Tenisiści stołowi ze Startu Radom najczęściej wygrywali z płockimi zawodnikami. No, czasem zdarzały się remisy, ale zwykle płocczanie nie mieli szans. Nikt nie spodziewał się, że w tym sezonie może być inaczej.Trudno było się spodziewać zwycięstwa, kiedy już przed meczem Benedykt Henkosa opowiadał wszystkim, że trenował z jednym z olimpijczyków przed wyjazdem do Aten, czyli kilka godzin dziennie służył za sparingpartnera. To niesamowite doświadczenie i ogranie, które miało procentować podczas rozgrywek.
Zespół „Conexu” wraz z trenerem Januszem Roznerem już tego zazdrościł przeciwnikom, którzy na dodatek grają swoje mecze w pięknej, nowoczesnej hali sportowej, gdzie warunki do grania i trenowania są znakomite.
Jakie więc szanse miał biedniutki Conex, w którym brakuje pieniędzy na wszystko, który poszukuje sponsora, mogącego pomóc w rozwoju drużyny? Miasto nie pomaga zespołowi, obecny sponsor czeka chyba na jeszcze lepsze wyniki i tak drużyna zostaje sama ze swoimi problemami. – Tak prawdę powiedziawszy, to mam już tego trochę dosyć, tego szarpania, szukania pieniędzy, ale nie chcę by „Conex” podzielił los „Alumna” – tłumaczy Janusz Rozner. – Wiem, że o pieniądze jest bardzo trudno, bo ich nie ma. Najlepszy przykład to „Magistrat”, który spadł do naszej II ligi. Nas sponsoruje firma „Conex” Roberta Rurkiewicza.
Klub, który ma sponsora, ma szczęście. A jednak po tenisistach stołowych „Conexu” wcale tego szczęścia nie widać. Mimo dobrych wyników, nadal muszą szukać pieniędzy. Na koszulkach mają dużo miejsca, a dziś są takie czasy, że nawet można szybko zmienić nazwę klubu czy dołożyć drugi człon.
Zwłaszcza jeśli można osiągać takie wyniki w II lidze. „Conex” wygrał w Radomiu ze Startem 6: 4, a punkty dla drużyny zdobyli: Marcin Brząkalski 2, Maciej Jasiński 2, Michał Lewandowski 1 i Andrzej Ochal 1.
– Największą niespodziankę sprawili: Marcin Brząkalski, który wygrał z Dariuszem Świątkiem i Michał Lewandowski, który pokonał Benedykta Henkosę – mówi J. Rozner. – A przecież Start zajmuje miejsce w czołówce, ale porażka ich najlepszego zawodnika załamała resztę zespołu.
Na razie starty zespołu „Conexu” są finansowane z prywatnych pieniędzy. Czyżby „Conex” nie miał zamiaru w tym sezonie sponsorować zawodników? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi.
Szkoda byłoby, gdyby klub, z braku pieniędzy miał zniknąć z mapy sportowej Płocka. Szkoda byłoby młodych zawodników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki, ucząc się gry małą, celuloidową piłeczką. Ale trener Rozner jest optymistą, wierzy, że przyjdą dla klubu lepsze czasy i dlatego prowadzi nabór do szkółki tenisa stołowego.
– Zapraszam wszystkich chętnych, uczniów klas I – IV szkół podstawowych na treningi do sali przy Pl. Dąbrowskiego – dodaje trener Rozner. – Spotykamy się we wtorki i czwartki od godz. 17.00 i w soboty od godz. 10.00.
Seniorzy grający w II lidze też zapraszają swoich sympatyków. W najbliższą niedzielę o godz. 18. 00 rozpocznie się mecz z Wąsewem. Szanse na zwycięstwo są duże, ale doping bardzo by zespołowi pomógł. Dlatego zawodnicy i trener zapraszają kibiców do sali przy Pl. Dąbrowskiego, emocji nie zabraknie.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze