Pierwsi lokatorzy do bloku przy ul. Łukasiewicza 12 wprowadzili się w 1969 roku. Wszystkie 153 mieszkania szybko zostały zajęte. Wtedy spółdzielcze M-2 czy M-3 to było dobro, które trudno było zdobyć. Dziś „starych” lokatorów jest już niewielu. Pozostało jedynie kilkanaście rodzin w jednym skrzydle budynku. Postanowiliśmy wybrać się i obejrzeć, jak mieszkają pod jednym dachem 153 rodziny, po 17 na każdym z 8 pięter budynków. Takich wielkich, wielorodzinnych bloków na osiedlu Tysiąclecia w zasobach Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej jest 6. W każdym lokatorzy mają podobne kłopoty i tylko co do jednego są wyjątkowo zgodni. Zastanawiają się, jak to możliwe, że z roku na rok rosną koszty eksploatacji lokali. Większość z nich ma mieszkania własnościowe i płaci odpowiednie podatki do kasy Urzędu Miasta. Jeden z tych mieszkańców, którzy do bloku wprowadzili się w 1969 roku, zaprosił nas na wizję lokalną. Chciał pokazać, jak dziś, po niemal pół wieku, wygląda życie. – Same problemy, a ja, zamiast mieć coraz lepiej, mam coraz gorzej. Najtrudniej jest na koniec miesiąca, gdy muszę płacić czynsz. Kiedyś była jedna, dostępna na kieszeń emeryta suma, a dziś wyszczególniono kilka pozycji i nie ze wszystkimi jestem się w stanie pogodzić. Mieszkanie to moja własność, wyodrębniona, a tu płacę koszty eksploatacji, fundusz remontowy. W sumie 450 zł za 45-metrowe mieszkanie. W tym są takie pozycje, z którymi absolutnie nie mogę się pogodzić – zaczyna rozmowę. Pan G. wskazuje na pozycję „śmieci“.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze