Reklama

9-10 luty. Weekend z medycyn? naturaln? - Chcecie, to wierzcie...

14/02/2002 12:43
W M?odzie?owym Domu Kultury w?a?nie sko?czy?y si? targi niezwyk?o?ci. G??wnymi ich bohaterami byli ludzie o nieprzeci?tnych umiej?tno?ciach. Znale?li si? tu m.in. bioenergoterapeuci, jasnowidz?cy i wr??ki. Oto jakie niesamowite historie nam opowiedzieli.Wr??ka Henrietta nie powr??y?a Ibiszowi Ludzie szukaj? pomocy u wr??ek, bez wzgl?du na wiek p?e? i wykszta?cenie. O dziwo, podobno cz??ciej przychodz? ci z wy?szym wykszta?ceniem, ni? ci z podstawowym. Wr??ka Henrietta z ?odzi zawsze ma r?ce pe?ne roboty. Czemu tu si? dziwi?, kiedy jest si? jeszcze jasnowidz?c? i chiromantk?. - Na targach jednak nie ma mo?liwo?ci jasnowidzenia. Za du?y szum, poza tym nie ma jasnowidzenia na zawo?anie. Jedynym w Polsce, kt?ry to potrafi? by? Stefan Ossowicki. On patrzy? na cz?owieka i m?wi? o jego ?yciu. Mia? te zdolno?ci od zawsze. Nie by?y zwi?zane z tak modn? w naszych kr?gach ?mierci? kliniczn?. Kiedy mnie najd? obrazy, widz? je na ?cianie, tak jak film. Zdarza si? to jednak raczej rzadziej ni? cz??ciej. Wr??ka Henrietta wr??y m.in. z kart klasycznych. tzw. cyga?skich i zawsze podkre?la, ?e karty nie programuj? przysz?o?ci, tylko pokazuj? pewne ewentualno?ci, kt?re modelujemy swoim post?powaniem. Zawsze m?wi te? prawd?. – Chyba, ?e przesz?o?? jest zbyt bolesna. Przysz?a do mnie kobieta, kt?ra niedawno straci?a c?rk?. M?wi? jej, ?e mia?a bardzo ci??kie prze?ycie. Kobieta upiera?a si?, by jej powiedzie? jakie. Pyta?am kilkakrotnie, czy koniecznie chce to us?ysze? i dosta? ataku histerii? Nie ust?powa?a. No to m?wi?. Mia?a pani za sob? ci??k? tragedi? rodzinn?. Zgin??a m?oda kobieta, najprawdopodobniej c?rka. W jej ?mier? zamieszanych by?o dwoje m?odych ludzi. Kobieta patrzy na mnie i pyta, czy ?mier? by?a tragiczna. No, by?a tragiczna, bo wczesna, ale w zasadzie naturalna, by? mo?e z nadu?ycia alkoholu. Kobieta zapiera?a si?, ?e c?rka nie pi?a. M?wi?, by?a na wakacjach, wie pani co robi?a? Mo?e by?y narkotyki, albo ?rodki usypiaj?ce, podane z alkoholem. Nast?pi?a zapa??, a potem ?mier?. Kobieta pop?aka?a si?. Po?o?y?a 100 z?otych i posz?a – sko?czy?a opowie?? wr??ka, kt?ra nie zgodzi?a si? powr??y? Ibiszowi! - Przesz?am eliminacje do programu „?yciowa Szansa”. Warunkiem wyst?pienia, by?o powr??enie Krzysztofowi Ibiszowi podczas programu. Nie zgodzi?am si?. Zawsze m?wi? prawd? to, co widz? w kartach, a mo?e pewnych rzeczy nie powinna wiedzie? ca?a Polska? – przekonuje wr??ka Henrietta. Czytelnikom „Tygodnika P?ockiego” proponuje za to dla zdrowia pi? herbat? z pokrzyw, os?odzon? jedn? ?y?k?, najlepiej mieszkowego miodu. Nap?j taki ma dzia?anie podobne do okrzykni?tego ?e?-szenia, jednak jest ta?szy, lepszy w smaku i pomimo, ?e to pokrzywa, nie szczypie w j?zyk. Zawr?ci w g?owie ka?demu Marek Szwedowski to m??czyzna, kt?ry potrafi zawr?ci? w g?owie ka?demu. To zas?uga silnej energii, kt?r? dysponuje.– Wszystko zacz??o si? od momentu, gdy w wieku 14 lat przeszed?em ?mier? kliniczn?. Znalaz?em si? wtedy w szpitalu z powodu ropnego zapalenia opon m?zgowych. Podczas punkcji poczu?em silne uderzenie. Zobaczy?em siebie nad ???kiem, za chwil? rozp?yn?? si? sufit, w ko?cu znalaz?em si? na pi?knej ??ce, gdzie zebrano chyba wszystkie najpi?kniejsze kwiaty ?wiata. Tam spotka?em mnicha, kt?ry stwierdzi?, ?e znowu si? pomylili, a na mnie jeszcze nie pora. Wr?ci?em do swojego cia?a i za bardzo nie wiedzia?em, co si? sta?o. Od tego czasu zacz??y dzia? si? dziwne rzeczy. Pracowa?em np. w ciemni w zak?adzie fotograficznym u mojej cioci w Warszawie. Tam zacz??y do mnie m?wi?... zdj?cia. Raz wywo?ywa?em film z pogrzebu. Na jednej fotografii wok?? trumny zgromadzeni byli ludzie. Nagle s?ysz? g?os. „Zobacz, ten trzeci od lewej mnie za?atwi?”. Mo?na by?o dosta? g?siej sk?rki. Dalej z powodu przebytej choroby wojsko musia?em odpracowa? w... szpitalu. Sprz?ta?em tam. Czasami dla zabawy szed?em do laboratorium i z pr?bek krwi okre?la?em kto, na co jest chory. Potrafi?em te? bezb??dnie odgadywa? wyniki test?w ci??owych. Wszyscy pytali, sk?d to wiem. Nie potrafi?em im odpowiedzie?. W ko?cu trafi?em do Towarzystwa Psychotronicznego i tam pan Stefa?ski przekona? mnie, ?e jeszcze nie zwariowa?em – m?wi Szwedowski. Dzi? zajmuje si? tak?e poszukiwaniem zaginionych ludzi i rzeczy, od lat wsp??pracuje z policj?. G?o?nym echem w kraju obi?a si? sprawa zaginionej 6-letniej dziewczynki z Domu Dziecka. Marek Szwedowski wskaza?, ?e cia?o Darii znajduje si? w szambie na cmentarzu. Jak sam twierdzi, woli si? jednak specjalizowa? si? w doradztwie personalnym, ni? w przepowiadaniu przysz?o?ci. Na tym polu tak?e odnosi sukcesy. Z jednej strony dzi?ki rozwini?tej intuicji pom?g? du?ej polskiej firmie kosmetycznej wypromowa? perfumy, z drugiej mo?e doradzi? czy za?o?y? ma?? dochodow? firm?, czy lepiej z tego pomys?u zrezygnowa?. – Tak?e lecz? i ciesz? si?, gdy ludzie wychodz? z depresji i widz?, ?e ?ycie ma sens Pomaganie ludziom to misja - ko?czy Marek Szwedowski, ceni?cy sobie bardzo mocno posta? Ojca Pio. Z?amana noga w oku Dawno, dawno temu, do jednego z lekarzy trafi? pacjent ze z?aman? nog?. Lekarz opatrzy? nog?. Pocieszaj?c pacjenta zauwa?y? w jego oku plamk?, kt?ra znikn??a po tym, jak si? noga zros?a. Zale?no?? ta zainteresowa?a doktora. I tak w najwi?kszym skr?cie powsta?a irydologia, czyli nauka o rozpoznawaniu chor?b z t?cz?wki oka, na kt?rej, jak si? okaza?o, jak na mapie umieszczone s? wszystkie nasze organy. Nauka ta rozwin??a si? g??wnie w Rosji i w Niemczech. Specjalizuje si? w niej Halina Worobiowa - irydolog z Odessy. Jej narz?dziem pracy jest irydoskop, pozwalaj?cy powi?kszy? oko i zaobserwowa? plamki i znaczki na t?cz?wce. – Teraz ?mia?o mo?na okre?li? sk?onno?ci genetyczne, wykry? pocz?tki choroby, a nawet okre?li? cechy charakteru cz?owieka – twierdzi pani doktor. Podkre?la przy tym szalenie istotn? rzecz. - Podczas badanie t?cz?wki oka obserwujemy stan ca?ego organizmu od st?p do g??w. Jak si? okazuje, bardzo istotny jest kolor t?cz?wki pacjenta. Ludzie o szarych albo niebieskich oczach maj? predyspozycje do chor?b dr?g oddechowych, za? z ciemnymi oczami mog? mie? problemy z nerkami i w?trob?. Staros?owia?ska metoda na zdanie egzamin?w - Prosz? tylko do mnie zadzwoni?, a ja reszt? si? zajm? – przekonuje ?anna Kr?lik–Francuzowa, energoterapeuta ze Wschodu. I to naprawd? wystarczy. Przynajmniej tak wynika z relacji os?b, kt?re zwr?ci?y si? do tej kobiety po pomoc. - W ubieg?ym tygodniu zadzwoni? do mnie pewien pan i prosi? o wsparcie przy egzaminie na prawo jazdy. Pracowa?am nad nim od tej godziny, w kt?rej mia?y zacz?? si? testy. Nagle zadzwoni? telefon. M??czyzna krzycza? do s?uchawki „Zda?em, zda?em!” A by?a to dopiero pierwsza cz??? egzaminu. Powiedzia?am mu, ?eby przesta? mnie rozprasza?, bo musi przecie? zda? jeszcze jazd?... Na szcz??cie po godzinie okaza?o si?, ?e mamy nowego kierowc? na drogach. ?anna Kr?lik-Francuzowa podobnie pomaga przed wa?nymi spotkaniami, rozmowami kwalifikacyjnymi itp. W jaki spos?b tego dokonuje, to jej wielki sekret. - Pomagam za pomoc? staros?owia?skiej metody- kwituje kr?tko. Na dalsze dociekania w tej sprawie odpowiada jednym zdaniem. – Metoda ta polega na przekazie energetycznym i modlitwie, wi?cej nie mog? powiedzie?. Wa?ne, ?e pomagam. Wa?ne jest te? to, ?e lubi to robi?. Pomaga ludziom w silnych depresjach, ale nie tylko.- Nigdy jednak nie m?wi?, ?e kogo? uzdrowi?. Nikt nie mo?e da? takiej gwarancji, nawet lekarz – twierdzi i wspiera na tyle, na ile pozwala jej Pan B?g. Ludzi uczula za? na to, ?e jedna wizyta u bioenergoterapeuty nie uleczy. Mo?e jedynie pom?c w przypadku wyciszenia, stan?w depresyjnych, czy czasowego zlikwidowania b?lu. Kobieta o ciep?ych r?kach Jadwiga Barbara Gajek z Zawiercia jest energoterapeut?, kt?ra pracuje w przychodni. Jej znajomi, b?d?cy specjalistami od medycyny konwencjonalnej cz?sto sceptycznie podchodz? do tych umiej?tno?ci. Jednak, gdy co? ich niespodziewanie zaboli, biegn? po pani? Gajek i prosz?, by dotkn??a ich swoimi ciep?ymi r?kami. - Ka?dy mi sugerowa?, ?e mam takie ciep?e r?ce, ?e wyczuwaj? energi? i po moim masa?u czuj? si? lepiej. Zacz??am si? tym bli?ej interesowa? – m?wi. Przesz?a inicjacj? Reiki, pozna?a m.in. techniki regresyjne, pomagaj?ce uwolni? cz?owieka od zb?dnych emocji, powoduj?cych choroby, a tak?e od uzale?nie?. Jak sama twierdzi, z psychotroniki spokojnie mog?aby robi? doktorat. Teraz potrafi zobaczy? w t?umie chorego cz?owieka. Poznaje go po szarej aurze. Podczas zabieg?w stosuje modlitw?. - Podchodz? do cz?owieka holistycznie. Bior? pod uwag? ca?o??, nie tylko chory narz?d. Zazwyczaj bowiem problem tkwi w g??boko w naszej pod?wiadomo?ci w psychicznych blokadach. Nie usuwane powoduj? choroby – twierdzi pani Gajek, kt?ra w swojej karierze wielokrotnie mia?a ci??kie przypadki nowotworowe. Uda?o si? je wyleczy?. – Zach?cam jednak, by ludzie korzystali z zalece? medycyny konwencjonalnej, kt?ra powinna wsp?i?stnie? z t? niekonwencjonaln?. W Ameryce lekarze i piel?gniarki od dawna ju? stosuj? zabiegi Reiki, czyli masa? dobr? energi? podczas pierwszej pomocy -– przekonuje pani Gajek. Blanka Stanuszkiewicz Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości