego, czy Orlen podpisze umowę, czy nie, inwestycja będzie realizowana, nie ma mowy o jej wstrzymaniu.

Od roku jest wskazana ważna inwestycja drogowa, którą miasto realizować będzie wspólnie z Orlenem. W trakcie negocjacji ustalono, że będzie to obwodnica północno - zachodnia, która służyć będzie i miastu, i Orlenowi, i Płockiemu Parkowi Przemysłowo Technologicznemu. Droga połączy firmy z węzłem w Boryszewie i otworzy Orlenowi i do Orlenu, drogę we wszystkich kierunkach.

Zakończone zostały negocjacje, wypracowana została umowa, którą obie strony miały podpisać w I kwartale tego roku. Niestety, na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi. – Bardzo nam zależy na tym, by podpisać umowę i rozpocząć inwestycję - mówi prezydent. – Do ostatecznego porozumienia pozostały tylko kwoty, jakie miały być wydane przez obie strony. My oczekiwaliśmy 90 mln zł w skali trzech lat, a Orlen, ustami ówczesnego prezesa firmy Piotra Kownackiego, proponował 60 mln zł z możliwością negocjacji. Inwestycja miała być realizowana w latach 2008 - 2010, ale już nie zostaną dotrzymane terminy, bo na dodatek negocjacje zostały wstrzymane.

Z „Pakietu dla Płocka” całkowicie zostało zrealizowane zobowiązanie dotyczące przekazania obiektów, 100% akcji oraz deklarowanej kwoty na sponsorowanie dwóch sekcji Wisły Płock.

Jednym z punktów porozumienia było wspieranie przez PKN Orlen płockich imprez kulturalnych, rekreacyjnych i sportowych. W tym roku firma sponsoruje osiem dużych imprez, które kosztować będą 150 tys. zł. Wśród nich są, między innymi, Festiwal Muzyki Jednogłosowej, Piknik Europejski, Kabareton, Audioriver i Cinemagic.

W „Pakiecie” tak zwanym społecznym były trzy przedsięwzięcia, ale o dwóch z nich miasto nic nie wie. – Nie mamy żadnych informacji o organizowaniu staży zawodowych w PKN Orlen dla studentów ostatnich lat studiów płockich uczelni wyższych oraz dla studentów pochodzących z Płocka, studiujących na innych uczelniach wyższych w kraju - tłumaczy M. Milewski. – Nic też nie wiemy o organizacji programu stypendialnego dla najlepszych studentów. Orlen miał także, zgodnie z podpisaną deklaracją, wspierać Fundusz Grantowy. Było to bardzo dobre przedsięwzięcie, które sprawdziło się, „ucywilizowało” wiele spraw, uruchomiło wiele inicjatyw. Niestety, ani w roku 2007, ani w 2008 nie otrzymaliśmy żadnego dofinansowania, choć od początku było to nasze wspólne przedsięwzięcie. Na dodatek nie znamy żadnego uzasadnienia takiej decyzji.

Prezydenta najbardziej martwi to, że wspólna inicjatywa Orlenu i miasta, czyli CIFAL, którą wdrożono z dużym trudem, została tylko na barkach budżetu miasta. Prezes Zbigniew Wróbel dołożył wielu starań, by to zadanie zostało zrealizowane, a dziś Koncern się z niego wycofuje. – Wydaje mi się, że Orlen powinien zabiegać o uczestnictwo w tym programie, a tymczasem po dofinansowaniu w pierwszym roku działalności sumą 50, a w drugim 30 tys. $, w 2008 mamy oficjalne stanowisko, że Orlen się wycofuje. Dziwi mnie to bardzo, dla mnie to niezrozumiałe zachowanie - mówi.

Nadal wspólnie organizowane są Dni Chemika i Dni Historii Płocka, Orlen nie wycofuje się z inicjatyw dotyczących funkcjonowania Płockiego Parku Przemysłowo - Technologicznego. Ale wydaje się, że to zbyt mało, jak na obecność na terenie Płocka tak wielkiej i, co tu dużo mówić, bogatej firmy.

Prezydent jest rozczarowany. – Liczyłem na dynamizowanie pewnych rzeczy, na uruchomienie nowych przedsięwzięć. Niestety, dynamiki nie ma, a jest jeszcze wycofywanie się z wielu inicjatyw i dobrych praktyk, które zostały wypracowane. To budzi niepokój, co wyniknie z tego dalej. Może to jest reakcja na moją krytykę współpracy z firmą, ale to nie tylko moje odczucia. Także kilku tysięcy płocczan.

Ale co tu liczyć na dobrą współpracę, jeśli nie było jeszcze spotkania prezydenta z prezesem, nie było rozmowy, podczas której można byłoby wrócić do inicjatyw, których firma nie chce realizować. – Jeżeli Orlen chce przejechać wielkim tonażem przez miasto i zniszczyć płockie ulice, to powinniśmy najpierw kompleksowo porozmawiać o problemach Płocka. My nie wymyślamy nic nowego, chcemy wrócić tylko do dawnej, dobrej i deklarowanej przez koncern współpracy.   

Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości