Ochotnicza Straż Pożarna w Nowej Górze (gm. Staroźreby) to jedna z najstarszy z jednostek na terenie powiatu płockiego. Powstała w 1908 r. jako „Straż Ogniowa Ochotnicza” i od tego momentu jej członkowie dzielnie stoją na straży bezpieczeństwa mieszkańców swojej miejscowości oraz całej gminy. Od 1997 r. OSP w Nowej Górze działa w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. To bardzo prężnie działająca jednostka. W roku 2021 r. jej członkowie interweniowali przy różnego rodzaju zdarzeniach aż 81 razy.
Jednostka OSP w Nowej Górze to miejsce, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością, a akcje ratowniczo-gaśnicze z działaniami na rzecz społeczności lokalnej. To też miejsce, które łączy pokolenia nie tylko wspólnym sztandarem, ale także misją – niesieniem pomocy drugiemu człowiekowi.
Ochotnicy z Nowej Góry to ludzie, dla których służba w OSP jest prawdziwą pasją. Wspólnie starają, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie i wiedzieli, że na swoich strażaków zawsze mogą liczyć. Ich aktywność, zaangażowanie i pasję potwierdzają statystyki wyjazdów. W 2021 r. ochotnicy z Nowej Góry brali udział w 81 akcjach, w tym roku interweniowali już 30-krotnie. Interwencje są różne. To zarówno pożary, jak również unieszkodliwianie owadów błonkoskrzydłych, usuwanie skutków wichur czy akcje przeciwpowodziowe. Ze względu na bliskość drogi krajowej nr 10 oraz drogi wojewódzkiej nr 567 członkowie OSP Nowa Góra interweniują także podczas kolizji czy wypadków drogowych.
Strażacy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak ważne podczas akcji są ich umiejętności i wiedza. To właśnie te czynniki mogą bezpośrednio wpłynąć na powodzenie akcji czy uratowanie ludzkiego życia. Właśnie dlatego cały czas się szkolą. – Chcemy się szkolić nabywać wiedzę, abyśmy jak najlepiej byli przygotowani do każdego zdarzenia – mówi gospodarz jednostki Cezariusz Lasota. Obecnie w jednostce służy 41 strażaków, w tym 5 kobiet. Dwie z nich biorą czynny udział w akcjach. – W naszej jednostce mamy 18 druhów mających podstawowe szkolenia uprawniające do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Ośmiu druhów to kierowcy z uprawnieniami do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. Wśród nas jest także dwóch przeszkolonych dowódców i sześciu ochotników mających kursy kwalifikowanej pierwszej pomocy. Ale to nie wszystko. Mamy kolejnych druhów chętnych do przeszkoleń pożarniczych – mówi strażaczka Anna Stradomska.
Strażacy podczas służby spotykają się z różnego rodzaju zdarzeniami. To nie tylko pożary, ale także zagrożenia miejscowe, takie jak choćby wypadki. – Każdy wyjazd może okazać się bardzo trudny i ciężki. Najgorsze są jednak wypadki, gdzie są osoby poszkodowane, do których jest ograniczony dostęp. Wtedy musimy użyć specjalnego sprzętu. Niestety, czasem jesteśmy bezsilni po dojechaniu na miejsce zdarzenia, okazuje się, że nic już nie możemy zrobić. Wtedy przychodzą chwile zadumy, smutek i bezsilność – mówi Anna Stradomska.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze