Reklama

10 rocznica zwycięstwa nad THW Kiel

06/10/2015 08:31
Mistrza Niemiec nie trzeba przedstawiać płockim kibicom. Najlepszą od lat drużynę zza zachodniej granicy gościliśmy w Płocku kilkakrotnie, nie tylko podczas spotkań w Lidze Mistrzów, ale także na tych nieoficjalnych meczach. Za każdym razem hala pękała w szwach, a sympatycy piłki ręcznej oglądali m.in. zmagania zespołu, który regularnie awansuje do Final Four, nierzadko wygrywając i zdobywając tytuł najlepszej drużyny w Europie.
THW Kiel to 20-krotny mistrz Niemiec, 9-krotny zdobywca Pucharu Niemiec, 3-krotny zwycięzca Ligi Mistrzów (2007, 2010, 2012) i 4-krotny finalista obecnych rozgrywek. Do tych sukcesów można dodać trzy zdobyte puchary EHF, Superpuchar Europy i tytuł mistrzów świata z 2007 roku. Jest to niewątpliwie jeden z najbardziej utytułowanych klubów Europy.
Płocka drużyna spotykała się z THW Kiel w pojedynkach Ligi Mistrzów w trzech sezonach. Wygrała raz, w Płocku, dokładnie 10 lat temu, 8 października 2005 roku 32:31. W rewanżu zespół przegrał 22:37, porażki zaliczył także w czterech pozostałych pojedynkach. W sezonie 2011/2012 Orlen Wisła trafiła na niemieckiego mistrza w TOP 16. Obydwa spotkania przegrała (w Płocku 24:36, w hali rywala 24:27) i odpadła z dalszych rozgrywek. THW Kiel wygrał wtedy Ligę Mistrzów. Ostatni raz Orlen Wisła grała z zespołem mistrza Niemiec w sezonie 2013/2014.
Nie ma już w niemieckiej ekipie Filipa Jichy, który odszedł do FC Barcelony, nie ma też Arona Palmarssona, którego przez kilka minut widzieliśmy na boisku w barwach MVM Veszprem. Odeszli również: Rasmus Lauge (do Flensburga), Johan Sjöstrand (do Melsungen), Andreasa Palicki (kontynuuje karierę w Aalborg) i Steinar Ege oraz Henrik Lundström (zakończyli karierę). Przed sezonem do THW Kiel dołączyli: bramkarz Nikolas Landin (Rhein Necker Lowen), Erlend Mamelund (Haslum), Nikolas Katsigiannis (Erlangen), Torsten Jansen (HSV), Christian Dissinger (Lübbecke), Rogerio Moraes Ferreira (Adena) oraz Alexander Williams i Dominik Plaue z drużyny młodzieżowej.
Największa strata to odejście trzech rozgrywających, co było widoczne w pierwszym meczu, przegranym przez mistrza Niemiec w Zagrzebiu aż 22:29. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. To zapowiedź trudnego sezonu, także dla trenera Alfreda Gislasona, który na pewno wierzy, że jego zespół, choć przebudowywany i osłabiony, powalczy o Final Four.
W najbliższy weekend rozgrywki w grupie A rozpocznie sobotni mecz w Orlen Arenie, który zaplanowano na godz. 20.45. Pozostałe pojedynki odbędą się w niedzielę: Veszprem podejmie Besiktas Stambuł, Flensburg zmierzy się z Celje Pivovarna Lasko, a Paris Saint Germain powalczy o punkty z Zagrzebiem.
Zespół Manolo Cadenasa czeka czwarty, bardzo trudny mecz w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Orlen Wisła jest wśród 16 najlepszych drużyn Europy i teraz walczy o swój największy sukces – wejście do ósemki.
Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości