To mniej więcej tyle samo, co i w innych powiatach, tyle tylko że w gostynińskim jest stosunkowo mało podmiotów gospodarczych. Mieszkańcy Gostynina i okolic zastanawiają się, co będzie dalej. Wprawdzie wiosna niesie nadzieję na prace sezonowe, ale w czerwcu z pewnością, z powodu kolejnej serii absolwentów bez pracy, bezrobocie wzrośnie.
Nie wiadomo z czego żyją gostynińscy bezrobotni: na 6 tys. 382 osoby bez pracy w marcu aż 5 tys. 546 pozostaje bez prawa do zasiłku (to aż 86,9 %). W porównaniu do lutego br. bezrobotnych było wprawdzie o 109 osób mniej, ale w stosunku do grudnia 2003 r. aż o 163 osoby więcej.
Jak wynika ze skrupulatnie prowadzonych statystyk, od stycznia do końca marca w Powiatowym Urzędzie Pracy w Gostyninie zarejestrowało się 1 tys. 14 osób bez pracy, natomiast z ewidencji wyłączono 851 bezrobotnych. Prawie połowa z nich, bo 414, podjęło pracę.
Gostynińskiemu PUP udało się w marcu pozyskać 271 ofert pracy. Najczęściej poszukiwano pracowników biurowych (51), administracyjnych (21), kancelaryjnych) ale szansę na pracę mieli również bibliotekarze (4 oferty) i nauczyciele przedszkola (3 oferty). Jeśli chodzi o stanowiska robotnicze, powodzeniem u pracodawców cieszyli się sprzedawcy (33), monterzy rowerów i wózków (29), robotnicy gospodarczy (18), robotnicy budowlani (15).
Najtrudniej znaleźć pracę osobom o niskich kwalifikacjach – z wykształceniem podstawowym i niepełnym podstawowym było aż 2.568, z zasadniczym zawodowym – 1.974 osoby, policealnym i średnim zawodowym – 1.224 osoby, znacznie mniej ze średnim ogólnym – 451 osób. Najmniej, bo tylko 165 osób marcowych bezrobotnych, posiadało wykształcenie wyższe. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze