Reklama

Nie udało się Orlen Wiśle Płock obronić pierwszego trofeum. Superpuchar dla Kielc

Pierwszą bramkę w sezonie 225/26 rzucił Melyn Richardson z rzutu karnego, potem jeszcze zdobył goli z 7. metra. Ale to nie wystarczyło, by obronić Superpuchar, który po mecz pojechał do Kielc.

Mecz był wyrównany, z lekką przewag Orlen Wisły przez pierwsze 20 minut i wyniku 8:8. Rywale powoli, ale skutecznie punktowali płocką drużynę, schodząc na przerwę przy wyniku 11:13.

Po przerwie było jeszcze trudniej. W 35. min na tablicy był wynik 11:16 i wydawało się, że Nafciarze nie zdołają odrobić start. A jednak w 39. min Orlen Wisła zmniejszyła różnicę do dwóch goli (15:17).

Niestety zamiast iść za ciosem, pozwolili Kielcom znowu odskoczyć na pięć bramek (16:21 w 45. min.

W ostatnim kwadransie spotkania, znowu udało się Orlen Wiśle odrobić straty i w 49. min było 19:21, niestety na ławkę kar, po złej zmianie, poszedł Zoltan Szita. Dla Wisły to nie był problem i w 51. min na tablicy pojawił się wynik 21:22, a w 53. min 22:23,

Reklama

Jeszcze wszystko było możliwe. W 55. min Melin Richardson zdobył swojego dziewiątego gola z rzutu karnego, a chwilę później na remis 24:24 rzucił Abel Serdio.

40 sek przed końcem, przy stanie 26:26, rzut Dujszebajewa obronił Bergerud i piłka była w rękach piłkarzy Orlen Wisły. Niestety Sergiei Kosorotow przestrzelił. Zostaly 3 sek., Dujszebajew bierze czas, ale mecz kończy się się remisem 26:26 w regulaminowym czasie gry.

Ostatecznie rzuty karne wygrali piłkarze zawodnicy Industrii i to oni zdobyli pierwsze trofeum w sezonie 2025/26. Adam Morawski obronił rzut Przemysława Krajewskiego.

Reklama

Fot. Dariusz Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości