Reklama

2 kwietnia ORLEN Wisła rozpoczyna bój o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Najpierw Sporting Lizbona

Ze wszystkich drużyn, które awansowały do 1/8 finału Ligi Mistrzów, najdłuższy wyjazd czeka ORLEN Wisłę, która 2 kwietnia zagra ze Sportingiem w Lizbonie. Stawka jest wysoka – awans na kolejny poziom rozgrywek, który przybliży płocką drużynę i jej sympatyków do wymarzonego Final Four.

Sezon 2025/26 dla ORLEN Wisły jest jak na razie wymarzony. Drużyna Xaviego Sabate zaczęła jak nigdy – od zwycięstwa, a nawet od dwóch zwycięstw. Wszyscy sympatycy piłki ręcznej wiedzą, że oczywiście każdy wynik na parkiecie jest możliwy, ale raczej trudno wygrać z trudnym rywalem w obecności jego kibiców.

Los sparował ORLEN Wisłę w 1. kolejce z drużyną Pick Szeged, a mecz miał się odbyć na wyjeździe. Znając i pamiętając występy płockiej drużyny w ostatnich latach, można się było spodziewać porażki. Nafciarze jeszcze nigdy nie wygrali w Szeged.

Reklama

Co prawda od sezonu 2022/23, kiedy to powrócili do elity, nie zmierzyli się z tą drużyną, ale grali przeciwko Madziarom w poprzednich latach. A ponieważ w trzech kolejnych sezonach, od wspomnianego 2022/23, ORLEN Wisła nie miała okazji zmierzyć się z wicemistrzem Węgier, tym bardziej trudno było się spodziewać, że na wyjeździe uda się coś ugrać.

A jednak się udało. Płocczanie pokonali Pick przed ich własną publicznością 34:33 i świetnie rozpoczęli sezon, którego faza zasadnicza okazała się najlepszą w historii udziału ORLEN Wisły w Lidze Mistrzów.

Reklama

Przypomnijmy tylko, że w drugim meczu – i tu nie było wielkiego zaskoczenia – ORLEN Wisłą wygrała 30:27 z HC Zagrzeb i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli. Było to możliwe dzięki gigantycznej niespodziance, która miała miejsce w Barcelonie, gdzie gospodarze przegrali w swojej hali z SC Magdeburg 21:22 i spadli na czwarte miejsce w tabeli.

Trzecia seria nie przyniosła żadnej niespodzianki. ORLEN Wisła przegrała na wyjeździe (minimalnie, trzeba przyznać, bo 26:27) ze zwycięzcą Final Four Ligi Mistrzów 2025 – SC Magdeburg. Po 3. kolejce Płocczanie spadli na czwarte miejsce w tabeli, Barca nie dała się zaskoczyć, wygrała z Zagrzebiem i lepszą różnicą bramek wskoczyła na drugi stopień podium.

Reklama

Wiceliderem tabeli hiszpański zespół był tylko do następnej serii. Pokonując 31:28 Pick Szeged, Barcelona spadła na trzecie miejsce, bo ORLEN Wisła wygrała z Eurofarmem Pelister 36:25, poprawiając swój bramkowy bilans.

W kolejnej serii mało kto oczekiwał punktów, bo rywalem ORLEN Wisły był mistrz Francji PSG, z którym Nafciarze w ORLEN Arenie jeszcze w swojej historii nie wygrali.

A jednak tym razem sztuka się udała i podopieczni Xaviego Sabate, po spotkaniu zakończonym wynikiem 35:32, sprawili ogromną niespodziankę swoim kibicom, inkasując komplet punktów. W ten sposób mieli na swoim koncie 8 pkt i trzecie miejsce w tabeli, którego nie oddali do końca fazy grupowej.

Reklama

Kolejne dwa spotkania – w 6. i 7. kolejce – nie były udane, obydwa ORLEN Wisła przegrała z Barceloną i na szczęście szybko o dwóch porażkach zapomniała. Bo w 8 serii znowu zrobiła coś po raz pierwszy w swojej historii. Wygrała na wyjeździe z GOG 30:28.

Prawdziwą niespodziankę swoim sympatykom Nafciarze sprawili w 9. kolejce, kiedy to po raz drugi w swojej historii pokonali PSG na ich terenie. Wynik 30:29 na pewno na długo pozostanie w annałach klubowych.

ORLEN Wisła wywalczyła udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale mogła też – w ostatnim meczu 2025 roku – zapewnić sobie trzecią pozycję w tabeli. Niestety, przegrała 34:35 z GOG w płockiej hali i przez długie trzy miesiące musiała mierzyć się z zasadą „jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz”.

Reklama

Rok 2026 Nafciarze rozpoczęli od zwycięstwa na wyjeździe 28:25 z Eurofarmem Pelister, a trzecie miejsce w tabeli zapewnili sobie po remisie 29:29 z SC Magdeburg. Warto dodać, że to był pierwszy w tym sezonie stracony punkt przez zwycięzcę Final Four 2025.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że płocka drużyna wygrała na wyjeździe 34:26 z HC Zagrzeb, a na koniec fazy grupowej zremisowała z Pick Szeged 30:30.

Kolejność drużyn w grupie A: 1. Fuechse Berlin (22 pkt.), 2. Aalborg (21), 3. Industria (17), 4. Nantes (14), 5. Veszprem (14), 6. Sporting (14), 7. Dinamo (4), 8. Kolstad (4).

Reklama

Rywalem ORLEN Wisły w 1/8 finału będzie Sporting Lizbona. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 2 kwietnia o godz. 20.45 na wyjeździe, a rewanż zaplanowano na 9 kwietnia, na godz. 18.45. Po drugim meczu będzie wiadomo, która drużyna zmierzy się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z zespołem, który zajął drugie miejsce w grupie B, czyli mistrzem Danii – Aalborgiem.

Rywale w 14 meczach zdobyli 21 punktów, przegrali na wyjeździe z Fuechse Berlin 28:31, zremisowali (również na wyjeździe) 22:22 z Industrią Kielce, ulegli na wyjeździe Sportingowi 33:35 i na koniec fazy grupowej ponownie przegrali z mistrzem Niemiec 31:35, tym razem przed własną publicznością.

Reklama

Kibiców czekają ogromne emocje, wszyscy liczą na to, że uda się – tak jak to było w sezonie 2022/23 – wygrać mecz 1/8 finału i znaleźć się w ćwierćfinale. ORLEN Wisła z tamtych rozgrywek i ta dzisiejsza to dwa zupełnie inne zespoły. Dowodem na to jest choćby cała faza grupowa, w której – z wyjątkiem Barcelony – Nafciarze wywalczyli punkty z każdą z drużyn.

Oczywiście zapraszamy na trybuny podczas meczów Ligi Mistrzów. Płocka publiczność jest wyjątkowa, o czym przekonują się nie tylko polskie drużyny, ale też te europejskie, które przyjeżdżają do ORLEN Areny. A Aalborg może po raz pierwszy gościć w Płocku.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości