Reklama

“Gostynianin Roku 2001” - Uratował miejsca pracy

13/05/2002 11:21
W szóstym plebiscycie “Głosu Gostynińskiego” oddano w tym roku ponad 12 tys. głosów (w ubiegłym – ponad 4 tys.). Zdecydowanie najwięcej, bo aż 8 tys. 710 osób wybrało Bolesława Justyńskiego – zarządcę komisarycznego Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej w Gostyninie, który uratował zakład przez upadłością.Dyrektor Justyński cieszy się w PPK dużym poparciem. Jego kandydaturę zgłosiła NSZZ “Solidarność” przy PKS, Związek Zawodowy Pracowników Transportu Samochodowego PKS, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników PKS w Gostyninie. We wniosku napisano, że uratował firmę z zapaści gospodarczej, dzięki czemu nie zbankrutowała, a zadłużenie firmy zostało rozłożone na możliwe do realizacji raty spłat. 142 osoby, mieszkańcy Gostynina i okolic, nadal mają pracę. Spodziewał się Pan osiągnięcia tak wysokiego wyniku w plebiscycie na “Gostynianina Roku 2001”? Wiadomość o tym przyjąłem z wielką sympatią i radością, ale uważam, że chyba nie zasłużyłem na tytuł “Gostyniania Roku 2001”, ponieważ po prostu wykonywałem swoją zwykłą pracę. Robię to, co powinienem, nie czuję się kimś lepszym. Muszę podkreślić dużą zasługę załogi, która zgodziła się na wyrzeczenia, co wcale nie było łatwe. Spotkałem się też ze zrozumieniem związków, z którymi wspólnie podjęliśmy działania o uratowanie firmy. Firmie PPKS w 2000 roku groziło bankructwo. Kiedy zostałem zarządcą komisarycznym PKS-u, był on praktycznie niewydolny finansowo. Mieliśmy bardzo duże zadłużenie w ZUS-ie, Urzędzie Miasta, PFRON-ie. Szczególnie trudne warunki spłaty długu mieliśmy w ZUS-ie. Postanowiliśmy wprowadzić oszczędności. PKS przeszedł na remonty własne (wcześniej remonty kapitalne prowadzone były w innych zakładach). Po negocjacjach ZUS zgodził się rozłoży spłatę zadłużenia na dogodne dla nas raty – termin płatności został rozłożony na 5 lat. To wszystko zapobiegło upadłości PKS. Skądinąd wiadomo, że za poczynione oszczędności udało się także dokonać inwestycji. Owszem, w ubiegłym roku wzbogaciliśmy nasz park maszynowy o dwa autobusy “Lider Autosan”, wysokiej klasy, wyposażone m.in. w klimatyzację. Łącznie w PKS-ach jeździ teraz 58 samochodów. Za ubiegły rok firma uzyskała pozytywny wynik finansowy. Ekonomicznego zarządzania nauczył się Pan w poprzednich miejscach pracy? Tak się złożyło, że po ukończeniu technikum pierwszą pracę rozpocząłem właśnie w gostynińskim PKS-ie. Potem pracowałem w FMZ w Płocku, PGR w Sikorzu, byłem kierownikiem Rejonowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gostyninie. Po latach wróciłem znów do tutejszego PKS. Kilka słów o sobie i swoich pasjach? Mam żonę i dwóch synów, starszy Kamil jest na trzecim roku Politechniki Łódzkiej, młodszy Bartosz uczy się w pierwszej klasie Gimnazjum nr 2 w Gostyninie. Ukończyłem Politechnikę Warszawską w Płocku. Gram na akordeonie, więc moje pasje to przede wszystkim muzyka, ale także krajowa i zagraniczna turystyka. Dziękuję za rozmowę, życząc, aby gostyniński PKS nadal wychodził na prostą. (eg) Fot. archiwum “Głosu Gostynińskiego”
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości