Reklama

„Conex” wygrywa

10/11/2004 16:35
Tenisiści stołowi ze Startu Radom najczęściej wygrywali z płockimi zawodnikami. No, czasem zdarzały się remisy, ale zwykle płocczanie nie mieli szans. Nikt nie spodziewał się, że w tym sezonie może być inaczej.Trudno było się spodziewać zwycięstwa, kiedy już przed meczem Benedykt Henkosa opowiadał wszystkim, że trenował z jednym z olimpijczyków przed wyjazdem do Aten, czyli kilka godzin dziennie służył za sparingpartnera. To niesamowite doświadczenie i ogranie, które miało procentować podczas rozgrywek.
Zespół „Conexu” wraz z trenerem Januszem Roznerem już tego zazdrościł przeciwnikom, którzy na dodatek grają swoje mecze w pięknej, nowoczesnej hali sportowej, gdzie warunki do grania i trenowania są znakomite.
Jakie więc szanse miał biedniutki Conex, w którym brakuje pieniędzy na wszystko, który poszukuje sponsora, mogącego pomóc w rozwoju drużyny? Miasto nie pomaga zespołowi, obecny sponsor czeka chyba na jeszcze lepsze wyniki i tak drużyna zostaje sama ze swoimi problemami. – Tak prawdę powiedziawszy, to mam już tego trochę dosyć, tego szarpania, szukania pieniędzy, ale nie chcę by „Conex” podzielił los „Alumna” – tłumaczy Janusz Rozner. – Wiem, że o pieniądze jest bardzo trudno, bo ich nie ma. Najlepszy przykład to „Magistrat”, który spadł do naszej II ligi. Nas sponsoruje firma „Conex” Roberta Rurkiewicza.
Klub, który ma sponsora, ma szczęście. A jednak po tenisistach stołowych „Conexu” wcale tego szczęścia nie widać. Mimo dobrych wyników, nadal muszą szukać pieniędzy. Na koszulkach mają dużo miejsca, a dziś są takie czasy, że nawet można szybko zmienić nazwę klubu czy dołożyć drugi człon.
Zwłaszcza jeśli można osiągać takie wyniki w II lidze. „Conex” wygrał w Radomiu ze Startem 6: 4, a punkty dla drużyny zdobyli: Marcin Brząkalski 2, Maciej Jasiński 2, Michał Lewandowski 1 i Andrzej Ochal 1.
– Największą niespodziankę sprawili: Marcin Brząkalski, który wygrał z Dariuszem Świątkiem i Michał Lewandowski, który pokonał Benedykta Henkosę – mówi J. Rozner. – A przecież Start zajmuje miejsce w czołówce, ale porażka ich najlepszego zawodnika załamała resztę zespołu.
Na razie starty zespołu „Conexu” są finansowane z prywatnych pieniędzy. Czyżby „Conex” nie miał zamiaru w tym sezonie sponsorować zawodników? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi.
Szkoda byłoby, gdyby klub, z braku pieniędzy miał zniknąć z mapy sportowej Płocka. Szkoda byłoby młodych zawodników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki, ucząc się gry małą, celuloidową piłeczką. Ale trener Rozner jest optymistą, wierzy, że przyjdą dla klubu lepsze czasy i dlatego prowadzi nabór do szkółki tenisa stołowego.
– Zapraszam wszystkich chętnych, uczniów klas I – IV szkół podstawowych na treningi do sali przy Pl. Dąbrowskiego – dodaje trener Rozner. – Spotykamy się we wtorki i czwartki od godz. 17.00 i w soboty od godz. 10.00.
Seniorzy grający w II lidze też zapraszają swoich sympatyków. W najbliższą niedzielę o godz. 18. 00 rozpocznie się mecz z Wąsewem. Szanse na zwycięstwo są duże, ale doping bardzo by zespołowi pomógł. Dlatego zawodnicy i trener zapraszają kibiców do sali przy Pl. Dąbrowskiego, emocji nie zabraknie.
Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości