Około 20 tys. zł udało się zebrać w Gostyninie podczas 23. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To o około 7 tys. zł mniej niż w roku ubiegłym, ale organizatorzy nie ukrywają, że zawiniła bardzo wietrzna pogoda.
Główny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się w Miejskim Centrum Kultury. Został pomyślany tak, żeby przy okazji zbiórki nie zabrakło atrakcji dla wszystkich pokoleń.
Na dzieci przed MCK czekało minizoo, poza tym mogły one wziąć udział w ozdabianiu „Największego serca świata”, uczestniczyć w grach i zabawach animacyjnych oraz kąciku plastycznym (a książeczki tworzone przez dzieci zostały przekazane na mini licytację).
Dla wszystkich niewątpliwą atrakcją był kiermasz ciast, przygotowany w holu MCK przez radne miejskie z Inicjatywy dla Gostynina. Ciekawą inicjatywą było także wykonywanie wspólnego szalika przez chętne panie, który potem znalazł się na licytacji. Z kolei wielbiciele muzyki mogli uczestniczyć w bluesowych warsztatach gitarowych z Michałem Bartosiakiem.
W finał zaangażowała się również młodzież działająca w profilaktycznym programie PaT (Profilaktyka a Ty), która pokazała spektakl „Przystanek” (połączony z warsztatami). Poza tym zorganizowano „Familiadę” z udziałem nauczycieli szkół średnich.
Ku uciesze gostynian bogato przedstawiał się program muzyczny, zaprezentowany na scenie MCK. Wystąpili m.in. Miejska Orkiestra Dęta, zespoły Promyki Lucienia, Chad, Jeszcze Żywi, The Settlers. W finale odśpiewano „Nadzieję”, utwór zespołu Hey. W przerwach odbyły się pokaz ratownictwa oraz aukcje. Finał WOŚP-u prowadzili Agnieszka Bartosiak i Michał Śniecikowski, imprezą towarzyszącą był mecz towarzyski przedstawicieli Inicjatywy dla Gostynina i PiS-u. Wszystko zakończyło się około godziny 21.00 tradycyjnym Światełkiem do Nieba, czyli wspólnym zapaleniem płonącego serca i tańcem wokół niego przy hymnie WOŚP-u.
Akcję wsparli: pizzeria Bordo (przygotowała poczęstunek dla wolontariuszy) i OSK Markus, który zajął się dowozem kwestujących do sztabu na ciepły posiłek.
W Gostyninie zbiórkę prowadziło 45 wolontariuszy. Krzysztof Kiereś, szef sztabu, nie ukrywa, że mimo trudności pogodowych i tak było nieźle. – Zebraliśmy około 20 tys. zł. To mniej niż w roku ubiegłym, ale i tak się cieszę, że młodzież w taką pogodę chciała stać ze skarbonkami na silnym wietrze – komentuje nauczyciel gostynińskiego LO im. T. Kościuszki. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze