47-letnia mieszkanka powiatu sierpeckiego straciła blisko 80 tysięcy złotych. Złapała się na „bezpieczne konto techniczne”. Nie pomogła ostrożność. Oszuści byli bardzo dobrze przygotowani.
O szczegółach zdarzenia informuje Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu.
- Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć na jej dane kredyt i aby chronić swoje środki kobieta powinna jak najszybciej wykonać przelew na tzw. „bezpieczne konto techniczne” - mówi st. asp. Katarzyna Krukowska z KPP w Sierpcu.
Jak podaje policjantka, rozmówca był dobrze przygotowany, znał dane kobiety, posługiwał się fachową terminologią i twierdził, że działa w porozumieniu z policją.
- Aby uwiarygodnić swoją historię, oszust przekazał jej numer telefonu rzekomego funkcjonariusza, który potwierdził wersję o trwającym „śledztwie bankowym” - dowiadujemy się w sierpeckiej Policji.
Kobieta przekonana o zagrożeniu, postępowała zgodnie z instrukcjami oszusta. Wykonała kilka przelewów na wskazane konto, tracąc w sumie około 80 tysięcy złotych.
Gdy zauważyła, że padła ofiarą oszustwa zgłosiła się na Policję. Zgłoszenie wpłynęło, w czwartek, 30 października. Sprawą zajęli się już mundurowi.
Policja po raz kolejny apeluje o szczególną ostrożność w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi.
- Metoda wyłudzeń „na wnuczka”, „na pracownika banku” czy „na policjanta” ciągle stosowana jest przez oszustów. Pamiętajmy, że policjant, prokurator czy inni funkcjonariusze publiczni nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, ani ich nie odbierają – tłumaczy st. asp. Katarzyna Krukowska z KPP w Sierpcu.
Policjanci przypominają również, że należy rozmawiać z dziadkami, rodzicami, sąsiadami i bliskimi o tego typu metodach stosowanych przez oszustów, zwłaszcza że w ostatnim czasie znów nasiliły się tego typu telefoniczne ataki w naszym regionie.
- Kierujmy się rozsądkiem i zasadą ograniczonego zaufania. Nie podejmujmy decyzji pod wpływem impulsu, czy emocji, a każdą rozmowę, w której ktoś chce nakłonić nas do wydania pieniędzy, należy niezwłocznie zakończyć i powiadomić policję – tłumaczy policjantka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze