Reklama

500 zł za zdrowie

10/11/2015 11:12
Był piękny, letni poranek 5 lipca 2012 roku. Pani Janeczka wyszła z domu w doskonałym humorze, by wraz z innymi emerytami pojechać na wycieczkę do Ciechocinka. Gdy doszła do skrzyżowania ul. Westerplatte i Mickiewicza, poczekała na zielone światło. Samochody się zatrzymały, a ona weszła na przejście dla pieszych. Na moment straciła przytomność, a kiedy się ocknęła, strażacy wyciągali ją z kałuży krwi spod autobusu.
– Kiedy otworzyłam oczy, strażak zapytał, jak mam na imię. Odpowiedziałam. Założył mi kołnierz i na noszach wniesiono mnie do karetki. Tam pochylił się nade mną doktor, który ciesząc się, że przeżyłam, powiedział, że zwykle nie ma szans, by człowiek z takiego starcia wyszedł cało – rozpoczyna swoją historię pani Janeczka.
Karetką pojechała do szpitala na Winiarach, na SORze czekała na lekarza 3 godziny. Gdy przyszedł, wykonał badanie, które polegało na mocnym skręceniu głowy. Później wystąpił krwotok z rany po lewej stronie głowy. Usłyszała jeszcze słowa lekarza „ratujemy życie” i została przewieziona na salę operacyjną.


Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości